Plaga kradzieży sklepowych przed świętami

    Plaga kradzieży sklepowych przed świętami

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kawa, słodycze, książki, płyty z muzyką lub filmami, kosmetyki, odzież, a nawet drobny sprzęt. Złodzieje przed świętami polują na darmowe prezenty. - 99 procent kradzieży sklepowych to wykroczenia - szacuje Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Takie sprawy kończą się zwykle mandatami.
    Sklepy nie ujawniają, ile tracą przez nieuczciwych klientów

    Sklepy nie ujawniają, ile tracą przez nieuczciwych klientów ©fot.PIOTR KRZYżANOWSKI/POLSKAPRESSE

    - To plaga - twierdzą pracownicy ochrony i przytaczają przykłady. - Pracowałem w sklepie obuwniczym. Tam klienci łup wynosili na własnych nogach - uśmiecha się jeden z nich. - Stare obuwie wkładali do kartonów, a w nowym, z nalepkami na podeszwie, próbowali wyjść.

    - Kiedyś przyłapałam pana, który chciał ukraść kurczaka - mówi Natalia Tumilewicz. - Ukrył go na głowie, pod czapką. Wydało się, bo mięso zaczęło się rozmrażać. Innym razem, dwie kobiety owinęły się tkaniną. Zainteresowaliśmy się nimi, bo po przejściu sklepu stały się grube.

    Zapytaliśmy w sklepach: kto i co kradnie najczęściej? - Nie udzielamy informacji na ten temat, traktując je jako poufne - odpowiedziała Dorota Patejko, dyrektor do spraw komunikacji Auchan Polska. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych sieci.

    Z danych IV Światowego Raportu o Kradzieży w Handlu Detalicznym wynika, że największe straty z powodu kradzieży mają sklepy odzieżowe, z materiałami budowlanymi i do majsterkowania oraz drogerie i apteki samoobsługowe. Najczęściej ginie zaś markowa odzież i niewielkie przedmioty o dość dużej wartości: golarki, perfumy i kremy, gadżety elektroniczne, płyty DVD i gry elektroniczne. Popularnym łupem jest również droga żywność: dania dla niemowląt, świeże mięso wysokiej jakości, kawa oraz alkohol.

    - Dla wielu kradzież jest sposobem na zdobycie dóbr, do których przyzwyczaili się, a na które obecnie nie mogą sobie pozwolić - ocenia Tomasz Skrzypczak, dyrektor generalny polskiego oddziału Checkpoint Systems. Na zlecenie tej firmy tworzone są raporty.

    Kosmetyki i artykuły spożywcze ukradli kilka dni temu w markecie w Kole mieszkańcy Kalisza. W sklepie w Poznaniu przyłapano dziewczyny, które miały w torbach bluzki, bieliznę, biżuterię, a w torebkach - kombinerki do odpinania klipsów zabezpieczających przed kradzieżą. Do komisariatu trafiły też studentki, przyłapane na próbie wyniesienia butów. Dwaj mężczyźni odpowiedzą z kolei za kradzież kosmetyków w sklepie w Zbąszyniu. Natomiast alkohole, batoniki, cukierki, napoje ukradł mieszkaniec Gniezna w porozumieniu z pracownikiem marketu. To tylko niektóre przykłady z ostatnich dni.

    Fantazja złodziei nie zna granic. Panowie upychają towar po kieszeniach, panie udają ciążę, by ukryć łup. Inni wykładają torby foliami aluminiowymi, przekładają produkty do pudełek po tańszych towarach. - Niektórzy wykorzystują dzieci - wskazuje N. Tumilewicz. - Były przypadki, że rodzice kazali dziecku trzymać produkt, a gdy sprawa się wydała, robili niewinną minę i mówili: "a mówiłem, żebyś tego nie brał".

    Ochroniarze mówią wprost: w przypadku drobniejszych kradzieży nie wzywa się policji, tylko nakłania klienta, by zapłacił za towar. Zdarzają się notoryczni przestępcy. Ich zdjęcia wiszą w pomieszczeniach służbowych, a każde ich pojawienie się wzbudza alarm. - Dbają, by nie przekroczyć sumy 250 zł - mówią ochroniarze, więc nie ryzykują więzieniem.

    Złodzieje kradną torby z zakupami

    Ostrożni powinni być klienci wychodzący ze sklepów z zakupami. W podpoznańskim Swarzędzu zaatakowano kobietę, która dźwigała siatkę z zakupami. Napastnik uderzył ją, później wyrwał torbę i uciekł. To samo może przydarzyć się każdemu z nas. Uważać należy na kieszonkowców, którzy mogą pojawiać się w sklepach oraz przy pakowaniu zakupów do samochodu. Wystarczy chwila nieuwagi - złodzieje podbiegają, chwytają torbę i uciekają.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    realista

    rm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 38 / 48

    Ech ci niewierzący! Tylko kilka procent w naszym społeczeństwie a ile problemów z nimi. ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A świstak siedzi i zawija sreberka...

    podatnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 32 / 33

    "Nie udzielamy informacji na ten temat, traktując je jako poufne - odpowiedziała Dorota Patejko, dyrektor do spraw komunikacji Auchan Polska. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych...rozwiń całość

    "Nie udzielamy informacji na ten temat, traktując je jako poufne - odpowiedziała Dorota Patejko, dyrektor do spraw komunikacji Auchan Polska. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych sieci. "

    Taką samą taktykę stosuje się, gdy zapytać o kwoty i sposoby odprowadzenia podatków w Polsce. A "straty" które generują sklepowi złodzieje, są niczym w porównaniu do tego, jak wielkie sieci okradają Nas, podatników, sprytnie wyprowadzając pieniądze za granicę. Może Pani Patejko udzieliłaby odpowiedzi na pytanie, w jakiej kwocie uiszczono podatek należny Polsce, powiedzmy za ostatnie 3 lata? Bo rozumiem, że na ujawnienie mechanizmów jak to "polskie" oddziały są ciągle na minusie liczyć nie można, prawda?zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo