Lipno: Przeprowadzono referendum. Mieszkańcy nie chcą...

    Lipno: Przeprowadzono referendum. Mieszkańcy nie chcą wiatraków

    Karolina Sternal

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Najwyższa frekwencja była w lokalu wyborczym w szkole w Lipnie, gdzie swój głos oddawali mieszkańcy czterech wsi

    Najwyższa frekwencja była w lokalu wyborczym w szkole w Lipnie, gdzie swój głos oddawali mieszkańcy czterech wsi ©Karolina Sternal

    Gmina Lipno jest pierwszą w Polsce, która poprzez skuteczne przeprowadzenie referendum, zastopowała budowę na swoim terenie farm wiatrowych. W niedzielę do urn poszła wystarczająca ilość uprawnionych do głosowania, a zdecydowana większość z nich powiedziała "nie" inwestorom, którzy chcieli stawiać tu siłownie. Jednak podczas samej kampanii przed referendum nie obyło się bez naruszania prawa. Policja ma ustalić, kto zaklejał plakaty, wzywając w ten sposób do pozostania w domu.
    Najwyższa frekwencja była w lokalu wyborczym w szkole w Lipnie, gdzie swój głos oddawali mieszkańcy czterech wsi

    Najwyższa frekwencja była w lokalu wyborczym w szkole w Lipnie, gdzie swój głos oddawali mieszkańcy czterech wsi ©Karolina Sternal

    - Jestem dumny, że mieszkam w takiej gminie, a mieszkańcom chcę pogratulować obywatelskiej postawy, mimo że ktoś próbował ich przekonać, aby nie szli do referendum - mówi Czesław Fedyk, przewodniczący Rady Gminy Lipno. Faktycznie, tuż przed referendum rozwieszone plakaty przeciwników budowania w gminie siłowni wiatrowych, zostały zaklejone czarnymi paskami z napisem: "Zostań w domu".

    - Przyjęliśmy zgłoszenie o niszczeniu plakatów i prowadzimy w tej sprawie dochodzenie - potwierdza Piotr Rosiński z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.
    Ten incydent nie mąci jednak radości tych, którzy od wiosny ubiegłego roku protestowali i przekonywali ówczesnego wójta i radnych, że stawianie wiatraków w gminie nie jest wcale korzystne dla ich mieszkańców.

    - Mam nadzieję, że teraz nikt już nie ma wątpliwości, jakie jest zdanie mieszkańców, a wszyscy radni zaczną działać dla naszego dobra, a nie wierzyć w obiecanki o milionach dochodu z tytułu podatków za wiatraki - zaznacza Remigiusz Konarczak z grupy inicjatywnej w sprawie referendum.

    O tym, że co roku do kasy gminy wpłynie od półtora do dwóch milionów podatków od nieruchomości, przekonywała firma Bonwind. Jeden z jej udziałowców, Zbigniew Boniek, kilka razy przyjeżdżał do gminy i prowadził rozmowy na temat lokalizacji siłowni. Przeciwnikom tej inicjatywy nie podobało się przede wszystkim to, że inwestor zamierzał stawiać wiatraki w bliskim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Dlatego też przez cały czas dążyli do przeprowadzenia referendum w tej sprawie. Jego wyniki nie ucieszyły przedstawicieli Bonwindu.

    - To nie jest dobra wiadomość nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla rozwoju samej gminy - twierdzi Jan Wieczorek, członek zarządu firmy Bonwind. - Jeśli zamiast nas, obecny wójt chce mieć mniejszych inwestorów, to już jego sprawa. Niech szuka, my natomiast podejmiemy rozmowy z tymi mieszkańcami, którzy nadal chcą u siebie siłowni.

    Takich zwolenników Bonwind widzi w rejonie wsi Ratowice i Goniembice.
    - Takie myślenie jest błędne. Referendum dotyczy całej gminy i ma moc wiążącą - odpowiada Mariusz Homski, wójt gminy Lipno. - Oczywiście, że szukam inwestorów. Już w tej chwili prowadzone są rozmowy i myślę, że niebawem będę mógł powiedzieć o konkretnych przedsięwzięciach, w wyniku których na terenie naszej gminy powstaną nowe miejsca pracy.

    Jak głosowano?
    Większość tych, którzy poszli do referendum, była przeciwna wiatrakom.

    Aby referendum było ważne, musiało w nim wziąć udział minimum 30 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców. W gminie Lipno jest takich osób 5146. W niedzielę 38 procent z nich oddało swój głos. Przeciw budowie siłowni wiatrowych na terenie gminy było 89,3 procenta.
    Najwyższą frekwencję - 47,5 procenta, zanotowano w obwodzie drugim, do którego należą: Lipno, Mórkowo, Smyczyna i Błotkowo.

    42,8 procenta uprawnionych oddało swój głos w obwodzie numer trzy, do którego należą: Karolewko, Maryszewice, Wilkowice, Wilkowo Gaj.

    32,8 procenta wyniosła frekwencja w obwodzie pierwszym, w którym głosowali mieszkańcy: Górki Duchownej, Radomicka, Ratowic, Sulejewa i Targowiska.

    Najniższa frekwencja - 23,2 procenta była w obwodzie czwartym, do którego należą: Goniembice, Gronówko, Janopol, Klonówiec, Koronowo, Wyciążkowo, Żakowo, Boża Pomoc.

    Najliczniej do referendum poszli mieszkańcy samego Lipna - 47,5 procent, najwięcej przeciwników farm wiatrowych było w Górce Duchownej - 94,8 proc.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pan członek Wieczorek nie wie?

    Don Chichot (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 19

    Pan członek Wieczorek nie wie jakie są skutki referendum lokalnego? Żenada!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo