Superrolnik Wielkopolski 2014: Być rolnikiem z dziada...

    Superrolnik Wielkopolski 2014: Być rolnikiem z dziada pradziada

    Anastazja Bezduszna

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Piotr Jaworski ze swoim ojcem Pawłem, po którym w 2011 roku przejął ojcowiznę. bWyślij SMS o treści: ROL.10 na numer 72355 (koszt 2,46 zł z VAT)
    1/8
    przejdź do galerii

    Piotr Jaworski ze swoim ojcem Pawłem, po którym w 2011 roku przejął ojcowiznę.
    bWyślij SMS o treści: ROL.10 na numer 72355 (koszt 2,46 zł z VAT) ©Łukasz Cieśliński

    Kandydaci na Superrolnika Wielkopolski 2014 pracy na roli uczyli się od najmłodszych lat. Od rodziny.
    Pracy na roli uczyli się już od najmłodszych lat. Od rodziców i od dziadków. Razem z nimi dbali o zwierzęta, zbierali plony - a dziś modernizują i rozwijają rodzinne gospodarstwa.

    Rolnik od czterech pokoleń


    Wielkopolska historia rodziny Piotra Jaworskiego rozpoczyna się w 1913 roku. W tym roku do Gurowa (gmina Niecha-nowo) z okolic Trzemeszna przywędrował pradziadek Piotra - Michał.
    Pracował wtedy w majątku mieszczan. - Jego syn wykupił posiadłość, tę okolicę i postawił dom z cegły rozbiórkowej. Mieli pięć hektarów ziemi. Wtedy tak było, że dostawało się kawałek ziemi i się ją obrabiało - mówi Piotr. Jego ojciec Paweł dodaje, że w tamtych czasach, łatwo było dostać ziemię od państwa. - Ten teren to było marchwisko. Tę ziemię mój ojciec kupił w latach pięćdziesiątych. Wcześniej cały czas mieszkał w majątku. W międzyczasie poznał moją mamę, a później swoją żonę, Czesławę - dodaje Paweł.

    Czesław Jaworski (dziadek Piotra) prowadził swoje gospodarstwo od 1946 do 1952 roku, potem ze swoją ziemią przystąpił do spółdzielni. Jak się rozpadła, to po 1957 roku starał się sam coś pobudować.
    - Ojcowiznę przejąłem w1979 roku, dokupiłem ziemi, potem przejęliśmy z żoną ziemię po teściu i tak się to uprawia do dziś. Piotrowi gospodarstwo przepisaliśmy w 2011 roku - mówi Paweł Jaworski.
    Jego syn Piotr niespełna dwa tygodnie temu poślubił Bernadettę, która też wychowała się na gospodarstwie. Jakie mają plany na przyszłość? - Ciągnąć to dalej - śmieje się Piotr.

    Superrolnik Wielkopolski 2014. Zagłosuj i sprawdź aktualne wyniki!

    63 hektary szczęścia


    - Mój dziadek był rolnikiem, ojciec też i ja pokochałem pracę na roli - przyznaje Piotr Kowa-lewski z Ochodzy. Gospodarstwo odziedziczył po rodzicach, Stefanie i Marii. Przedtem należało ono do jego dziadków, Józefa i Stanisławy, którzy w Ochodzy (gmina Wągrowiec) zamieszkali tuż po zakończeniu I wojny światowej. Podczas II wojny światowej Niemcy wysiedlili ich z gospodarstwa. Na szczęście po wojnie dziadkowie pana Piotra wrócili w rodzinne strony.

    - Odbudowali dom i życie rozpoczęło się dla nich na nowo. A gdy gospodarstwo przejęli moi rodzice, mama hodowała kury, a ojciec bydło - opowiada Piotr Kowalewski, który gospodarkę prowadzi wraz zżoną Weroniką. - Sam całkowicie zmieniłem profil gospodarstwa. Hoduję głównie trzodę chlewną. Zajmuję się też produkcją roślinną. Uprawiam ziemniaki, truskawki, rzepak, jęczmień, pszenicę i buraki cukrowe - mówi gospodarz.

    Kiedyś pracowało się inaczej, ciężej. - Teraz mamy tyle nowoczesnych maszyn, że praca w gospodarstwie to przyjemność, oczywiście jeśli się ją kocha - mówi z uśmiechem Piotr Kowalewski, który dodziś przechowuje stare dyplomy i medale za hodowlę kur, które zdobyła jego matka.

    Superrolnik Wielkopolski 2014. Sprawdź aktualne wyniki!

    Ekonomista "od mleka"


    Tomasz Rydelek z zawodu jest ekonomistą, ale z zamiłowania rolnikiem. W Szamocinie prowadzi gospodarstwo nastawione na produkcję mleka i ziemniaków. Duże gospodarstwo w okolicach Bydgoszczy prowadzili już pradziadkowie i dziadkowie Tomasza. Niestety, międzynarodowy kryzys gospodarczy zmusił ich do sprzedania swoich ziem. W 1932 roku Wiktor Rydelek - dziadek Tomasza - przeprowadził się do Szamocina. Kupił tu mniejsze gospodarstwo, ale za to bardzo dobrze zlokalizowane. -

    Za ogrodem stał młyn, a po drugiej stronie ulicy znajdowała się mleczarnia - mówi Zygmunt Rydelek, ojciec pana Tomasza.
    Pierwszy ciągnik w gospodarstwie Rydelków pojawił się w 1971 roku. Kupił go pan Zygmunt. Żeby tradycji stało się zadość i on musiał przekazać gospodarstwo młodszemu pokoleniu. Podzielił je między synów: Sławomira i Tomasza. Starszy Sławomir hoduje trzodę chlewną. Młodszy Tomasz - poszedł w ślady ojca i trzyma bydło.

    Jak głosować?
    Aby zagłosować na Superrol-nika Wielkopolski 2014, należy wysłać SMS pod numer 72355 o treści: ROL.X, gdzie X oznacza numer wybranego kandydata. Koszt SMS-a to 2,46 z VAT. Głosować można do 4 października, do północy. Wyniki można śledzić na stronie gloswielkopolski.pl/naszeakcje/rolnikroku2014.


    Współpraca MN, MS, JP


    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a pan rolnik

    leon zawodowiec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    pan z pierwszego zdjęcia ma jakies maszyny?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    odpowiedz

    @ leon zawodowiec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    no widać to przecież na trzecim zdjęciu. maszyny też przejoł po dziadku pradziadku i urzywa ich do dzis.
    a pan dwa ma fajny chlewik

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo