Sieniawski: za słowo "pedał" mogę przeprosić. Film

    Sieniawski: za słowo "pedał" mogę przeprosić. Film

    Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Marek Sieniawski pracuje w Wydziale Komunikacji

    Marek Sieniawski pracuje w Wydziale Komunikacji ©Sławomir Seidler

    W najbliższym czasie władze Poznania nie wyciągną konsekwencji wobec Marka Sieniawskiego, autora kontrowersyjnej publikacji w biuletynie informacyjnym "Solidarność" pracowników Urzędu Miasta.
    Marek Sieniawski pracuje w Wydziale Komunikacji

    Marek Sieniawski pracuje w Wydziale Komunikacji ©Sławomir Seidler

    Urzędnik, a jednocześnie wiceprzewodniczący zakładowej "Solidarności", napisał: "Dwóch gejów (skrót definicji - gej równa się bogaty pedał) funduje sobie noworodka płci męskiej, wszyscy poprawnie i politycznie pieją z zachwytu. Zgroza. A żydów wymordowali Polacy".

    Choć jeszcze w niedzielę Sieniawski zastrzegał, że nie chce się poddawać politycznej poprawności, wczoraj częściowo zmienił zdanie. I twierdzi, że pisanie, że "gej to bogaty pedał" faktycznie jest nie na miejscu.

    - Słowo gej jest dozwolone, jednak pisząc resztę akapitu faktycznie przegięliśmy - mówi . - My jednak nie szufladkujemy ludzi i uważam, że to nie uderzy w wizerunek Solidarności. Możemy się wycofać z użycia słowa "pedał" i przeprosić tych, których to stwierdzenie uraziło.

    Zobacz także:
    Antygejowska krucjata członka Solidarności
    Jak tłumaczy się związkowiec? Film

    Jak podkreśla Sieniawski, celem publikacji było zwrócenie uwagi na pewne sprawy: - Nie mogę powiedzieć, że nic złego się nie stało. Jeśli chodzi o sens, jestem jednak przeciwny wychowywaniu dzieci przez środowiska homoseksualne. Chodziło o zwrócenie uwagi na pewne sprawy i cel osiągnęliśmy. Nawet za bardzo.

    Czy wobec urzędnika zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje? O natychmiastowym działaniu - zdaniem miasta - nie może być mowy. To nie znaczy jednak, że kontrowersyjne stwierdzenie nie będzie miało wpływu na dalszą karierę Sieniawskiego.

    - Każdy pracownik Urzędu Miasta poddawany jest ocenie rocznej, a jej elementem jest przestrzeganie kodeksu etycznego. Wówczas zostanie sprawdzone, czy w tym przypadku nie został on naruszony - tłumaczy Anna Szpytko, rzecznik prasowy prezydenta Poznania. - Nie ma jednak mowy, byśmy w jakikolwiek sposób cenzurowali biuletyn. Urząd nie jest władzą w stosunku do związku, dlatego nie ma takiej możliwości. Także władze miasta są przedmiotem krytyki na łamach biuletynu.
    1 »

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oswiadczenie

    KPH (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Oswiadczamy ze nie bedziemy przepraszac gejow za to ze jestesmny normalni.Kampania Przeciwko Homoseksualizmowi

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A co ty, Pol, chcesz porównywać

    nestor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    skoro masz nawet problemy z ortografią języka polskiego? Poza tym ja nie pcham się na afisz, tak jak ten starszy pan nienawidzący pedałów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prosze nie przepraszać

    Przemo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Ma Pan prawo wyrażać swoje poglądy w ramach obowiązującego prawa. To co robią obecnie media jest zwykłą nagonką, takim współczesnym "polowaniem na czarownice". Polecam uzbrojenie się w...rozwiń całość

    Ma Pan prawo wyrażać swoje poglądy w ramach obowiązującego prawa. To co robią obecnie media jest zwykłą nagonką, takim współczesnym "polowaniem na czarownice". Polecam uzbrojenie się w profesjonalną pomoc prawną i walkę o swoje. Media tez nie są bezkarne i wszechmocne. Nawet nasze niedoskonałe prawo daje nam instrumenty samoobrony w takich przypadkach.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "nestor " pokarz

    Pol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    swoje zdjecie to bedziemy mogli porownac.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nikogo Pan nie musi za nic przepraszać

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    albowiem napisał Pan prawdę. A określenie pedał od lat jest związane z kochającymi inaczej ( !) i nic tego nie zmieni.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Popatrzcie, dzieci, na to zdjęcie.

    nestor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Po prostu kwintesencja "Solidarności". Kiedyś tak wyglądali sekretarze POP PZPR w komunistycznych fabrykach.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo