Wielkopolska: Pitera zajęła się farmami wiatraków

    Wielkopolska: Pitera zajęła się farmami wiatraków

    Krzysztof M. Kaźmierczak

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Julia Pitera, sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zajęła się przedstawianym przez "Głos Wielkopolskim" procederem uzyskiwania zezwoleń budowlanych na farmy wiatrowe przez firmy sponsorujące samorządy.

    W sierpniu ub.r. ujawniliśmy, że niektóre firmy zajmujące się stawianiem elektrowni wiatrowych, zyskują przychylność gmin poprzez dotacje finansowe. Jaskrawym przykładem tego są Duszniki, gdzie spółka planująca budowę farmy sfinansowała sporządzenie korzystanego dla niej planu zagospodarowania przestrzennego.

    Julia Pitera wystąpiła w tym miesiącu do szeregu instytucji o wyjaśnienie sprawy gminnego wiatrowego sponsoringu. Ma zająć się tym Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, Regionalna Izba Obrachunkowa oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wcześniej prokuratura twierdziła, że nie doszło do przestępstwa.,

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Poważne działania. Nareszcie.

    uDusznikowany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 15

    Firmy stawiające wiatraki muszą być skontrolowane. I muszą być stworzone szczegółowe przepisy określające, gdzie można je stawiać. Bo wiatrak sam z siebie nie jest złem. Złem są firmy wiatraczne,...rozwiń całość

    Firmy stawiające wiatraki muszą być skontrolowane. I muszą być stworzone szczegółowe przepisy określające, gdzie można je stawiać. Bo wiatrak sam z siebie nie jest złem. Złem są firmy wiatraczne, które z oszczędności poustawiałyby wiatraki dosłownie na głowach ludzi. Nie dość, że coś takiego jest szkodliwe dla zdrowia, to jeszcze naraża ludzi (nawet mieszkających wiele kilometrów od turbin) na znaczną utratę wartości ich nieruchomości.

    Duszniki są najmocniejszym przykładem. Bo sprawa farmy Dusznickiej dotyka nie tylko duszniczan, ale też mieszkańców okolicznych gmin i zachodnich przedmieść Poznania.

    Szczegóły problemów, które w Dusznikach powstały właśnie przez wiatraki, są dostępne w komentarzach do artykułu (podaję link):
    http://szamotuly.naszemiasto.pl/artykul/609736,adam-woropaj-wojt-duszniki,id,t.html

    PS Ile w Poznaniu jest budowli o wysokości 150 metrów? Żadnej. A w gminie Duszniki (ok. 30 km na zachód od Poznania) inwestor chce ustawić ich aż 64!
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo