Edukacja: Studenci wyjdą na ulice w proteście przeciwko...

    Edukacja: Studenci wyjdą na ulice w proteście przeciwko opłatom za drugi kierunek

    Paulina Jęczmionka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Edukacja: Studenci wyjdą na ulice w proteście przeciwko opłatom za drugi kierunek

    ©Sławomir Seidler/archiwum

    Studenci nie chcą płacić za drugi kierunek studiów. W czwartek mają zamiar protestować przeciwko reformie szkolnictwa wyższego. W Poznaniu manifestacja odbędzie się na placu Wolności. Do studentów mają dołączyć też politycy.
    Edukacja: Studenci wyjdą na ulice w proteście przeciwko opłatom za drugi kierunek

    ©Sławomir Seidler/archiwum

    4 lutego Sejm przegłosował nowelizację wnoszącą liczne zmiany w funkcjonowaniu polskich uczelni. Jedną z nich jest wprowadzenie opłat za studiowanie drugiego fakultetu. Zwolnione z nich mają być tylko osoby z najlepszymi wynikami w nauce, czyli te, które mają stypendium naukowe.

    Po przyjęciu przez posłów reformy, w internecie rozgorzała dyskusja. Studentka z Poznania założyła na Facebooku grupę "Mówimy NIE ustawie wprowadzającej opłaty za drugi kierunek studiów". Jak tłumaczy, chciała przede wszystkim poznać opinie swoich znajomych. Odzew był jednak zdecydowanie większy - dziś do grupy należy już 34,5 tysiąca osób.

    - Mam wielu "multikierunkowych" znajomych i widzę, jak trudno pogodzić im studiowanie dwóch, czasem trzech kierunków - tłumaczy Adrianna Jarus, studentka prawa na UAM, założycielka grupy. - Uważam, że nie można karać ludzi za to, że chcą się kształcić. Na moim wydziale średnia stypendialna wyniosła w tym roku 4,3. Ale przecież osoba, która uzyskuje np. średnią 4,2, nie zaniedbując ani jednego, ani drugiego kierunku, również jest dobrym studentem. A w świetle ustawy nim nie jest, bo nie spełnia wymogów.

    Tuż po powstaniu grupy występującej przeciwko wprowadzeniu opłat, na portalu Facebook pojawił się pomysł zorganizowania ogólnopolskiego protestu. Inicjatorem było Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie z Białegostoku. A inni szybko pomysł podchwycili. Teraz trwa zbieranie chętnych. Wiadomo już, że studenci wyjdą w czwartek na ulice: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Olsztyna, Łodzi i Poznania.

    - Spotykamy się o godzinie 17 na placu Wolności - zapowiada Adam Pakulski, koordynator protestu w Poznaniu. - Towarzyszyć nam będzie grupa bębniarzy grających sambę. Będziemy nawoływać prezydenta Komorowskiego do zawetowania nowelizacji ustawy. Podczas protestu głos zabiorą też osoby związane z "Krytyką Polityczną", a także poznańscy radni. Jesteśmy w trakcie rozmów z politykami lewicy i PiS.

    Do organizacji protestu w stolicy Wielkopolski przyłączyła się również część członków parlamentu samorządu studentów UAM. I z jej inicjatywy tuż przed manifą na poznańskim Rozbracie odbędzie się wspólne przygotowywanie plakatów i transparentów.

    Organizatorzy protestu na razie szacują, że w czwartkowej manifestacji w Poznaniu udział weźmie około 500 osób. Twierdzą jednak, że chętnych wciąż przybywa. Studenci zbierają też w internecie podpisy pod petycją do premiera o rezygnację z planowanych zmian.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego?

    Arno (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Dlaczego tyle osób uważa, że student=nierób, że każdy, kto chce studiować "coś jeszcze" chce sobie przedłużyć beztroską młodość itp.? Może dlatego, że tacy są najgłośniejsi, a ci, którzy się uczą,...rozwiń całość

    Dlaczego tyle osób uważa, że student=nierób, że każdy, kto chce studiować "coś jeszcze" chce sobie przedłużyć beztroską młodość itp.? Może dlatego, że tacy są najgłośniejsi, a ci, którzy się uczą, bo chcą coś osiągnąć, siedzą w bibliotekach lub w domu i np. czytają i po prostu ich nie widać (są też oczywiście tacy, którym udaje się skutecznie i to, i to - bo są młodzi, chcą się czasem rozerwać, ale i rozwijać)? I niekoniecznie musi się to przekładać na oceny na studiach - materiał na egzamin najczęściej nie jest wystarczająco ponętny, by z rozkoszą oddawać się wchłanianiu go (a nie każdemu wystarczy raz-dwa razy przeczytać) - ten sam czas można podzielić tak, by umieć "na zaliczenie" i douczyć się po swojemu, tym razem z wewnętrzną, skuteczniejszą motywacją :P Drugi kierunek nieraz ma być rozwinięciem jakichś zainteresowań - dlaczego odbierać tą szansę takim właśnie "cichym" studentom? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Biedni maja studia płatne

    kasa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Biednych nie stać było na korypetycje i są bez szans na studia dzienne. Biedni musza więc studiowac na uczelniach prywatnych i placa za nauke jak za zboże. Popieram zaproponowane rozwiązanie -...rozwiń całość

    Biednych nie stać było na korypetycje i są bez szans na studia dzienne. Biedni musza więc studiowac na uczelniach prywatnych i placa za nauke jak za zboże. Popieram zaproponowane rozwiązanie - drugi i kolejny kierunek za własna kasę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Płacić !!!

    Skarbnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Płacić nieroby !!! Latami ściemniają i myślą że za darmo sobie będą żyć non stop. Mają na imprezy, ćpanie i picie to mogą to na naukę przeznaczyć lenie śmierdzące.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ja protestuję

    p (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    przeciwko studiowaniu za moje pieniądze.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo