Poznań: Wandale niszczą wszystko co się da

    Poznań: Wandale niszczą wszystko co się da

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wandale nie oszczędzają także witryn sklepów, które znajdują się pod Kaponierą

    Wandale nie oszczędzają także witryn sklepów, które znajdują się pod Kaponierą ©Beata Marcińczyk

    Prawie 300 tys. zł wydało w zeszłym roku MPK na naprawę zdewastowanych przystanków. Podobne kwoty wydały również firmy reklamowe, do których należy część wiat w centrum miasta. A przystanki to tylko jeden punkt długiej listy niszczonych przez wandali obiektów.
    Wandale nie oszczędzają także witryn sklepów, które znajdują się pod Kaponierą

    Wandale nie oszczędzają także witryn sklepów, które znajdują się pod Kaponierą ©Beata Marcińczyk

    Pieniądze, które wydawane są co roku na usuwanie skutków działalności wandali (w 2009 roku naprawa przystanków kosztowała łącznie 900 tys. zł) pozwoliłaby na ustawienie kilkudziesięciu nowych wiat przystankowych.

    W setkach tysięcy złotych liczone są też koszty naprawy dewastowanych autobusów i tramwajów. - Chuliganie tną obicia foteli, rysują szyby, wyrywają małe elementy wyposażenia - wymienia Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy MPK. Wandale nie oszczędzają też biletomatów i parkomatów, wyrywają rozkłady jazdy, niszczą kosze na śmieci, latarnie uliczne (te ozdobne kosztują nawet 12 tys. zł), ławki na Starym Rynku.

    - Co roku wymieniamy przynajmniej 10 ławek. A koszt jednej to około 600 zł - mówi Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich. Czasami głupie wybryki chuliganów bywają niebezpieczne. Jako przykład można podać wyrwanie nakrycia studzienki czy zdjęcie znaków drogowych, ograniczających prędkość - te drugie prawdopodobnie służą jako prezenty urodzinowe.

    - Niszczona jest też zieleń. Zdarzyło się, że kierowca stanął na rondzie Starołęka i wykopał jedno z drzewek - dodaje Libich. Wandale odstraszyli osoby, które stawiały na Starym Rynku ławki reklamowe. To przez chuliganów zdecydowano się też zdemontować wiatę przystankową przy Cytadeli. Była tak często niszczona, że ubezpieczyciel nie chciał już wypłacać odszkodowania.

    Sporo pieniędzy pochłania także prewencja - choćby lampy czy farby "wandaloodporne".

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wiata przy Cytadeli i myślenie MPK

    pasażer z Cytadeli (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    MPK wiatę zdemontowało, a pasażerowie zostali ukarani. O to chodziło? Co za problem wstawić wiatę starego typu (bez ścianek?). Przecież jak ktoś schowa się pod (nową) wiatą tramwajową to i tak nie...rozwiń całość

    MPK wiatę zdemontowało, a pasażerowie zostali ukarani. O to chodziło? Co za problem wstawić wiatę starego typu (bez ścianek?). Przecież jak ktoś schowa się pod (nową) wiatą tramwajową to i tak nie dobiegnie do autobusu, gdy ten pojawi się na horyzoncie...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo