Poznań: Lampy solarne doświetlają murawę przez całą dobę

    Poznań: Lampy solarne doświetlają murawę przez całą dobę

    Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lampy solarne doświetlają murawę na boisku stadionu miejskiego przez 24 godziny na dobę

    Lampy solarne doświetlają murawę na boisku stadionu miejskiego przez 24 godziny na dobę ©Janusz Romaniszyn

    Resztki betonu, kawałki drewna, a miejscami walające się niedopałki papierosów - tak obecnie wygląda murawa stadionu miejskiego. Choć do meczu Lecha z Bragą został niespełna miesiąc, boisko z pewnością nie wygląda na gotowe do gry. Jego sprzątnięcie to jednak najmniejszy problem. Bo szare źdźbła, które przez kilka tygodni przykrywała warstwa śniegu, trzeba doprowadzić do jak najlepszego stanu.
    Lampy solarne doświetlają murawę na boisku stadionu miejskiego przez 24 godziny na dobę

    Lampy solarne doświetlają murawę na boisku stadionu miejskiego przez 24 godziny na dobę ©Janusz Romaniszyn

    W tym celu POSiR planuje przeprowadzenie szeregu zabiegów, które mają sprawić, że boisko znów się zazieleni.

    - W tej chwili nie ma mowy o wymianie murawy - podkreśla Janusz Rajewski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. - Obecnie płyta boiska jest od spodu podgrzewana, natomiast od góry doświetlana. Te zabiegi będą trwały tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Poza tym, w ciągu kilku najbliższych dni na placu gry zostanie dosiana trawa, a całość będzie dodatkowo wzmocniona specjalnym zimowym nawozem.


    Jak podkreśla dyrektor, po zakończeniu tych zabiegów płyta zostanie nakryta włókniną, a od góry (aż do meczu - 17 lutego) będą ją naświetlać lampy solarne. Właśnie owo "sztuczne słońce" jest jednym z najważniejszych elementów, który ma sprawić, że trawa odzyska blask. Choć znajdujące się na stadionie lampy są wypożyczone tylko do końca sezonu, niewykluczone, że na obiekcie pojawią się własne. Koszt? Przynajmniej kilkaset tysięcy złotych.

    - To, czy lampy zostaną kupione, nie będzie już zależeć od POSiR, ale najprawdopodobniej od przyszłego operatora - podkreśla Janusz Rajewski.

    Choć zima w pełni, to jak przekonują fachowcy, jeśli nawierzchni a ma być 17 lutego bez zarzutu, trzeba się zastosować do kilku zasad. Szczególnie w sytuacji, gdy trawa była przez jakiś czas - tak jak w Poznaniu - przykryta warstwą śniegu.

    - Przede wszystkim w takiej sytuacji trzeba sprawdzić, czy nie pojawiła się pleśń śniegowa - mówi Piotr Puzio z firmy Florena. - Potem należy trawę "rozczochrać", czyli przejechać po nawierzchni specjalną szczotką, która wzruszy posklejane źdźbła. Bardzo ważna jest także areacja, a więc wpuszczenie powietrza pod warstwę wegetacyjną. W ostateczności zawsze można zastosować nawozy dolistne, których efekty widać już po jednym dniu. Stosując wszystkie metody, murawę można doprowadzić do idealnego stanu w kilkanaście dni.

    Obecna nawierzchnia jest już trzecią, która pojawiła się przy Bułgarskiej od grudnia 2009 roku. Założyła ją firma, wskazana przez UEFA, a całość kosztowała miasto 300 tysięcy euro.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak co roku.

    alex (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 25

    Oni sami siebie oszukują.Przecież ta murawa jest zgnita,to nic nie da.I tak w trakcie sezonu będzie wymieniana.Znów opowiadają nam bzdury.Ceny za bilety i karnety kosmos,a my mecze bedziemy...rozwiń całość

    Oni sami siebie oszukują.Przecież ta murawa jest zgnita,to nic nie da.I tak w trakcie sezonu będzie wymieniana.Znów opowiadają nam bzdury.Ceny za bilety i karnety kosmos,a my mecze bedziemy oglądac na klepisku!!!Zacznijcie szanować kibica,a nie tylko kasa.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo