Opera: Miłosne perypetie Maddaleny z Wenecji

    Opera: Miłosne perypetie Maddaleny z Wenecji

    Andrzej Chylewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Galina Kuklina (Maddalena) i Michał Marzec (Gennaro)

    Galina Kuklina (Maddalena) i Michał Marzec (Gennaro) ©Katarzyna Zalewska

    Nie miała szczęścia "Maddalena", specyficzne dzieło Siergieja Prokofiewa. Kompozytor sam napisał jego libretto, korzystając ze sztuki Magdy Lieven-Orłowej, która z kolei wzorowała się na "Tragedii florentyńskiej" Oscara Wilde'a. Był wówczas zaledwie 21-letnim studentem Konserwatorium w Petersburgu, ale dzieło okazało się tak trudne, że... nie do wykonania. Kiedy znalazł wreszcie wykonawcę, Wolny Teatr Moskiewski, ten nim wystawienie weszło w fazę realizacji, został zamknięty.
    Galina Kuklina (Maddalena) i Michał Marzec (Gennaro)

    Galina Kuklina (Maddalena) i Michał Marzec (Gennaro) ©Katarzyna Zalewska

    Partytura planowanej opery poszła w niepamięć. Odnaleziona w Paryżu w roku 1953, trafiła za sprawą wdowy po kompozytorze do dyrygenta Edwarda Downesa, który "ukończył" ją i wykonał w 1979 roku najpierw w BBC, a scenicznie w Grazu.

    Nie miała też szczęścia Maddalena, tytułowa bohaterka dzieła Prokofiewa. Ponoć szczęśliwa mężatka znajduje jednak kochanka, wskutek zdemaskowania obu doprowadza do śmiertelnego pojedynku. A może dopiero wtedy znajduje szczęście, ową wzmiankowaną w finale wolność? Ale czy w ogóle kobieta ta potrafi kochać?

    Sądząc po zaprezentowanej w sobotni wieczór poznańskiej wersji "Maddaleny" najwięcej szczęścia ma Opera Kieszonkowa Teatru Wielkiego w Poznaniu i realizatorzy przedsięwzięcia. Melomani otrzymali oto bardzo trudną, ale jakże piękną muzykę młodego, jakże już wówczas genialnego Prokofiewa. Muzykę z orkiestrowej przerobioną na wersję dwufortepianową (Francesco Bottigliero - autor przeróbki i Marcello Giusto). Reżyser Tomasz Cyz słusznie i z udanym skutkiem postawił zdecydowanie na wymowę muzyki, więc korzysta z tego trio wokalistów Teatru Wielkiego. Prawdziwą rewelacją okazuje się występ Jerzego Mechlińskiego w roli alchemika Stenio. Wspaniały głos i postać - piękna pointa wielu lat pracy scenicznej. Równie interesujące okazują się postaci Gennaro, męża Maddaleny (Michał Marzec) i niemal schizofrenicznej, tytułowej Maddaleny (Galina Kuklina).

    I tylko język rosyjski, w którym rozgrywa się "Maddalena", zwłaszcza w Wenecji i z gondolą oraz gondolierami w tle - zgrzyta.

    Teatr Wielki w Poznaniu: Sergiusz Prokofiew, "Maddalena", opracowanie i kierownictwo muzyczne Francesco Bottigliero, reżyseria i dekoracje Tomasz Cyz, kostiumy Ilona Majer, Rafał Michalak, reżyseria świateł Marek Rydian, kierownictwo chóru Mariusz Otto, projekcje Michał Martychowiec. Premiera polska, Poznań 22 stycznia 2011 roku.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trio śpiewakow???

    Mariola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 20

    Jak to możliwe, że piszący recenzje p. Chylewski, szczycący się tym, że jest wychowankiem prif. Stuligrosza, pisze "trio śpiewaków"?? Jeśli w zespole wykonawczym znajduje się co najmniej...rozwiń całość

    Jak to możliwe, że piszący recenzje p. Chylewski, szczycący się tym, że jest wychowankiem prif. Stuligrosza, pisze "trio śpiewaków"?? Jeśli w zespole wykonawczym znajduje się co najmniej jeden śpiewak bądź wokalista to przecież jest tercet! Duet, tercet, kwartet! A gdy mamy doczynienia ze składem wyłączniw instrumentalnym to wtedy istotnie jest duo, trio, kwartet.. To nazewnictwo znane jest już dzieciom w pidstawowej nawet szkole muzycznej. Te pisaniny p. Chylewskiego już dawno nie mają nic wspólnego z rezenzowaniem. To wyłącznie sprawozdania, relacje z muzycznych imprez. Świetnie wpisują się w nurt ignorancji miasta Poznania względem kultury.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo