Z bloga: Ojciec dyrektor i inni rodzice

    Z bloga: Ojciec dyrektor i inni rodzice

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Artykuł Mateusza Pilarczyka o stosunkach rodzinnych w Teatrze Nowym dotyka szerszego problemu: jak traktować synów i córki znanych artystów, którzy działają pod skrzydłami rodziców?
    Wiśniewscy nie są w Poznaniu wyjątkiem. Orkiestrą Amadeus dyryguje m.in. córka Agnieszki Duczmal Anna Mróz, a w Polskim Teatrze Tańca obok Ewy Wycichowskiej swe choreografie przygotowuje jej córka Paulina Wycichowska. Patrząc z boku nie ma różnicy - dzieci obcując na co dzień z rodzicami, wsiąkają w ich profesję, od najmłodszych lat są zanurzeni w świecie sztuki. Takiego przygotowania do zawodu nie będzie miał nikt z zewnątrz.

    Nie można więc dyskwalifikować z góry każdej córki i syna artysty pracującego u taty czy mamy. Przecież tak samo jest u prawników, polityków, hydraulików i fryzjerów - tyle, że oni w świetle reflektorów się raczej nie grzeją. Gdy jednak w grę wchodzą publiczne pieniądze, ojciec dyrektor powinien mieć w pierwszej szufladzie wszelkie dokumenty świadczące o tym, że jego wybór emisariusza do Afryki był podyktowany tylko i wyłącznie względami merytorycznymi.

    Jeśli dyrektor Wiśniewski obraża się na takie pytanie, to czyni przede wszystkim krzywdę wszystkim innym artystycznym rodzicom. Bo zarzuty o nepotyzm pod ich adresem staną się normą.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie ma jak u mamy...

    anna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 17

    "Nie można więc dyskwalifikować z góry każdej córki i syna artysty pracującego u taty czy mamy".Oczywiście.Pod warunkiem,że mama (np. Krystyna Janda) czy tata (Emilian Kamiński) mają swoje PRYWATNE...rozwiń całość

    "Nie można więc dyskwalifikować z góry każdej córki i syna artysty pracującego u taty czy mamy".Oczywiście.Pod warunkiem,że mama (np. Krystyna Janda) czy tata (Emilian Kamiński) mają swoje PRYWATNE TEATRY.W publicznych instytucjach zgrabniej jest nie zatrudniać swoich latorośli,nawet tych najzdolniejszych.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo