Cel wyborów: zasiąść i dalej zasiadać?

    Cel wyborów: zasiąść i dalej zasiadać?

    Leszek Waligóra

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Cel wyborów: zasiąść i dalej zasiadać?
    Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że z naszymi posłami jest znacznie gorzej. Że po wyborze przepadają w hotelu poselskim, ich występy sprowadzają się do ziewającego udziału w głosowaniach. A tu proszę: niespodzianka. Nie jest tak źle. Są tacy, co nie tylko głosują, ale uczestniczą, głos zabierają, wystąpienia czynią, interpelacje składają i lobbują w naszym interesie.
    Cel wyborów: zasiąść i dalej zasiadać?
    Niektórych z nich w ogóle nie widać w ogólnopolskich mediach, ale czy to wina posłów, że nie trafiają w gusta warszawskich dziennikarzy? Zresztą przecież nie po obecności w mediach powinno oceniać się posła, prawda? Niejeden poseł o mediach pamięta, zwłaszcza lokalnych. A pozostali sobie o nich przypominają. Tuż przed wyborami...

    Choć trochę żal, że nasi posłowie nie brylują na salonach, bo siła posła to nie tylko jedna łapka uniesiona w górę i jeden wciśnięty przycisk.
    Znany poseł więcej załatwi dla regionu niż poseł nieznany. No chyba że dla posła "załatwianie" to zbyt niski powód dla zasiadania w Sejmie (żeby było jasne: załatwianie bezinteresowne, dla regionu, nie dla kolegów). Ale skoro tak...
    Skoro tak, to po co nam posłowie obiecują coś w kampanii wyborczej? Po co mówią, że chcą reprezentować naród, skoro reprezentacja do unoszenia łapki się sprowadza? Chodzi o to tylko, by zasiąść i zasiadać? To może tylu posłów nie trzeba? Albo... albo trzeba głosować na tych, co robią coś więcej.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo