Poznań: Donos na komendanta policji

    Poznań: Donos na komendanta policji

    Saga

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zastępca komendanta poznańskiej policji i jego żona, naczelnik wydziału ochrony informacji niejawnych, "załatwili pracę" swojej znajomej - napisano w liście do redakcji. - Osoba, która wygrała nabór ma zerowe doświadczenie, ale jest dobrą znajomą Agaty Jądrzak i to ona załatwiła jej pracę, a komendant Jądrzak wydał osobom dokonującym rekrutacji polecenie dotyczące tego, kto na wygrać - twierdzi autor anonimu.
    Sławomir Jądrzak jest zastępcą komendanta od maja 2010 roku

    Sławomir Jądrzak jest zastępcą komendanta od maja 2010 roku ©kmp Poznań

    Porozmawialiśmy z zatrudnioną od 1 listopada pracownicą wydziału prezydialnego (właśnie jej nazwisko było wymienione w anonimie). Twierdziła, że nie zna prywatnie ani zastępcy komendanta, ani pani naczelnik.

    Inną wersję przedstawił Sławomir Jądrzak, zastępca komendanta miejskiego policji w Poznaniu. - Znam tę kobietę od trzech lat, spotykamy się z nią nie więcej niż 2-3 razy w roku - powiedział w rozmowie z "Głosem". - Nie naciskałem jednak na jej przyjęcie do pracy - dodał, tłumacząc, że ze względu na toczące się postępowanie wyjaśniające więcej powiedzieć nie może. Jego żona, a jednocześnie naczelnik wydziału ochrony informacji niejawnej KMP w Poznaniu, ze względu na to postępowanie w ogóle nie chciała komentować sprawy. Dziwi zatem stwierdzenie Romualda Piecucha z Komendy Wojewódzkiej Policji, że postępowania wyjaśniającego nie będzie, bo nabór przebiegał zgodnie z prawem.

    Autor anonimu twierdzi, że było inaczej, a przyjęta do pracy nie spełniała wymogu 6-miesięcznego doświadczenia zawodowego w administracji publicznej. Kobieta nie chciała z nami rozmawiać o tym, czy i gdzie była zatrudniona wcześniej. Zapytaliśmy więc kadrowców. Andrzej Sznajder, szef wydziału kadr i szkolenia poznańskiej policji, odesłał nas w tej sprawie do komendy wojewódzkiej. Sam brał udział w pracach komisji i - jak mówi - żadnych sugestii co do przyjęcia kobiety nie było.

    - Do rozmowy kwalifikacyjnej i sprawdzenia wiedzy zawodowej zakwalifikowano tych kandydatów, którzy spełnili wymagania formalne - informuje ogólnikowo R. Piecuch. - Po tym etapie komisja rekomendowała osobę, która wyróżniła się kompetencją i merytorycznym przygotowaniem do pracy w wydziale prezydialnym.

    - Poznańska policja to republika kolesiów, a wszystko dzieje się za pieniądze podatników - napisał autor anonimu. List wysłał też do komendy głównej z nadzieją, że choć ta sprawa zostanie prześwietlona.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ale się czepiają

    Jerzy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 16

    ale się czepiacie co wy życia nie znaciei realiów panujących w RP nr 3

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Rząd złupi nas podwójnie. "

    podaj dalej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 17

    " Nowe pomysły, niższe emerytury" wpisz do wyszukiwarki i miłej lektury

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Małżeństwo komendantów

    Kasia W. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 22

    Czy dobrze rozumiem, że pan Komendant jest bezpośrednim przełożonym swojej żony - naczelnika? Czy już samo to nie jest bulwersujące?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo