Co knebluje usta?

    Co knebluje usta?

    Janusz Jaros

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Co knebluje usta?
    Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krotoszynie, budując swój dom, złamał prawo. Rozpoczynając inwestycję, nie miał ważnej decyzji o warunkach zabudowy. Został skazany i stracił posadę. Wcześniej był karany za przymykanie oka na samowolę kogoś innego. O tej samowoli nie powiadomił urzędującej po sąsiedzku prokuratury.
    Co knebluje usta?
    Urzędnik miał nadzieję, że na niego także nikt nie doniesie. Mylił się. Mylił się także, licząc na pobłażliwość prokuratorów zza ściany gabinetu. Gdy jednak nadzieje na ukrycie sprawy pod korcem upadły, oskarżony przyznał się do winy i sam poprosił o wyrok.

    Dziwi jednak postawa jego dawnych pracowników, dla których to prokurator był zbyt skrupulatny, a sąd zbyt surowy. Czy tak samo zbulwersowała ich wiadomość, że bank okradł strażnik, który miał
    pilnować skarbca, niż że zrobił to złodziej-włamywacz?

    Tymczasem wiemy, że przez przymykających oko inspektorów, "swojaków" rozpadają się nowe autostrady, zawalają ośnieżone hale i źle postawione domy, a w konsekwencji ludzie tracą życie lub zdrowie. Pracownicy nadzoru budowlanego mają za złe poprzednikowi skazanego, który rzekomo doniósł na następcę. W Polsce powiatowej legaliści nie mają łatwego życia. Przez lata zaborów, a potem dyktatury współpraca z organami ścigania kojarzy się negatywnie. Do tego pajęczyny lokalnych układów kneblują usta. Wyrok z Krotoszyna zakneblował usta nawet przełożonym skazanego inspektora w Poznaniu i Warszawie.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo