Menu Region

Poznań: Dach Arkadii przecieka dwa miesiące po remoncie

Poznań: Dach Arkadii przecieka dwa miesiące po remoncie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Beata Marcińczyk

1Komentarz Prześlij Drukuj
Jak nie wandale to zima. Pech Arkadii nie opuszcza. Dwa tygodnie temu pojawiło się na budynku nowe graffiti, w sobotę do pomieszczeń polała się woda. Dwa miesiące temu zakończył się remont elewacji tego pięknego budynku stojącego przy ulicy Ratajczaka.
Zostały wyczyszczone ściany, uzupełnione elementy gipsowe, odnowione misy i balustrada balkonu. Co prawda nie wystarczyło pieniędzy za zapowiadaną iluminację świetlną, ale budynek prezentuje się świetnie i bez niej. Nie wstrzymało to jednak bezmyślnego wandala przed namalowaniem swego wyznania miłosnego na ścianie od strony placu Wolności. Napis jest długi, więc wandal musiał mieć sporo czasu na jego wykonanie.
Szkoda, że nie zauważyła go ochrona budynku, nie uchwycił go też monitoring.

Zauważona, i to niemal natychmiast, została jednak woda, która w sobotę zaczęła z dachu przeciekać do pomieszczeń Arkadii.

- Słońce zaczęło topić śnieg. Natychmiast po otrzymaniu sygnału o przecieku wysłaliśmy na miejsce naszych pracowników, by zabezpieczyli to miejsce - mówi Maria Wellenger, rzecznik MPGM.
Okazało się, że niedrożne były odpływy z rynien.

- W przyszłym roku planujemy wzmocnić konstrukcję budynku, stropów i ścian, a także wzmocnienie samych fundamentów - tłumaczy Magdalena Gościńska z Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. - Budynek spełnia obecnie inne funkcje niż przed laty, a my musimy zadbać o to, by był w jak najlepszym stanie.

Niewykluczone, że Arkadia zyska też planowaną wcześniej iluminację świetlną.

Reklama
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Poznań: Dach Arkadii przecieka dwa miesiące po remoncie

+17 / -20

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sg (gość)  •

"Szkoda, że nie zauważyła go ochrona budynku, nie uchwycił go też monitoring" - zrozumiałe, że ochrona mogła być akurat w innym miejscu, ale dlaczego monitoring "nie uchwycił" wandala? Czy ten monitoring w ogóle obejmuje cały budynek Arkadii? A jeśli obejmuje to czy działa jak należy? Zabytkowe centrum powinno być szczególnie chronione przed bazgrołami, a szczególnie tak ważne miejsce jak Plac Wolności. Jak będą wyglądać uroczystości 27 grudnia z pobazgraną elewacją Arkadii? Swoją drogą to nową elewację zniszczono dużo wcześniej - pobazgrano kolumny od strony przystanku tramwajowego. Tak się niestety dzieje w całym centrum - wystarczy spojrzeć jak poniszczone farbą zostały nowo odnowione elewacje w okolicach Starego Rynku (np. ul. Wielka) czy Collegium Minus. Na Starym Rynku natomiast zrewitalizowane ściany kamienic szpecą tandetne kolorowe, plastikowe szyldy pubów, dyskotek i innych lokali. Czy konserwator zabytków na prawdę nie ma nic do powiedzenia?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama