Końcowy raport MAK ws. Smoleńska. "We krwi Błasika wykryto...

    Końcowy raport MAK ws. Smoleńska. "We krwi Błasika wykryto alkohol" (WIDEO)

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Raport MAK prezentowała Tatiana Anodina

    Raport MAK prezentowała Tatiana Anodina ©AP Photo/Sergey Ponomarev

    Międzypaństwowy Komitet Lotniczy zaprezentował końcowy raport ws. katastrofy smoleńskiej. Dokument liczy 210 stron, składa się z czterech części i jest podzielony na 17 rozdziałów. Wg. raportu MAK bezpośrednimi przyczynami katastrofy było podjęcie próby lądowania pomimo informacji o złych warunkach pogodowych. Duży wpływ na tę decyzję miała obecność gen. Andrzeja Błasika w kabinie pilotów, który, wg. MAK, wywierał na nich silną presję. Co więcej, Anodina powiedziała, że w jego krwi wykryto alkohol etylowy. Raport wskazuje, że zachowanie kontrolerów ze Smoleńska, jak i stan techniczny lotniska nie był przyczyną tragedii.
    Raport MAK prezentowała Tatiana Anodina

    Raport MAK prezentowała Tatiana Anodina ©AP Photo/Sergey Ponomarev

    ZOBACZ JAK WEDŁUG MAK LECIAL TU-154M 10 KWIETNIA 2010 ROKU




    Podczas konferencji prasowej w siedzibie agencji Interfax raport prezentowali przewodnicząca MAK Tatiana Anodina i szef jego Komisji Technicznej Aleksiej Morozow. Pokazana został również animacja z rekonstrukcją wydarzeń z 10 kwietnia.

    Szefowa MAK, Tatiana Anodina podziękowała Polakom za pomoc. Zaznaczyła, że w świetle konwencji chicagowskiej czymś bezprecedensowym było przekazanie Polakom czarnych skrzynek i zapisów rozmów z kabiny pilotów.

    Podkreśliła, że według statusu lotów, który miał rządowy tupolew, "pełną odpowiedzialność za wybór miejsca lądowania ponosili piloci".

    Według raportu nie wykryto żadnych śladów wskazujących na to, że samolot eksplodował w powietrzu.

    Według MAK, na katastrofę nie miały wpływu stan lotniska i zachowanie kontrolerów.

    Załoga otrzymywała informacje o złej pogodzie, kolejno, od Białorusinów, Rosjan, a później od swoich kolegów z jaka-40, który wylądował wcześniej. Mimo to postanowiła lądować w Smoleńsku. Ten moment Anodina określiła jako najważniejszy. Według niej, to był "początek końca".

    Załoga wykonywała próbne podejście do lądowania, pomimo tego, że pogoda była "poniżej minimum". Kontroler pozwolił im zejść do wysokości 100 metrów n.p.m.

    Podczas konferencji ujawniono, że MAK uwzględnił ok. 20-25 proc. polskich uwag do raportu ws. katastrofy smoleńskiej.

    Tatiana Anodina powiedziała, że wg MAK bezpośrednimi przyczynami katastrofy były:

    - Fakt, że załoga rządowego tupolewa, pomimo informacji o złych warunkach pogodowych, nie postanowiła lądować na lotnisku zapasowym.

    - Załoga obniżała lot pomimo otrzymywania ostrzeżeń o niedostatecznej widoczności wynikającej z warunków pogodowych.

    - Załoga nie słuchała ostrzeżeń systemu TAWS.

    - Podejście do lądowania mimo ostrzeżeń wieży kontrolnej.

    - Na załogę wywierana była silna presja by lądować w Smoleńsku pomimo złych warunków. W kabinie pilotów samolotu obecni byli Gen. Andrzej Błasik i Mariusz Kazana, dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ. We krwi dowódcy wojsk lotniczych wykryto alkohol etylowy.

    * Miller: Polski raport będzie w 90 proc. zbieżny z rosyjskim
    * 'MAK kryje kontrolerów ze Smoleńska. Śledztwem kieruje polityka'
    * Dwa raporty ws. katastrofy smoleńskiej. 'Rosyjski jest jednostronny i polityczny'
    1 »

    Komentarze (68)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Porazajace!!!!

    Inkwizytor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 19

    Pogwalcono wszelkie zasady bezpieczenstwa
    lotu a teraz zamiast uderzyc sie w piersi i
    porawic procedury probuje sie podzielic
    wina z Rosjanami. Jest to wyjatkowo
    chamskie bo nie dosc, ze...rozwiń całość

    Pogwalcono wszelkie zasady bezpieczenstwa
    lotu a teraz zamiast uderzyc sie w piersi i
    porawic procedury probuje sie podzielic
    wina z Rosjanami. Jest to wyjatkowo
    chamskie bo nie dosc, ze wrobilismy
    ich w niezly pasztet, ktorego sami nie chcieli
    to jeszcze oskarzamy ich o zla wole, ba
    nawet zbrodnie. Smutnie polskie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nawiązując do ustaleń MAK gorąco polecam osiągnięcia rosyjskiej medycyny, psychiatrii:

    dr mikrobiolog Barbara.P (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 22

    Nawiązując do ustaleń MAK gorąco polecam osiągnięcia rosyjskiej medycyny, psychiatrii: http://www.joemonster.org/p/463232/Rank_1_Rosyjscy_naukowcy_odkryli_nerw_laczacy_oko_z_dupa._
    Warto się z...rozwiń całość

    Nawiązując do ustaleń MAK gorąco polecam osiągnięcia rosyjskiej medycyny, psychiatrii: http://www.joemonster.org/p/463232/Rank_1_Rosyjscy_naukowcy_odkryli_nerw_laczacy_oko_z_dupa._
    Warto się z tymi osiągnięciami zapoznać polaczki.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie ulegam obsesji polemiki z łgarstwem WP

    Patriota (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 18

    Nic się nie stało Polacy! Nic się nie stało!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Aleksander Ścios: BŁĄD - Kto chce niech ulega „obsesji polemiki” z putinowskim łgarstwem

    WP. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 21

    Aleksander Ścios: BŁĄD - Kto chce niech ulega „obsesji polemiki” z putinowskim łgarstwem. Na takich przecież wdzięcznych „polemistach” wspiera się gmach rosyjskiej...rozwiń całość

    Aleksander Ścios: BŁĄD - Kto chce niech ulega „obsesji polemiki” z putinowskim łgarstwem. Na takich przecież wdzięcznych „polemistach” wspiera się gmach rosyjskiej dezinformacji, wykorzystującej energię i uwagę przeciwnika ogarniętego pasją racjonalizowania bredni. Czemu zatem nie korzystać z potencjału „prawicowych” blogerów i publicystów, pochylających się z uwagą nad tezami pułkownika KGB? Tym bardziej, gdy dzieje się to pod światłym przewodnictwem tzw. dziennikarzy, słusznie kanalizujących kierunki „dyskusji”. Istota rosyjskiej dezinformacji nie polega tylko na zmyleniu przeciwnika, ale na posłużeniu się nim samym do sprokurowania fałszu – na tyle skutecznego, że przyspieszy jego przegraną. O ile podstawowa dezinformacja sprowadza się do przedstawienia fałszu jako prawdy, o tyle dezinformacja stosowana przez Rosję ma na celu zmuszenie przeciwnika do stworzenia przez niego samego fałszywego obrazu wroga. Nie trzeba zatem okłamywać przeciwnika, on sam wprowadza się w błąd. Nie trzeba też troszczyć się o racjonalny przekaz, skoro każde kłamstwo i brednia zostanie podanie gruntownej „analizie” i okolone racjonalną argumentacją.Już Churchill twierdził, że podczas wojny prawda jest tak cenna, iż trzeba jej zapewnić ochronę złożoną z kłamstw. A ponieważ państwo Putina ma dwie zasadnicze cechy: z jednej strony kłamstwo jest dla niego formą istnienia, z drugiej zaś, znajduje się w stanie permanentnej wojny – czyż naśladująca ów wzór III Rzeczpospolita miałaby nie skorzystać z doświadczeń „wielkiego brata”? Trwa zatem i długo trwał będzie żenujący spektakl wypowiedzi, deklaracji i ocen dotyczących publikacji posiadającej wartość raportu Burdenki. Pojawią się „głosy krytyczne” wobec Rosjan, pełne oburzenia wywody i ważkie „analizy”, wskazujące na „błędy i wypaczenia”. Trwa zatem i trwał będzie wspólny teatr Tuska i Putina, w którym polskiemu społeczeństwu przyznano rolę bezwolnego stada – zaganianego w stosowne zagrody, w rytm pohukiwań medialnych pastuchów. Cieszę się jedynie z ruskiego błędu – tak ewidentnego, że można go przypisać tylko nieludzkiej pysze Putina i jego pomagierów. Wszystko przecież, co zawiera dzisiejszy „raport” zostało już po stokroć obwieszczone i powtórzone przez polskojęzyczne media i tzw. polityków z grupy rządzącej. Tezy Putina są znane Polakom od 10 kwietnia, gdy w godzinę po tragedii Władimir Żyrinowski w radiu „Kommersant-FM”, stwierdził że „pewną rolę w katastrofie mógł odegrać upór prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”, a Wacław Radziwinowicz – pracownik „Gazety Wyborczej” podzielił się z Rosjanami uwagami o „incydencie gruzińskim” i obawą, że „nad Smoleńskiem mogło się zdarzyć właśnie coś takiego”. O tezach raportu wiedział Radosław Sikorski, gdy 2 maja w programie CNN „Situation Room” na pytanie: czy już wiadomo co było przyczyną katastrofy w Smoleńsku – otwarcie wyznał: „moim zdaniem była to kombinacja nadzwyczaj złej pogody, dość prymitywnego lotniska oraz błędu pilota”. Rzadka to sytuacja, gdy Rosjanie – mistrzowie dezinformacji popełniają tak spektakularny błąd. Czy pułkownik Putin tak był pewny swoich nadwiślańskich „przyjaciół”, że ogłosił tezy raportu już w dniu smoleńskiej tragedii, czy może polscy „przyjaciele” tak głęboko wejrzeli w intencje hegemona, że antycypowali dzisiejsze rewelacje? I czy uda się naprawić ten błąd – tylko po to, by Donald Tusk był odtąd postrzegany jak narodowy bohater? - Autor: Aleksander Ścios - http://bezdekretu.blogspot.com/2011/01/ruski-bad.html
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wzywam do polemiki Kopaczową!!!

    WP. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 18

    Każdy lekarz patomorfolog i nie tylko, także i Kopacz wie, że podczas nagłej śmierci, w takich wypadkach jak ten opisany, stres, strach, etc, jak i u samobójców stwierdza się stężenie we krwi...rozwiń całość

    Każdy lekarz patomorfolog i nie tylko, także i Kopacz wie, że podczas nagłej śmierci, w takich wypadkach jak ten opisany, stres, strach, etc, jak i u samobójców stwierdza się stężenie we krwi nawet do jednego promila, a te 0.6 promila to po prostu norma, choć denaci nic przed śmiercią nie pili, badania zawartości żołądka, nerek, etc, się kłaniają. Poświadcza tę tezę także to, że w nerkach? gen. Błasika alkoholu nie stwierdzono. Lecz aby to wiedzieć trzeba skończyć medycynę, biologię, to nie temat dla idiotów, lemingów, oni tego nie przełkną dzięki pustostanowi w swych czaszkach, czyli brakiem mózgu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polacy - Azjaci; Rosjanie - Azjaci

    Terazja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 20

    Jednym słowem SŁOWIANIE - słowiańska dusza, picie, rozśpiewanie, rozedrganie - wszystko w d**** manie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przerażająca jest jednak skala kolaboracji

    WP. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 19

    Przerażająca jest jednak skala kolaboracji – cóż, potwierdza się przysłowie że ryba psuje się od głowy. Słowa o wartościach zastąpionych przez antywartości nabrały przejrzystego znaczenia-...rozwiń całość

    Przerażająca jest jednak skala kolaboracji – cóż, potwierdza się przysłowie że ryba psuje się od głowy. Słowa o wartościach zastąpionych przez antywartości nabrały przejrzystego znaczenia- wierzę, że ten co je wypowiedział zostanie jeszcze doceniony.Profesor Dakowski również – i to nie tylko za Smoleńsk gate, ale także za FOZZ i globalne ocieplenie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pamiętacie państwo tragedię nad Jeziorem Bodeńskim?

    WP. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 29 / 16

    Pamiętacie państwo tragedie nad Jeziorem Bodeńskim? Do tragedii doszło1 lipca 2002 na pograniczu niemiecko-szwajcarskim, gdzie zarządzanie przestrzenią powietrzną należy do strony szwajcarskiej. W...rozwiń całość

    Pamiętacie państwo tragedie nad Jeziorem Bodeńskim? Do tragedii doszło1 lipca 2002 na pograniczu niemiecko-szwajcarskim, gdzie zarządzanie przestrzenią powietrzną należy do strony szwajcarskiej. W oficjalnym raporcie w sprawie katastrofy orzeczono, że spowodowało ją niewłaściwe funkcjonowanie systemu kontroli lotów „Skyguide” i nieodpowiednie przygotowanie załogi rosyjskiego Tu-154 (załoga nie była wystarczająco zaznajomiona z działaniem pokładowego sygnalizatora antykolizyjnego TCAS (Traffic Alert and Collision Avoidance System czyli systemu unikania kolizji w powietrzu). TCAS wykorzystuje dane o odległości i wysokości otrzymane w rezultacie zapytywania innych samolotów. Jest on całkowicie uzależniony od tych odpowiedzi. Dyrektor Baszkirskich Linii Lotniczych winą za zderzenie obarczył kontrolerów lotu.
    Minister transportu Badenii-Wirtembergii Ulrich Mueller ocenił , że winę za tragiczne zderzenie w powietrzu dwóch samolotów nad południowymi Niemcami ponosi załoga Tu-154. Witalij Kałojew w lutym 2004 zasztyletował Nielsena w jego szwajcarskim mieszkaniu na oczach żony i trojga małych dzieci. Kałojew stracił w katastrofie żonę, 10-letniego syna i dwuletnią córkę. Kałojew popełnił morderstwo, ale był ofiarą okoliczności. Wnioskiem powinno być surowsze karanie winnych katastrof, bo wtedy nie będzie impulsów do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę – tłumaczył w mediach Aleksander Borysow (prawosławny pop). Co więcej, tamtejszy sąd uznał, że odpowiedzialność za katastrofę ponosi kierownictwo „Skyguide”, a nie kontrolerzy lotów. Feralnej nocy w centrum kontroli w Zurychu nie działały bowiem główny radar i telefon, bo trwał ich remont. Ponadto Skyguide łamała przepisy międzynarodowe, zatrudniając na wieży kontroli za mało dyspozytorów. Ale zabójca szwajcarskiego kontrolera lotów witany był w Moskwie jak bohater. Rosjanie bohaterskim narodem?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To o was lemingi i polaczki! Oni na takich bezmózgów liczą.

    WP. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 18

    Prof. Mirosław Dakowski: „siała baba MAK”: Gienieralsza ANODINA a lemingi - Jak odróżnić lemingi, ludzi kulturalnych, jołopów, tchórzy, mądrych inaczej?? A jak ich przekonać? Nie wiem....rozwiń całość

    Prof. Mirosław Dakowski: „siała baba MAK”: Gienieralsza ANODINA a lemingi - Jak odróżnić lemingi, ludzi kulturalnych, jołopów, tchórzy, mądrych inaczej?? A jak ich przekonać? Nie wiem. Czasem dzieje się to samo, ale rzadko. Niedawno w Krakowie rozmawialiśmy ze śmietanką kultury, muzyki i bon tonu. Jako weredyk, napomknąłem o zbrodni smoleńskiej, bombie paliwowej i wybijaniu okien we wraku (niszczeniu dowodów). A nasi bliscy: „No, poczekaj, ONI przecież nie ośmielą się NAS oszukiwać. Przecież Anodina opowiedziała, że ona pochodzi z Krakowa”…
    Mirosław Dakowski 11.01.2011.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przypominam, że "18.04.2010 r. oficjalnie poinformowano,

    WP. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 17

    Przypominam, że "18.04.2010 r. oficjalnie poinformowano, że nie zidentyfikowano jeszcze ciał 21 ofiar w tym gen. Błasika. 21.04.2010 r. min. Kopacz uzyskała informację, że zidentyfikowano wszystkie...rozwiń całość

    Przypominam, że "18.04.2010 r. oficjalnie poinformowano, że nie zidentyfikowano jeszcze ciał 21 ofiar w tym gen. Błasika. 21.04.2010 r. min. Kopacz uzyskała informację, że zidentyfikowano wszystkie ofiary dzięki badaniom DNA. 23.04.2010 r. sprowadzono do Polski ostatnie 21 ciał w tym gen. Błasika. No a teraz łgaro ( to do carycy MAK - u Anodiny) kombinuj" Podane fakty wpisują się w to co mówi prof. Karol Śliwka.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo