Poznań: Nieważne, że cierpią. Liczy się tylko... na co

    Poznań: Nieważne, że cierpią. Liczy się tylko... na co

    Danuta Pawlicka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Profesor Jacek Łuczak nie rozumie polityki resortu zdrowia w kwestii opieki paliatywnej

    Profesor Jacek Łuczak nie rozumie polityki resortu zdrowia w kwestii opieki paliatywnej ©Waldemar Wylegalski

    Specjaliści poznańskiego Hospicjum Palium mogą pomagać chorym z odleżynami, ale mają zakaz leczenia pacjenta z ranami przewlekłymi. Innym absurdalnym przepisem, którego muszą przestrzegać, jest segregacja chorych według lepszych i gorszych chorób. Za ulżenie w cierpieniu chorym, których schorzenia nie znalazły się na ministerialnej liście, lecznica musiała zapłacić karę.
    Profesor Jacek Łuczak nie rozumie polityki resortu zdrowia w kwestii opieki paliatywnej

    Profesor Jacek Łuczak nie rozumie polityki resortu zdrowia w kwestii opieki paliatywnej ©Waldemar Wylegalski

    Skutek jest taki, że lekarz, który ma przed sobą cierpiącego, na pół przytomnego z bólu człowieka, najpierw pyta, na co choruje. Jeżeli w karcie choroby jest wpisany przewlekły gościec lub schyłkowa niewydolność nerek, medyk rozkłada bezradnie ręce. Dla takich nie ma miejsca w hospicjum! Drakońskie i niezrozumiałe ograniczenia wprowadził resort zdrowia.

    - Nie jednostka choroby, ale stopień zaawansowania schorzenia ograniczającego życie powinien być jedynym kryterium przyjęcia do hospicjum - oburza się prof. Jacek Łuczak, prezes oddziału Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej, twórca poznańskiego ośrodka, który jest wzorem i miejscem szkoleń dla polskich i zagranicznych placówek.

    Jakimi kryteriami posługiwali się urzędnicy ministerstwa, którzy wytypowali tylko nieliczne choroby kwalifikujące do opieki paliatywnej, zapominając, że nie ogranicza się ona do podawania morfiny? Nie ma na to odpowiedzi, choć wiadomo, że nowoczesna opieka obejmuje specjalistyczne leczenie również u pacjentów korzystających z onkologicznych i przedłużających życie terapii.

    Jednak kontrolerzy z NFZ muszą przestrzegać litery prawa. Sprawdzając ubiegłoroczne domowe świadczenia Hospicjum Palium, uznali, że leczenie osób ze schorzeniami spoza ministerialnej listy, jest nadużyciem. Nie pomogły odwołania, więc Szpital Przemienienia Pańskiego, któremu podlega placówka, musiał zapłacić karę. Tymczasem do dzisiaj NFZ winien jest lecznicy 650 tys. zł za przekroczenie limitów kontraktu w 2010 r.

    Równie bulwersującą decyzją resortu zdrowia jest skreślenie z hospicyjnych świadczeń poradni obrzęku limfatycznego. Stało się tak, mimo że poznańska lekarka specjalnie szkoliła się w Londynie. Na os. Rusa w Poznaniu od ponad 10 lat przyjeżdżają pacjenci z całej Wielkopolski i wielu regionów Polski. Tak będzie tylko do listopada. - Chorzy z obrzękami będą wtedy jeździć do... Berlina na bardzo kosztowne leczenie? - zastanawia się poznański profesor.

    Do jesieni, także zgodnie z nakazem, zostanie zlikwidowana poradnia leczenia ran przewlekłych, jedna z najlepszych w Polsce. Kiedy w 1998 roku w znowelizowanej ustawie o powszechnym ubezpieczeniu znalazła się opieka paliatywno-hospicyjna, był to prawdziwy przełom. Dzisiaj, gdy poszerzają się możliwości i formy tej opieki oraz lawinowo rosną potrzeby, zaczyna ograniczać się zakres świadczeń i pieniądze. W całej Wielkopolsce jest zaledwie 240 łóżek. Tymczasem na 3,3 mln Wielkopolan - zgodnie z zaleceniami UE - powinno ich być... dwa razy tyle. Lista oczekujących pilnego przyjęcia cierpiących często przekracza 20 chorych dziennie.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy to nie p.Kopacz jest ministrem zdrowia?

    9995 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 24

    Rząd PO to wymyśla?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo