PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

środa 22 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Marta, Małgorzata, Piotr

Głos Wielkopolski » Sport » Artykuł

Jakub Pyżalski: Zawsze gram fair i dotrzymuję słowa

Jakub Pyżalski: Zawsze gram fair i dotrzymuję słowa

Jakub Pyżalski (© Grzegorz Dembiński)

Głos Wielkopolski Maciej Lehmann, Radosław Patroniak

2011-01-22 07:29:37, aktualizacja: 2011-01-22 07:31:10

Z Jakubem Pyżalskim, prezesem firmy Family House, inwestującej w Wartę Poznań, rozmawiają Maciej Lehmann i Radosław Patroniak

Choć Pana żona jest nowym prezesem Warty, to jednak klub będzie teraz kojarzony przede wszystkim z Panem i firmą Family House, której jest Pan prezesem.

Rzeczywiście może tak być, choć tak naprawdę Warta powinna być kojarzona tylko z Izą, bo to był jej pomysł. To żona miała plan przejęcia klubu, teraz konsekwentnie go realizuje i ona będzie nim zarządzać. Jest świetnym menedżerem i jestem pewien, że doskonale sobie poradzi, piastując nowe stanowisko. Już od wielu lat razem prowadzimy firmę i jak widać udało nam się stworzyć prężnie działającą spółkę. Gdy ciężko zachorowałem, to żona podejmowała kluczowe decyzje. W branży budowlanej, by mieć sukcesy, trzeba rządzić twardą ręką.
∨ Czytaj dalej
A my sukces osiągnęliśmy i to duży sukces. Wybudowaliśmy kilkaset domów, rzesza naszych klientów stale wzrasta, mamy więc bardzo mocne fundamenty.

Dlaczego zainwestowaliście właśnie w bankrutującą Wartę?

Chcemy zrobić coś pozytywnego w skali całego miasta. Bardzo wielu poznaniakom zależy na tym, by ten klub z prawie stuletnimi tradycjami nie upadł w roku swojego wielkiego jubileuszu. Myślę, że nie tylko my będziemy go ratowali. Żona ma wizję, jak pozyskiwać sponsorów i nowych kibiców. Chcemy, by Warta znów stanęła na nogi.

Sprawy techniczne wyjścia z kryzysu na razie nikogo nie interesują. Komentuje się wygląd Pana żony, nie brakuje tez złośliwych uwaga pod Pana adresem. Pojawiły się sugestie, że kilka lat temu był Pan powiązany z niewłaściwymi ludźmi. Czy to prawda?

Pewnie kilka grzechów w młodości popełniłem, ale kto ich nie popełnił. Rozpocząłem biznes w młodym wieku i pewnych rzeczy dopiero się uczyłem. Współpracowałem z wieloma ludźmi, wśród których znalazło się też kilku nieodpowiednich, ale dowiedziałem się o tym później. Przez te lata, kiedy prowadzę Family House, nauczyłem się, że w biznesie trzeba być twardym i nie przejmować się nieprzychylnymi komentarzami. Niestety ktoś, kto ma wyznaczony swój cel w życiu i konsekwentnie, tak jak ja stara się go realizować, a na dodatek może pochwalić się sukcesami, zdobywa także przeciwników, którzy czasami grają nieczysto.

Co z tych zarzutów pojawiających w internecie jest nieprawdą?

Ale o co panowie pytają?

Dorobił się Pan na handlu narkotykami?

To jest kompletna bzdura, pierwsze pieniądze zarobiłem na handlu papierosami. Jednak te największe zdobyłem, rozwijając Family House. Długo już działam w biznesie i przez ten czas nauczyłem się jednego - graj fair, to inni będą cię szanowali. Nigdy nikomu żadnej krzywdy nie zrobiłem. Ludzie, chcąc mi "dowalić", wygrzebują historie sprzed wielu lat. To, że od 7 lat prowadzę Family House, który stworzyłem od podstaw, jakby zupełnie się nie liczyło. To takie polskie piekiełko. Znalazł się ktoś, kto chce zrobić coś pozytywnego dla zasłużonego klubu i zamiast go wspomagać, trzeba mu dokopać. Warta ma mnóstwo sympatyków, którzy wspierali ją sercem. Ale w sytuacji, w jakiej znalazł się klub, jedynym ratunkiem jest zastrzyk pieniędzy. Dlaczego nikt w ten sposób Warcie nie pomógł? Jesteśmy pierwsi, którzy to zrobili. Proszę więc teraz, by nie mieszano spraw Warty i Family House z moimi historiami sprzed lat.

strona: 1 z 3 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (14)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

komentarz

poinformowany (gość) 22.01.11, 20:14:36

Szanowni Panowie Redaktorzy Maciej Lehmann i Radosław Patroniak, mam komentarz do artykułu dotyczącego "dobroczynnej działalności" duetu Łukomska-"Pyza"Pyżalski, który odpłatnie gloryfikujecie.
Wracając do meritum sprawy, czyli Pani Izabeli Łukomskiej-"Pyza"Pyżalskiej, która wspólnie z mężem nie ma nic wspólnego z wielkopolską tradycją dotyczącą działalności gospodarczej, ani tym bardziej charytatywnej, a za taką należałoby uważać pomoc poznańskiemu klubowi Warta. Ani miasto Poznań, ani poznaniacy nie zasłużyli sobie na taki duet. Pani Izabela, której jedynym sukcesem było zdobycie tytułu w konkursie piękności z niewiadomych powodów zaniechała kontynuowania kariery w jednym z poznańskich klubów dla panów. Związała się za to z wiele obiecującym bandytą, bo jakże inaczej można nazwać człowieka, którego głównym źródłem utrzymania był przemyt papierosów i napady na TIR-y. W wyniku ekspansji tego duetu Pani Izabela została niedawno prezesem klubu Warta. W związku z jej pozycja prezesa-figuranta klub warta nie może liczyć na nic dobrego. Z kolei mąż Pani Izabeli-"Pyza"Pyżalskiej próbujący uchodzić za uczciwego przedsiębiorce-developera ma tyle wspólnego z wielkopolską uczciwością ile miał wspólnego z bycia lojalnym w stosunku do swoich partnerów w bandyckich interesach. "Pyza"Pyżalski przyłapany na przemycie papierosów pierwsze co zrobił to poszedł na współprace z policją i ABW wydając swoich wspólników o pseudonimach "Mądrala" i "Struś". Jakby tego było mało zajął się napadami na TIR-y wspólnie z Bartkiem Wiśniewskim pseudonim "Murzyn" prowadzącym handel kradzionymi częściami do Citroena w podpoznańskim Luboniu. Udzielając wywiadu dyżurnym (usłużnym odpłatnie na zamówienie) dziennikarzom Maciejowi Lehmannowi i Radosławowi Patroniakowi z poznańskiego tabloidu "Głos Wielkopolski" zapomniał wspomnieć o swojej przestępczej działalności, do której można zaliczyć również kupno nerki za 100.000 pln, która, dzięki pomocy mecenasa-"załatwiacza" Rafała Kupsika pozwoliła mu na szybsze opuszczenie poznańskiego aresztu. Budowa domów w podpoznańskich Czapurach na osuwisku nie przeszkadza Panu "Pyza"Pyżalskiemu w posiadaniu przyznanego odpłatnie Złotego Medalu - Najwyższa Jakość W Budownictwie. Najwyższa pora, żeby Panowie redaktorzy M.L. i R.P. zadali sobie trud i zweryfikowali płatny wywiad Pana "Pyzy"Pyżalskiego ze stanem faktycznym. Próbujący uchodzić za grającego fair i dotrzymującego słowa przedsiębiorcy-developera zapomina o długach w stosunku do: Grzegorz Szeffs -150.000 pln; Grzegorz Szymański - ponad 50.000 pln; Błażej Wakowski - 6.000 euro oraz wielu innych. Czy fakt pójścia na współprace - zostanie "konfidentem" daje Panu "Pyza"Pyżalskiemu wolność i bezkarność w jego dalszej działalności prowadzonej wspólnie z małżonką? Czy banki, firmy leasingowe jak również osoby prywatne będą musiały ponosić konsekwencje tego duetu? Czy klienci Family House maja świadomość, że wcześniejsza działalność bandycka, której skutkiem był postrzał i spalony samochód, nie spowodowała niestety zaniechania nieuczciwej działalności developerskiej?
Konkluzja, która nasuwa się dzięki posiadanym informacją o poznańskim duecie Łukomska-"Pyza"Pyżalski nie daje nadziei na korzystne dla sympatyków klubu ani klientów Family Hause rozstrzygnięcia.
Ani jej przebrzmiała uroda, ani jego ukrywana bandycka działalność nie przeszkadza im w bywaniu na poznańskich salonach. Kto i kiedy wreszcie dostrzeże prawdziwe oblicze i zamiary tego doborowego duetu.

+2 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

gangster

surówa (gość) 22.01.11, 13:37:46

nie z handlu papierosami ,tylko z przemytu i napadow na tiry z papierosami, z surową i konfidentem ernestem bujales sie pare lat

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

jestem optymistą:

poznaniak (gość) 22.01.11, 12:03:21

Jestem pełen uznania dla słów pana Pyżalskiego i jego ambitnych planów ratowania wizerunku miasta Poznania i klubu "WARTA",tym bardziej że przez
katastrofalne zadłużenie miasta Poznania,w najbliższym czasie nic nowego
nie powstanie i tylko przyklasnąc inicjatywie FH i rodowitym poznaniakom którzy chcą pomóc i uratowac najstarszy klub Poznania,który zapisał się złotymi zgłoskami w osiągnięciach sportowych nie tylko w Polsce,bo takie kluby jak Cracovia, Polonia W-wa,Pogoń Lwów czy też Warta Poznań były i pozostaną w pamięci milionów polaków!...

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Family House??

jonny (gość) 22.01.11, 10:27:01

Na 100% powtórzy się scenariusz podobny do Dantera- siatkarki, Kulczykowej-koszykarki, Salvator- rugby i piłka nożna w Krakowie.
Będą starać się pozyskać tereny Warty i grać poprzez kibiców z miastem.
A jak ich nie uzyskają to odejdą z Warty i ją zatopią.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

« Poprzednia 2 z 2

Dodaj komentarz

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", czwartek 23.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy Środa Popielcowa jest dla Was ważna?