Poznań: Jeszcze w lutym Rajewski zostanie zdetronizowany

    Poznań: Jeszcze w lutym Rajewski zostanie zdetronizowany

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Jak już napisaliśmy w ubiegłym tygodniu, ciepłą posadkę straci Janusz Rajewski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. Na tym stanowisku zastąpi go Ryszard Żukowski, szef biura audytu wewnętrznego i kontroli Urzędu Miasta. Prawdopodobnie prezydent daje mu rok na zrobienie tutaj porządków.
    Janusz Rajewski nisko nie spadnie zawodowo. Fotel dyrektorski zamieni na stołek zastępcy

    Janusz Rajewski nisko nie spadnie zawodowo. Fotel dyrektorski zamieni na stołek zastępcy ©Marek Zakrzewski

    Rajewskiemu krzywda jednak się nie stanie. Prezydent zapewni mu miękkie lądowanie... na fotelu zastępcy dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. Na tym stanowisku był wakat po śmierci Henryka Stawnego.

    - Czy MPGM jest przechowalnią? - pyta Tomasz Lewandowski, szef klubu radnych SLD i przewodniczący komisji gospodarki komunalnej i polityki mieszkaniowej Rady Miasta. - Czy dlatego, że dyrektor Rajewski nie sprawdził się, to dostał tę posadę na otarcie łez?
    Zdaniem radnego, takie postępowanie nie jest racjonalne, ale...
    - Może prezydent boi się wytoczenia ciężkich dział. Mógłby dostać rykoszetem - zastanawia się Lewandowski.

    Michał Grześ, radny PiS, wiceprzewodniczący Rady Miasta odwołanie i planowaną nominację Rajewskiego kwituje krótko - "zawód dyrektor", choć dodaje, że dla obecnego szefa POSiR posada zastępcy w MPGM awansem nie jest.
    Radni jednak nie mają wątpliwości, że zmiana powinna nastąpić.

    - Dla mnie decyzja o odwołaniu dyrektora Rajewskiego była oczywista już w poprzedniej kadencji - przyznaje Lewandowski. - Zastanawiałem się tylko kiedy do niej dojdzie. Sądzę, że jest pokłosiem audytu wewnętrznego, zleconego przez prezydenta i niedociągnięć przy budowie Stadionu Miejskiego. Słyszałem, że wnioski z audytu są ostre. Mam nadzieję, że opinia publiczna pozna wynika tej kontroli.
    Grześ przypomina, że radni nigdy nie mogli uzyskać informacji, ile kosztuje funkcjonowanie POSiR-u.
    - Przykładem są dotacje przyznawane do usług świadczonych przez ośrodki - mówi Grześ.

    W tym roku radni przy okazji ustalenia wysokości dopłat dla POSiR-u powiedzieli: dość! Nie zgodzili się, by wzorem lat ubiegłych szefowie POSiR-u przychodzili i mówili, że tyle i tyle potrzebują, nie przedstawiając wyliczenia kosztów. Na nic jednak to się zdało.

    - Dyrektor Rajewski nie był przygotowany, nie potrafił wytłumaczyć, na co pójdzie 7 mln zł dotacji - twierdzi Jakub Jędrzejewski, przewodniczący komisji kultury fizycznej i turystyki Rady Miasta. Zdaniem radnego, nie była to wyjątkowa sytuacja, bo: - Dyrektor albo nie umiał odpowiedzieć na nasze pytania, albo w ogóle nie pojawiał się na posiedzeniach komisji.
    - Miałem wrażenie, że nikt nie wie, co dzieje się w POSiR-ze. Rajewski to był król na włościach - dodaje Grześ.

    Po 20 lutego formalnie zostanie "zdetronizowany". Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prezydent nie ogłosi na to stanowisko konkursu. Będzie na nie oddelegowany Żukowski, który ma przeprowadzić zmiany w POSiR-ze.
    - Myślę, że przez cały rok będzie miał co robić - podkreśla Lewandowski.
    Z kolei Grześ uważa, że Żukowski jest za dobrym człowiekiem, by zmierzyć się z problemami, które czekają na niego w POSiR-ze.

    - Na stanowiskach kierowniczych trzeba robić zmiany, a na nowych szefów przeprowadzać konkursy - przekonuje radny Michał Grześ. - Nic bowiem tak źle nie działa na kierowników jednostek, jak stabilizacja. Mam nadzieję, że tak stanie się w POSiR-ze.


    Karuzela personalna


    W magistracie i jednostkach mu podległych szykują się zmiany.
    Zbigniew Rusak, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego i Tadeusz Jurga, zastępca dyrektora wydziału urbanistyki i architektury złożyli wypowiedzenia. Henryk Spychalski przestał być zastępcą dyrektora wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej. Jeszcze przed 1 października Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków, będzie musiała wybrać między pracą a emeryturą.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trzeba było nic nie robić

    Lotnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 38 / 27

    Jak Wiatrowski na Ławicy. Prezio go broni, bo zatrudnia jego przy..pasów. Jakbyś tak zrobił, a nie budował stadion to byś był najlepszy....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do łopat

    anka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 25

    tO NIE TAK Z TYM OBOWIAZEK ICH ROZLICZEŃ, PEŁNILI ODPOWIEDZIALNE STANOWISKA BRALI DUŻY SZMAL DZIELAC GO BY WSYRACZYLO NA POMOC CO NAJMNIEJ DZIESIECIU RODZINOM POZBAWINYCH PRACY

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To czekamy na kolejne dymisje

    pyruś (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 36 / 20

    Czas podziękować panu Łukaszowi Goździorowi z Biura Promocji, Wojciechowi Tulibackiemu z MPK czy Zbigniewowi Wągrowskiemu z Palmiarni.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    j

    n (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 30

    co za bagno!!! dobrze chociaż, że z czasem głupota jest grzebana w ziemi.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo