Piła: Dziadek-pedofil oskarżony

    Piła: Dziadek-pedofil oskarżony

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    62-letni pilanin Mieczysław Ch. jest oskarżony o molestowanie seksualne swoich trzech wnuczek: najmłodsza z nich ma dopiero 4 lata. Pilska prokuratura, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, skierowała właśnie do sądu przeciwko niemu akt oskarżenia. 62-latek nie przyznaje się do winy, tyle że fakty są przeciwko niemu.
    Podejrzenia, że dziadek zamiast rozpieszczać wnuczki, dobiera się do nich, pojawiły się dwa lata temu. Najstarsza z nich zwierzyła się mamie, że dziadek dotykał ją tam, gdzie nie powinien. Chodzieska prokuratura musiała jednak umorzyć śledztwo z braku dowodów. Mieszkający 30 kilometrów od Piły rodzice dziewczynek na wszelki wypadek zerwali jednak kontakty z mieszkającym w mieście dziadkiem. Z czasem jednak znów zaczęli go odwiedzać. Gdy mieli do załatwienia w mieście jakąś sprawę albo większe zakupy, zostawiali dziewczynki u dziadka, nie dłużej jednak niż na pół godziny.

    Ostatni raz dziewczynki zostały pod opieką dziadka pod koniec maja; ostatni raz, gdyż jeszcze przed wyjazdem matka dziewczynek zauważyła u najmłodszej podejrzane obrażenia w okolicach intymnych. Ojciec 4-latki pojechał z nią do szpitala. Tam potwierdzono ich najgorsze przypuszczenia. Prokuraturę zawiadomili równocześnie ze szpitalem.

    W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że dziewczynki od roku były ofiarą pedofila. 62-latek twierdzi, że jest niewinny i i to on jest ofiarą oszczerstw synowej. Tyle że kobieta nie miała motywacji, żeby go oskarżać, a zeznania dziewczynek uznano za wiarygodne.

    - Jednak to dopiero opinia biegłego seksuologa przypieczętowała dowody, które zebraliśmy w tej sprawie - mówi Maria Wierzejewska-Raczyńska, prokurator rejonowy w Pile. - Ten przepis, który podejrzanych w sprawach o przestępstwa seksualne każe nam poddać ich badaniu przez biegłego seksuologa, sprawdził się w praktyce. Wyszły bowiem na jaw zaburzenia seksualne oskarżonego. Ten jasny punkt w tej brudnej sprawie to zachowanie rodziców, którzy nie chcieli chronić przestępcy. Niestety, jest to kolejna już w tym roku sprawa, w której sprawcą przemocy seksualnej jest członek najbliższej rodziny.

    Proces za zamkniętymi drzwiami będzie się toczył w Sądzie Rejonowym w Pile. 62-latkowi grozi do 12 lat więzienia.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo