Ostrzeszów: Policja pobiła uczniów?

    Ostrzeszów: Policja pobiła uczniów?

    Marek Weiss

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od pobytu na komendzie minęło sporo czasu, ale Kamil często wraca myślami do tego dnia

    Od pobytu na komendzie minęło sporo czasu, ale Kamil często wraca myślami do tego dnia ©Marek Weiss

    Obrażenia były, ale nie wiadomo kto bił? Rodzicom pozostała tylko droga cywilna
    Od pobytu na komendzie minęło sporo czasu, ale Kamil często wraca myślami do tego dnia

    Od pobytu na komendzie minęło sporo czasu, ale Kamil często wraca myślami do tego dnia ©Marek Weiss

    Umorzeniem zakończyła się sprawa pobicia dwóch nastolatków podczas przesłuchania w Komendzie Powiatowej Policji w Ostrzeszowie. Nie pomogło zażalenie złożone przez matkę jednego z pokrzywdzonych. Kobieta nie kryje swojego oburzenia i zastanawia się nad założeniem sprawy cywilnej, bo całe zdarzenie spowodowało, jej zdaniem, uraz psychiczny u syna.

    Do pobicia miało dojść podczas przesłuchania w sprawie kradzieży miedzianych kabli.
    Dwaj chłopcy zostali przez policję zatrzymani w punkcie skupu złomu. Jak podaje Kamil, starszy z nich, podczas 6-godzinnego przesłuchania jeden z policjantów wziął go do osobnego poko-ju i tam kilka razy uderzył pięścią i kolanem. Potem dusił go za krtań i bił po nerkach oraz straszył pałką do bejsbola.
    Funkcjonariusz miał wobec niego używać wyzwisk. Po wyjściu ze szpitala postanowił z matką iść na obdukcję do szpitala. Na zaświadczeniu lekarskim napisano o stłuczeniu głowy i żeber. Chłopak został zwolniony z zajęć przez 12 dni.

    Po zawiadomieniu złożonym przez matkę Kamila Prokuratura Rejonowa w Ostrzeszowie wyłączyła się z prowadzenia sprawy, chcąc uniknąć zarzutów o braku bezstronności. Przekazano ją do Ostrowa Wlkp. W trakcie śledztwa przesłuchano pokrzywdzonych, policjantów, lekarzy, rodziców i inne osoby, które znały okoliczności zdarzenia. Uzyskano także opinię biegłego. Ocena materiału dowodowego, według prokuratury, nie dała jednak podstaw do stwierdzenia, że doszło do czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa. Co prawda potwierdzono obrażenia, ale pojawiły się wątpliwości, kiedy do nich doszło. Mogły, ale nie musiały powstać na terenie komendy. Zabrakło zatem danych dostatecznie uzasadniających przypuszczenie pobicia przez policję.

    Z taką interpretacją faktów nie zgodziła się matka Kamila. Złożyła zażalenie, które trafiło do Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie. Ten rozpoznał sprawę, nie prowadząc czynności procesowych, a jedynie zapoznając się z aktami sprawy. Utrzymał w mocy decyzję prokuratury, która stała się prawomocna.
    - Policjant, który to zrobił, wytyka nas palcami. Syn uważa, aby ponownie się z nim nie spotkać. Gdy tylko dowiedział się, że ma on dyżur w sylwestra, wrócił wcześniej z przyjęcia u znajomych. Woli dmuchać na zimne. Mówi, że ma już wszystkiego dosyć. Rozważamy, czy nie założyć sprawy cywilnej. Nie chcemy się mścić. Chcemy tylko sprawiedliwości - mówi matka Kamila.

    - Obecna sytuacja nie zamyka drogi cywilnej - mówi zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Janusz Walczak. - Sąd cywilny może się jednak odwołać do ustaleń z postępowania karnego. Orzeczenie Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie może więc ograniczać skuteczność drogi cywilnej.
    Szefostwo ostrzeszowskiej policji od początku do sprawy pobicia podchodziło nieufnie, wskazując, że starszy nastolatek rok wcześniej został przyłapany na innej kradzieży, a jego kolega był już kilkakrotnie notowany.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wiejski szeryfek

    Hansi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    myśli,że ma mundurek to zaraz czuje się wielki?a tak naprawdę to cienias gdy sweterek po pracy założy,he,he.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo