Piła: Trwa poszukiwanie pieniędzy na budowę nowego DPS

    Piła: Trwa poszukiwanie pieniędzy na budowę nowego DPS

    Agnieszka Kledzik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Teraz w pilskim DPS-ie w pokojach jest ciasno i nie ma urządzeń, które ułatwiałyby podnoszenie chorych

    Teraz w pilskim DPS-ie w pokojach jest ciasno i nie ma urządzeń, które ułatwiałyby podnoszenie chorych ©Agnieszka Kledzik

    Nie mamy wolnych miejsc, nigdy ich nie było, zawsze była kolejka oczekujących - mówi Dorota Urbańska, dyrektor DPS w Pile.
    Teraz w pilskim DPS-ie w pokojach jest ciasno i nie ma urządzeń, które ułatwiałyby podnoszenie chorych

    Teraz w pilskim DPS-ie w pokojach jest ciasno i nie ma urządzeń, które ułatwiałyby podnoszenie chorych ©Agnieszka Kledzik

    Na przyjęcie czeka 8 osób, ale są też i tacy, co nie mogli dłużej czekać i są w innych placówkach w Wieleniu, w Chodzieży, a nawet dalej. Wszyscy to pilanie. Ich rodziny wolałby jednak mieć bliskich na miejscu.

    - Nie byłoby wówczas problemu z odwiedzaniem swoich krewnych. Kontakt z rodziną jest dla starszych bardzo ważny. Wiele rodzin jest każdego dnia, przebywają nawet kilka godzin, dzięki temu podopieczni czują się lepiej, a nam jest lżej - mówi dyrektor.


    W tej chwili w pilskim DPS-ie mieszka 70 osób. Blisko 60 to osoby tak zwane zależne czyli wymagające stałej opieki, z zespołem otępiennym i kilka osób ze stwardnieniem rozsianym. Dwadzieścia lat temu, kiedy DPS ruszał, proporcje były odwrotne.

    - Wówczas mieliśmy tylko kilku podopiecznych leżących, a pozostali nie potrzebowali takiej opieki, inaczej wówczas pracowaliśmy, była biblioteka, kawiarenka, saloniki i świetlica. Później musieliśmy przejść standaryzację, coraz więcej osób było bardziej zależnych, no i zrobiło się ciasno - opowiada Dorota Urbańska.

    Ciasny DPS to problem nienowy. Już od trzech lat trwają przymiarki, do przeniesienia DPS, bądź jego rozbudowy. Teraz zaczęły się pojawiać konkrety. Już wiadomo, gdzie nowa placówka powstanie.

    - Na pewno będzie to przy ulicy Rydygiera, mamy tam działki, ponadto blisko szpitala, cisza, las wokół. Tam na pewno będą lepsze warunki - komentuje Bogusław Mikita, wicestarosta pilski.

    Nowy dom mógłby pomieścić sto osób, takich które wymagają stałej opieki. Obok, planuje się utworzyć Zakład Opiekuńczo - Leczniczy na 20 łóżek. Problemem są tylko pieniądze. Starostwo czyni starania o zdobycie pieniędzy zewnętrznych, bo w tegorocznym budżecie ich nie ma. A problem jest palący. Z każdym rokiem osób wymagających opieki przybywa. Żyjemy bowiem coraz dłużej.

    W świetlicy trwają zajęcia. Uczestniczy w nich 30 mieszkańców. Są w różnym stanie. Każdy powinien mieć formę terapii dopasowaną do siebie, ale nie można tego zrobić, bo świetlica jest tylko jedna.
    -
    A potrzebowalibyśmy ze trzy. W nowym budynku, na pewno łatwiej byłoby też pracownikom. Teraz, podczas czynności higienicznych, muszą używać swojej siły, bo nie mamy urządzeń wspomagających - żali się Dorota Urbańska.

    Każdy z podopiecznych ma inne wymagania. W DPS-ie mieszkają i byłe sprzątaczki i byli dyrektorowie. Na każdego z nich działa inny program usprawniania pamięci i rehabilitacji.

    - Czasem mieszkańcy zapominają słów, ich znaczeń, ale jak śpiewamy, to teksty piosenek, pamiętają wszyscy. Zdarza się, że też nasi podopieczni zaczynają mówić po niemiecku czy rosyjsku, bo tych języków używali w młodości - mówi Urbańska.

    W pilskim DPS-ie pracuje 47 osób. Są też stażyści, studenci na praktykach zawodowych z pielęgniarstwa czy z wydziału pracowników socjalnych, są studenci psychologii i pedagogiki. Oni uczą się, ale również pomagają.
    - To bardzo trudna i odpowiedzialna praca. Na jednym piętrze pracuje 40 osób, nie mamy nawet wystarczająco dużej szatni, aby wszystkie ich rzeczy pomieścić. Ciasno też jest w pokoju socjalnym, pracownicy muszą na zmianę robić sobie przerwę śniadaniową. - mówi dyrektor DPS.

    W nowym obiekcie, na pewno będzie więcej miejsca, będą też łóżka przystosowane do potrzeb chorych.

    Pani dyrektor przygotowuje teraz niezbędne dokumenty, aby przygotować projekt nowego Domu. Stary jednak nie przestanie istnieć. DPS przy ul. 11-go Listopada będzie domem dziennym. Na górze być może powstaną mieszkania chronione dla osób starszych, w miarę samodzielnych, które będą jednak pod stałą opieką personelu. Starsi mieszkańcy Piły będą mogliby przychodzić tu na obiady.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo