Dzieci autystyczne: Żeby je zrozumieć, trzeba wejść w ich...

    Dzieci autystyczne: Żeby je zrozumieć, trzeba wejść w ich świat

    Marta Danielewicz

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Marcin Kempski ma zdiagnozowany autyzm od sześciu lat. By lepiej funkcjonował ma zajęcia z delfinami, jeździ konno i uczestniczy w terapiach z czwor
    1/4
    przejdź do galerii

    Marcin Kempski ma zdiagnozowany autyzm od sześciu lat. By lepiej funkcjonował ma zajęcia z delfinami, jeździ konno i uczestniczy w terapiach z czworonogami ©Mela Muszyńska

    Autyzm to choroba, która nie wybiera, na którą nie ma złotego środka, która pojawia się jakby znikąd i nie jest wyleczalna. Czym właściwie jest autyzm i jak się przejawia? Jak żyją rodziny dotknięte autyzmem? Przedstawiamy historie trzech chłopców: Mateusza, Marcina i Jakuba. Dzięki pracy, rehabilitacji i wsparciu rodzin próbują wejść do naszego świata. Wiele jednak zależy od nas zdrowych. Nie zawsze potrafimy zaakceptować inność
    Często słyszą "ale ma pani niewychowane dziecko", "co za niegrzeczny bachor", albo "nieznośnego ma pani syna". Rodzice dzieci chorych na autyzm są jak profesjonalni sportowcy, kiedy biegną za swoją uciekającą pociechą. Boją się, kiedy ich dzieci zostają same w domu, nawet jeśli jest to tylko przysłowiowe pięć minut.

    Często krzyk i płacz towarzyszy ich bezsennym nocom. Są kierowcami, pielęgniarzami, dietetykami, nauczycielami. Chcą, by w przyszłości ich pociechy miały pracę, dom, przyjaciół. Mają podobne problemy do innych i marzenia podobne do tych najbardziej prozaicznych.

    Co więc czyni ich wyjątkowymi i wyróżnia spośród miliona innych rodziców? Dzieci, które są nietuzinkowe, wyjątkowe i które łączy jedno: autyzm.

    - To całościowe zaburzenie rozwoju. Autyzm dotyka wszystkich sfer funkcjonowania. Wiele dzieci z autyzmem w ogóle nie posługuje się mową. To również zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym, dzieci z autyzmem nie czują emocjonalnych więzi, chęci do zabaw. To także zaburzenia w odbieraniu i przetwarzaniu bodźców płynących ze środowiska - tłumaczy Sandra Napierała, pedagog specjalny z Fundacji Mały Piesek Zuzi.

    Żeby pomóc i zrozumieć autyka trzeba jedną nogą wejść do jego świata...

    W większości dzieci dotknięte autyzmem nie zawierają znajomości, nie przywiązują się emocjonalnie, nie czują zagrożenia płynącego z zewnątrz, nie lubią też zmian. Zamykają się w sobie i swoim świecie.

    Często trudno jest im się odnaleźć w szkolnych realiach, mają problemy w kontaktach z rówieśnikami, lubią uporządkowany system świata. Często są przez rówieśników szykanowani i obrażani. Niska świadomość społeczna sprawia, że są odbierani jako osoby, które są niewychowane.

    Marcin Kempski ma autyzm. Jest otoczony rodziną, ma wsparcie i pomoc. Jest jednym z wielu autyków, których spotkać można w szkole, sklepie, na placu zabaw.

    Po drugiej stronie lustra
    Na słowa "kocham cię" czekała sześć lat. Kiedy usłyszała je od swojego syna, zapisała je od razu w kalendarzu. By miała pewność, że sobie tego nie wymyśliła. Aleksandra Kempska, to mama 9-letniego Marcina, u którego stwierdzono autyzm sześć lat temu. Od tego czasu, dni Aleksandry rozbijają się pomiędzy rehabilitacją, pływalnią, szkołą i logopedą.

    - U Marcina nastąpił szalony regres. Jednego dnia mówił już pełnymi zdaniami, a drugiego przestał w ogóle reagować, bawić się zabawkami, mówić. Od tej pory walczymy, by przywrócić syna do nas - tłumaczy Aleksandra Kempska.

    Marcin ma zajęcia z delfinami, psami. Jeździ konno, jest też basen i jazda na rowerze. Z biegiem czasu rodzina nauczyła się odgadywać jego chęci, pragnienia. Wiedzą już co lubi robić, co go stymuluje. Jak wspomina jego mama, najtrudniejszy okres już minął?

    - Nauczyłam się wielu rzeczy przy moim synu. Wiem, że on nie będzie się na przykład bał wyjść z 10 piętra przez okno, albo zimą na ogród boso. Nie będzie także krzyczał o pomoc w razie wypadku. Ja to już wiem, bo ja jestem jedną nogą w jego świecie - tłumaczy.

    Rodzina Marcina stara się zabierać go wszędzie, pokazywać mu wszystko. Na niemiłe komentarze starają się nie reagować.
    - Kiedyś wydawało mi się, że im więcej będziemy robić tym szybciej Marcin wróci. Ale to tak nie działa. Wiem, że równie ważny jest dla niego, ale i dla mnie, odpoczynek. A inni ludzie nawet nie wiedzą, że Marcin jest autykiem. Czasem słyszę jak komentują "jaki niegrzeczny dzieciak", kiedy krzyczy i płacze w sklepie - tłumaczy Aleksandra Kempska.

    Po drugiej stronie lustra znalazła się również Sylwia Frąckowiak, jej syn, 7- letni Mateusz, ma zdiagnozowany autyzm od dwóch lat. Ma również nadwrażliwość słuchową i dotykową.

    - Wcześniej nic nie wiedziałam na temat autyzmu. Musiałam się wszystkiego sama douczyć. Poziom świadomości, nawet wśród lekarzy i nauczycieli na ten temat wciąż jest bardzo niski - komentuje mama chłopca.

    Mateusz ma zajęcia w terapeutycznym punkcie przedszkolnym. Szkoła była dla niego zbyt stresująca. Teraz mama Mateusza widzi znaczącą poprawę w jego zachowaniu.

    - Synek wypowiada pierwsze słowa, dotychczas unikał innych osób, a teraz zdarza mu się bawić ze swoim młodszym bratem, a nawet wymyślać zabawy udawane, czyli np. w dom - tłumaczy.

    W rehabilitacji Mateusza pomogła metoda behawioralna, której celem jest przede wszystkim nauczenie dziecka, poprzez ciągłe treningi, samodzielnego funkcjonowania w życiu i możliwie łatwego przystosowywania się do zmieniających się warunków otoczenia. Ulubioną zabawką Mateusza są klocki i... lustro.

    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mama z synkiem z 3 letnim autystykiem

      Monika (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Bardzo proszę rodziców dzieci autusystycznych o kontakt celem rozmowy jestem mamą 3 letniego chłopca z Bolesławca i chętnie przyjmę wszelkie wskazówki porozmawiam z góry dziękuję


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Monika

      Monika (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Z tej strony Monika w/w komentarz moj numer tel 691757057

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Skoro pani mama autyzm uważa za dobrą inność, wręcz zaletę to po cholerę walczy z zaletą?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oj tak

      kaka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      jest ciężko, ale dajemy radę :) Oddałabym życie za mojego chłopca !!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MAMA

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Tacy rodzice musza miec sporo sily. POWODZENIA!!!!!!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama