Krzyż: Nastolatek ze Szczecina stracił nogę na dworcu

    Krzyż: Nastolatek ze Szczecina stracił nogę na dworcu

    MIN

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dworzec kolejowy w Krzyżu Wielkopolskim

    Dworzec kolejowy w Krzyżu Wielkopolskim ©arch. red.

    Dramatycznie zakończyła się podróż 18-latka ze Szczecina. Pociągiem próbował dotrzeć do swojej rodziny w Łobżenicy w powiecie pilskim.
    Dworzec kolejowy w Krzyżu Wielkopolskim

    Dworzec kolejowy w Krzyżu Wielkopolskim ©arch. red.

    Chłopak - mieszkaniec Szczecina - przez Krzyż Wielkopolski tylko przejeżdżał. Chciał dotrzeć do swojej babci w Łobżenicy. Przypadkiem na stacji musiał jednak spędzić kilka godzin, ze względu na brak odpowiedniego połączenia. Do Krzyża przyjechał w godzinach wieczornych, podróż mógł kontynuować jednak dopiero za kilka godzin, nad ranem.

    Przez jakiś czas przebywał na stacji. Zniecierpliwiony jednak zdecydował się na podróż pociągiem... towarowym. Pomysł zdecydowanie nieracjonalny tłumaczyć może fakt, że nastolatek nie był w pełni sprawny umysłowo. Stało się tak na skutek wypadku jakiego doznał już jakiś czas wcześniej.

    Nastolatek złapał się jednego z uchwytów przy wagonie. Nie utrzymał się jednak na nim i chwilę później spadł na torowisko. Koła wagonu zmiażdżyły jedną z jego nóg. Choć chłopak szybko trafił do szpitala, to nie udało się nogi uratować. Lekarze musieli dokonać amputacji. Poszkodowany i tak może mówić o szczęściu. Niewiele brakowało, by stracił życie.

    - Postępowanie zostało umorzone, ponieważ od początku nic nie wskazywało, że do zdarzenia przyczynił y się osoby trzecie. Potwierdziły to ustalenia prokuratury - wyjaśnia Radosław Gorczyński, szef trzcianeckiej prokuratury.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo