Leszno: SEWS przestanie istnieć. 1100 osób straci pracę

    Leszno: SEWS przestanie istnieć. 1100 osób straci pracę

    Karolina Sternal

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Koncern chce sprzedać hale produkcyjne w Lesznie

    Koncern chce sprzedać hale produkcyjne w Lesznie ©Karolina Sternal

    Dwa zakłady w Lesznie - SEWS-P oraz SEWS-CEP, należące do japońskiego koncernu Sumimoto przestaną praktycznie istnieć. W czwartek prawie 1100 zatrudnionych w nich osób dowiedziało się, że prawdopodobnie za dwa miesiące straci pracę. Związkowcy są zdruzgotani skalą tego, co ma się wydarzyć, gdyż lokalny rynek nie jest w stanie wchłonąć takiej rzeszy bezrobotnych.
    Koncern chce sprzedać hale produkcyjne w Lesznie

    Koncern chce sprzedać hale produkcyjne w Lesznie ©Karolina Sternal

    - Dowiedzieliśmy się, że ponieważ nie ma kontraktów, to produkcja zostanie zamknięta, a my zostaniemy zwolnieni - mówi jedna z kobiet pracujących w SEWS Polska.

    - Decyzja o zwolnieniach grupowych jest podyktowana względami ekonomicznymi - potwierdza Andrzej Czarnul, dyrektor SEWS w Lesznie. - Nasze koszty są wyższe w stosunku do firm działających w innych krajach, dlatego nie mamy nowych zamówień.


    SEWS produkuje wiązki kabli na potrzeby przemysłu samochodowego. Pierwsze załamanie przyszło, gdy na świecie wybuchł kryzys. Wtedy Sumimoto zlikwidowało fabrykę w Rawiczu. Ograniczono także zatrudnienie w Lesznie. Ubiegły rok przyniósł uspokojenie i nadzieję, że najgorsze już minęło. Jednak w czwartek załoga dowiedziała się, że niebawem nie będzie pracy. Dyrektor wyjaśniał sytuację na każdej ze zmian. Zwolnienia będą miały charakter grupowy, a więc ludziom będą przysługiwały dodatkowe odprawy. Prawdopodobnie pierwsze wypowiedzenia zostaną wręczone w marcu, ze skutkiem od 1 kwietnia. Ponieważ prawie sto procent załogi ma umowy na czas nieokreślony, więc przysługuje im trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Pracodawca zapowiada, że zwolni ich z obowiązku świadczenia pracy, wypłacając za ten czas normalne wynagrodzenia. Zwalniani otrzymają odprawę w wysokości trzech miesięcznych wynagrodzeń oraz być może jeszcze dodatkowo 10 tysięcy zł. Produkcja zakończy się w czerwcu.

    - Grupie 40 pracowników zaproponowaliśmy pracę w zakładzie na Słowacji, na razie na okres trzech miesięcy. W tym wypadku oprócz normalnej pensji, otrzymywaliby także dietę - dodaje dyrektor Andrzej Czarnul.

    Podobna liczba osób ma możliwość pracy nadal w Lesznie, gdzie pozostać mają działy projektowe i logistyczne, jednak większość majątku Sumimoto w Lesznie - hale produkcyjne wraz z gruntem, mają być sprzedane. Podobnie jest w Rawiczu, gdzie puste budynki do tej pory nie znalazły nabywcy. Sam koncern otwiera fabryki w Afryce - mowa jest o Egipcie i Maroku, gdzie koszty pracy są niższe, niż w Polsce.

    - Jesteśmy za drodzy, dlatego koncernowi nie opłaca się nadal tu produkować - mówi Grzegorz Krzyżanowski, przewodniczący komisji zakładowej NSZZ Solidarność. - To okrutna dla nas prawda, ale tak jest. Wiedzieliśmy, że produkcja może być ograniczana, ale nie spodziewaliśmy się jej likwidacji. Na razie rozmawiamy z ludźmi, aby ustalić, w jakim kierunku powinny iść nasze negocjacje z pracodawcą w sprawie regulaminu zwolnień grupowych.
    Z danych urzędu pracy wynika, że na koniec ubiegłego roku bez pracy było niespełna pięć tysięcy osób.

    - To jest bardzo zła wiadomość. Wśród tych, którzy stracą pracę w SEWS-ie jest ponad 500 mieszkańców Leszna. Jako samorząd nie mamy na to wpływu, ale będziemy się starać wspierać ludzi - zapowiada Tomasz Malepszy, prezydent Leszna. - Powiatowy Urząd Pracy wystąpi do ministerstwa o dotację z rezerwy budżetowej na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    AL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Zycze im powodzenia w Egipcie:) 2-3 razy zatrzymaja klienta, zapłaca pare baniek kary, straca kontrakt i zatesknia za Polską...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gospodarka

    otoJA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    A miała byc druga Japonia. Dziecinna ninwość tak wielu decydentów w zakresie cudów gospodarczych to coś czym karmi się LUDEK W POLSCE. Większość firm tak zwanych światowych lokuje swoje zakłady...rozwiń całość

    A miała byc druga Japonia. Dziecinna ninwość tak wielu decydentów w zakresie cudów gospodarczych to coś czym karmi się LUDEK W POLSCE. Większość firm tak zwanych światowych lokuje swoje zakłady produkcyjne w Chinach - bo tam mają pracownika za 100 USD na miesiąc . Przedsatwianie obrazów o tak zwanej ZIELONEJ WYSPIE przypomina złudzenie optyczne ZJAWISKA TĘCZY - jest piękna - kolorowa -ale niespodziewanie znika. Ja już od dłuższego czasu obserwuję wycofywanie się wielu firm z Polski - i to z wielu powodów : NADINTERPRETACJA PRAWA w każej dziedzinie, solidność , lojalność i uczciwość zatrudnianych pracowników -a także wolna wola także samokształcenia. Kolejnośc jest taka - wpierw jest jeszcze próba znalezienia zarządu i kierownictwa firmy z miejscowych specjalistów. To także po jakims czasie się rozpada - bo w międzyczasie wedlug zasad cwaniastwa powstają za sprawą tych zaufanych takie różne córki spółczki itd. - I W KOŃCU PRZYCHODZI DZIEŃ - INWESTOR ZWIJA INTERES . Nikt o tym procederze nie śmie ani mówić ani pisać !!! Przestańcie uczciwie ludzie wierzyć w bajki formatowane dla Was na prywatny użytek tak zwanego POLSKIEGO BIZNESU. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    praca w Lesznie

    Bezdomny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    I co na to "Solidarność"? Kiedyś obalała ustrój, w którym każdy musiał pracować, a teraz nie potrafi sobie poradzić? Przecież chyba nie walczono o bezrobocie!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo