Wielka wyprzedaż w MPK: sprzedajemy, co możemy

    Wielka wyprzedaż w MPK: sprzedajemy, co możemy

    Katarzyna Fertsch, Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Skąd wziąć brakujące 50 proc., czyli 150 mln zł, na budowę zajezdni na Franowie? – Z wyprzedaży – odpowiada MPK

    Skąd wziąć brakujące 50 proc., czyli 150 mln zł, na budowę zajezdni na Franowie? – Z wyprzedaży – odpowiada MPK ©Sławomir Seidler

    Ważą się losy zajezdni tramwajowej na Franowie. MPK na gwałt poszukuje pieniędzy na jej budowę. I choć władze uspokajają, że zajezdnia powstanie, bo innej opcji nie ma, to problem jest i to całkiem poważny - w kasie miejskiego przewoźnika brakuje ponad 300 mln zł, by tę inwestycję sfinansować.
    Skąd wziąć brakujące 50 proc., czyli 150 mln zł, na budowę zajezdni na Franowie? – Z wyprzedaży – odpowiada MPK

    Skąd wziąć brakujące 50 proc., czyli 150 mln zł, na budowę zajezdni na Franowie? – Z wyprzedaży – odpowiada MPK ©Sławomir Seidler

    - Takiego założenia, że zajezdni nie będzie, raczej nie przyjmuję - uspokaja Mirosław Kruszyński, zastępca prezydenta Poznania. - Z tego, co mi wiadomo, MPK zamierza ogłosić przetarg na wykonawcę robót - dodaje.

    Ale firmie, która go wygra, trzeba zapłacić. I tutaj zaczynają się schody. W takich przypadkach na cud nie ma co liczyć. Kołem ratunkowym może być dofinansowanie z Unii.

    - Chcielibyśmy uzyskać je w maksymalnej kwocie, czyli do 50 proc. kosztów całej inwestycji. To byłoby około 150 mln zł. Gdyby to się udało, byłbym bardzo zadowolony - przyznaje Kruszyński.
    Nawet jeśli ten plan uda się zrealizować, to będzie to i tak tylko połowa sukcesu. Potrzebne są jeszcze pieniądze na wkład własny. MPK chciałoby wziąć kredyt, a z tym jest problem.

    - Chodzi o to, czy MPK mogłoby uzyskać zabezpieczenie kredytu przez miasto - wyjaśnia Kruszyński i zaraz sam odpowiada na tak postawione pytanie: - Nie może, bo miasto ma wykorzystany limit zadłużenia.

    Dlatego MPK myśli o wielkiej wyprzedaży. Che sprzedać zajezdnię na ulicy Madalińskiego i teren przy ulicy Budziszyńskiej, na którym znajdują się tory odstawcze i pętla.

    - Sprzedaż Madalińskiego przyniesie także korzyści społeczne. Zajezdnia znajduje się w pobliżu domów i od lat mieszkańcy Wildy narzekają na to sąsiedztwo - twierdzi Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK. - Poza tym zajezdnia jest przystosowana do obsługi tylko starych tramwajów, będzie się więc stawała coraz mniej przydatna - dodaje.

    1 »

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A gdzie pieniądze za Gajową ?

    marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 38 / 26

    Co do reszty. Można poczekać jak helmuty i holendry jeszcze się zestarzeją.Wtedy sprzedać jako zabytkowe :-))

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo