Poznański Disney w światowej rodzinie

    Poznański Disney w światowej rodzinie

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Poznański Disney w światowej rodzinie
    O tym, że Andrzej Maleszka to poznański Walt Disney, mówi się od lat, choć do niedawna głównie z życzliwą pobłażliwością. Wyobraźnia i wyczucie potrzeb dzieci podobne, ale możliwości rozsiania jej po świecie nieporównywalnie mniejsze. Ale teraz...
    Poznański Disney w światowej rodzinie
    Nagroda Emmy sprzed trzech lat uchyliła przed reżyserem wiele drzwi. Kto wie, czy najważniejszymi z nich nie są te, które otworzyły się wraz z rozpoczęciem współpracy z korporacją Disneya. Nie chodzi tu jedynie o domknięcie efektownego porównania czy dodatkowy szyld: firma amerykańskiego geniusza filmu animowanego po okresie stagnacji w latach 90. dziś znów jest gigantem światowej rozrywki, kształtującym gust najmłodszych widzów poprzez filmy kinowe, własne kanały telewizyjne, internet czy gry komputerowe.
    Myszkę Miki zastąpiła Hannah Montana i bohaterowie "Camp Rocka", a klasyczne animacje zyskały trzeci wymiar. Disney wykorzystał też rewolucję komputerowych animacji spod znaku "Shreka".

    Do takiej rodziny wchodzi teraz - i to na własnych warunkach! - poznaniak Maleszka. Przynosi jako wiano kino familijne najwyższej próby, które za sprawą aliansu z Disneyem będą mieli szansę poznać widzowie niemal z całego świata. A ja zaczynam wierzyć, że do sterylnych gabinetów bossów show-biznesu trafiło jakimś cudem kilka drzazg z magicznego drzewa. Bo i tak wytłumaczyć można świetną passę naszego reżysera.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo