Młodzi przestępcy nie boją się policji

    Młodzi przestępcy nie boją się policji

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Młodzi przestępcy nie boją się policji
    Nie dziwię się, że ludzie narzekają na młodzieńców przesiadujących w bramach, na skwerach. Niektórzy przeklinają, inni popijają jeszcze alkohol i zaczepiają przechodniów. I nawet jeśli nie mają złych zamiarów... także ja czuję się nieswojo, gdy muszę przejść obok takiej grupki.
    Młodzi przestępcy nie boją się policji
    Obawy, czasem nieuzasadnione - to jeden problem. Drugim są młodzi przestępcy (a np. na poznańskim Piątkowie nieletni są sprawcami co trzeciego przestępstwa), którzy wcale nie muszą wyglądać groźnie. Czasem, na pierwszy rzut oka, przypominają aniołki, ale są niebezpieczni. Nie mają skrupułów, żeby kogoś pobić, okraść, nawet kolegów ze szkoły czy członków własnej rodziny.

    Gdy słyszę o takich przypadkach, to zastanawiam się, czy bezstresowe wychowanie ma sens, czy nie lepiej byłoby przyłożyć na pupę, żeby dzieciak naprawdę poczuł, że nie wolno robić takich rzeczy. Żeby to poczuł, zanim nie zacznie zachowywać się jeszcze gorzej...

    Wiem, tak nie powinno się robić, nawet jeśli chodzi o kilka klapsów, po prostu się zastanawiam. Policja mówi: trzeba rozmawiać z dzieckiem. Ale jak działać, jeśli nie pomagają tłumaczenia rodziców, prośby i groźby, pogadanki z psychologiem, policjantem, sędzią rodzinnym? Dotychczasowy system zawodzi. Chyba czas, by zastanowić się, jak skutecznie poradzić sobie z problemem.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Święte słowa

    bubu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 14

    Święte słowa dla dzielnicowego. Tak oto dożyliśmy czasów gdy bandzior dzięki rozdętemu do granic absurdu humanitaryzmowi ma większe prawa niż poszkodowany. Niewątpliwie świat zwariował a wszystko...rozwiń całość

    Święte słowa dla dzielnicowego. Tak oto dożyliśmy czasów gdy bandzior dzięki rozdętemu do granic absurdu humanitaryzmowi ma większe prawa niż poszkodowany. Niewątpliwie świat zwariował a wszystko przez pseudo naukowców i pedagogów, którzy z realnym światem nie mają nic wspólnego. No ale cóż trzeba wymyślać teorie aby robić doktoraty i habilitacje. A wystarczyło by gdyby jeden z drugim pospacerował sobie wieczorem po Dębcu czy dolnej Wildzie. Prawda jest taka, i wie to każdy zorientowany, że uczciwi prawi obywatele spychani są na margines przez bandziorów chronionych niewydolnością państwa i nabrzmiałym do granic absurdu akademickim humanitaryzmem. Jestem przekonany, że każdy z funkcjonariuszy publicznych typu sędzia, prokurator aby wiedział w czym uczestniczy powinien raz do roku przez miesiąc terminować w więzieniu i chodzić na patrole.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kogo maja sie bac ?

    dzielnicowy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 14

    Policji ? W ciagu ostatnich kilkunastu lat powycinano wszystkich doswiadczonych ludzi. Dawny dzielnicowy znal swoja dzielnice wszerz i wzdluz. A teraz zostaly tylko malolaty, zawalone...rozwiń całość

    Policji ? W ciagu ostatnich kilkunastu lat powycinano wszystkich doswiadczonych ludzi. Dawny dzielnicowy znal swoja dzielnice wszerz i wzdluz. A teraz zostaly tylko malolaty, zawalone papierkologia, bojace sie prokuratora ( bo krzywo sie spojrzal na bandziora wiec adwokaci bandziora od razu smaruja donos do prokuratury ) i swoich przelozonych, ktorym zostalo pare lat do emerytury wiec maja w d**** skutecznosc a interesuje ich jedynie naciagana statystyka.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak

    tak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    tak to jest

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo