komentarz
poinformowany (gość)
22.01.11, 20:14:36
Szanowni Panowie Redaktorzy Maciej Lehmann i Radosław Patroniak, mam komentarz do artykułu dotyczącego "dobroczynnej działalności" duetu Łukomska-"Pyza"Pyżalski, który odpłatnie gloryfikujecie.
Wracając do meritum sprawy, czyli Pani Izabeli Łukomskiej-"Pyza"Pyżalskiej, która wspólnie z mężem nie ma nic wspólnego z wielkopolską tradycją dotyczącą działalności gospodarczej, ani tym bardziej charytatywnej, a za taką należałoby uważać pomoc poznańskiemu klubowi Warta. Ani miasto Poznań, ani poznaniacy nie zasłużyli sobie na taki duet. Pani Izabela, której jedynym sukcesem było zdobycie tytułu w konkursie piękności z niewiadomych powodów zaniechała kontynuowania kariery w jednym z poznańskich klubów dla panów. Związała się za to z wiele obiecującym bandytą, bo jakże inaczej można nazwać człowieka, którego głównym źródłem utrzymania był przemyt papierosów i napady na TIR-y. W wyniku ekspansji tego duetu Pani Izabela została niedawno prezesem klubu Warta. W związku z jej pozycja prezesa-figuranta klub warta nie może liczyć na nic dobrego. Z kolei mąż Pani Izabeli-"Pyza"Pyżalskiej próbujący uchodzić za uczciwego przedsiębiorce-developera ma tyle wspólnego z wielkopolską uczciwością ile miał wspólnego z bycia lojalnym w stosunku do swoich partnerów w bandyckich interesach. "Pyza"Pyżalski przyłapany na przemycie papierosów pierwsze co zrobił to poszedł na współprace z policją i ABW wydając swoich wspólników o pseudonimach "Mądrala" i "Struś". Jakby tego było mało zajął się napadami na TIR-y wspólnie z Bartkiem Wiśniewskim pseudonim "Murzyn" prowadzącym handel kradzionymi częściami do Citroena w podpoznańskim Luboniu. Udzielając wywiadu dyżurnym (usłużnym odpłatnie na zamówienie) dziennikarzom Maciejowi Lehmannowi i Radosławowi Patroniakowi z poznańskiego tabloidu "Głos Wielkopolski" zapomniał wspomnieć o swojej przestępczej działalności, do której można zaliczyć również kupno nerki za 100.000 pln, która, dzięki pomocy mecenasa-"załatwiacza" Rafała Kupsika pozwoliła mu na szybsze opuszczenie poznańskiego aresztu. Budowa domów w podpoznańskich Czapurach na osuwisku nie przeszkadza Panu "Pyza"Pyżalskiemu w posiadaniu przyznanego odpłatnie Złotego Medalu - Najwyższa Jakość W Budownictwie. Najwyższa pora, żeby Panowie redaktorzy M.L. i R.P. zadali sobie trud i zweryfikowali płatny wywiad Pana "Pyzy"Pyżalskiego ze stanem faktycznym. Próbujący uchodzić za grającego fair i dotrzymującego słowa przedsiębiorcy-developera zapomina o długach w stosunku do: Grzegorz Szeffs -150.000 pln; Grzegorz Szymański - ponad 50.000 pln; Błażej Wakowski - 6.000 euro oraz wielu innych. Czy fakt pójścia na współprace - zostanie "konfidentem" daje Panu "Pyza"Pyżalskiemu wolność i bezkarność w jego dalszej działalności prowadzonej wspólnie z małżonką? Czy banki, firmy leasingowe jak również osoby prywatne będą musiały ponosić konsekwencje tego duetu? Czy klienci Family House maja świadomość, że wcześniejsza działalność bandycka, której skutkiem był postrzał i spalony samochód, nie spowodowała niestety zaniechania nieuczciwej działalności developerskiej?
Konkluzja, która nasuwa się dzięki posiadanym informacją o poznańskim duecie Łukomska-"Pyza"Pyżalski nie daje nadziei na korzystne dla sympatyków klubu ani klientów Family Hause rozstrzygnięcia.
Ani jej przebrzmiała uroda, ani jego ukrywana bandycka działalność nie przeszkadza im w bywaniu na poznańskich salonach. Kto i kiedy wreszcie dostrzeże prawdziwe oblicze i zamiary tego doborowego duetu.
+2 / 0
zgłoś naruszenie
odpowiedz