Seks jest boski w małżeństwie

    Seks jest boski w małżeństwie

    Matylda Witkowska

    Jeżeli ktoś nie radzi sobie w relacjach damsko-męskich, może skorzystać z pomocy Kościoła katolickiego. Zamiast gromów za grzeszne myśli znajdzie tam porady, jak poznać ciekawego partnera, poprawić jakość igraszek w łóżku i co zrobić, gdy małżeństwo stoi na skraju rozwodu. Spotkań i rekolekcji dla par jest coraz więcej.
    Ojciec Ksawery Knotz jest autorem  książek , w których porusza m.in. sprawy małżeńskiego seksu

    Ojciec Ksawery Knotz jest autorem książek , w których porusza m.in. sprawy małżeńskiego seksu ©archiwum

    Co zrobić, gdy w małżeństwie pojawiają się nieporozumienia, kłótnie albo wstydliwie przemilczane kłopoty z seksem? Wybrać się na rekolekcje - odpowiadają organizatorzy katolickich spotkań małżeńskich i wieczorów dla zakochanych. Współczesny Kościół chętnie udziela porad w sprawach damsko-męskich. Pomaga nieśmiałym singlom, wahającym się pannom młodym i znudzonym małżeństwom.

    Kurs zniechęcania
    O tym, że zwykły kurs przedmałżeński może postawić na krawędzi rozpadu nawet wieloletni związek, przekonała się pani Małgorzata.
    - Nie jesteśmy zbyt religijni, dlatego wybraliśmy przedmałżeński kurs weekendowy, żeby móc to jak najszybciej odhaczyć - opowiada młoda małżonka. - Wybraliśmy najlepszego duszpasterza. Miało być szybko i sympatycznie - dodaje.

    Jednak wyjazd zamienił się w koszmar.
    - Pokłóciliśmy się już podczas pierwszych zajęć - wspomina Małgorzata. - Ja jestem porządnicka i chciałam wszystkie ćwiczenia zrobić jak najlepiej. Mój narzeczony wciąż był na nie. Krzyczeliśmy na siebie, budząc zdumienie wśród kilkunastu zakochanych par.

    Michał Owczarski, który podobne kursy prowadzi, taką opowieścią zdziwiony nie jest.
    - Kursy przedmałżeńskie bywają nazywane kursami zniechęcania do małżeństwa - przyznaje. - Bo lepiej, żeby narzeczeni odkryli swoje ciemne strony przed ślubem, niż później.

    Poznaniu charakterów służą serie warsztatów. Mają one młodych ludzi zaintrygować i skłonić do refleksji. Jednym z zadań, które stawia przed narzeczonymi Michał Owczarski, jest rysowanie obrazka. Jednego.
    - Skłaniamy młodych do zastanowienia się nad umiejętnością współdziałania - mówi Owczarski. - Czy czują się komfortowo, czy też może jedno z nich narzuca swoją wizję, a drugie się podporządkowuje? Potem omawiają między sobą odczucia.

    Pani Małgorzata wraz z narzeczonym ostatecznie przeszła próbę i od czterech lat są szczęśliwym małżeństwem. Choć od czasu do czasu kłótnie się zdarzają.

    Nikt nie prowadzi statystyk, ile osób rozstaje się po kursach dla narzeczonych. Ale każdy z prowadzących pamięta jedną czy dwie osoby, które pojawiły się na kursie po raz drugi. Z nowym partnerem.
    - Namówiliśmy na Wieczory dla Zakochanych dzieci naszych znajomych. Rozstali się już po drugich zajęciach, choć mieli zamówioną salę na wesele - opowiada Elżbieta Marcinkiewicz, która wraz z mężem prowadzi takie zajęcia. - Na szczęście wszystko odbyło się bez kłótni i nikt nie miał do nas pretensji - wspomina.

    Kursy przedmałżeńskie to już nie tylko budzące uśmiechy wśród narzeczonych szkolenia z obserwacji śluzu i pomiarów temperatury. Ich miejsce zajmują coraz częściej Wieczory dla Zakochanych czy Rekolekcje dla Narzeczonych.
    - Rekolekcje kojarzą się ludziom z siedzeniem w zimnym kościele i słuchaniem księdza w czasie, gdy każdy myśli tylko, jak zwiać. A to przecież wcale nie musi być prawda, bo obraz rekolekcji bardzo się zmienia - podkreśla Owczarski.

    1 3 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo