Przesyłka jedzie na rowerze nawet w ostre mrozy

    Przesyłka jedzie na rowerze nawet w ostre mrozy

    Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Mimo mrozu i zwałów śniegu, Tomasz Zdziebłowski dostarcza paczki na rowerze

    Mimo mrozu i zwałów śniegu, Tomasz Zdziebłowski dostarcza paczki na rowerze ©Sławomir Seidler

    Jeżdżą ubrani "na cebulkę", a jak nie dają już rady pedałować w mrozie, to rowery przypinają do latarni, a sami przesiadają się do komunikacji miejskiej lub samochodów. Kurierzy rowerowi nie mają zimą łatwego życia. Choć z reguły nie rezygnują z jednośladów nawet w silne mrozy, zgodnie podkreślają: Jest ciężko i... dalej robią swoje.
    Mimo mrozu i zwałów śniegu, Tomasz Zdziebłowski dostarcza paczki na rowerze

    Mimo mrozu i zwałów śniegu, Tomasz Zdziebłowski dostarcza paczki na rowerze ©Sławomir Seidler

    Atak zimy ze środy na czwartek prawie sparaliżował Wielkopolskę. Choć z godziny na godzinę sytuacja wracała do normy, dla niektórych pogoda to wciąż spore utrudnienie. Rower przy minus dziesięciu stopniach, to nie najlepszy środek transportu.

    - Nie jest nam do śmiechu, bo praca na świeżym powietrzu w taki mróz, to nic przyjemnego - twierdzi Tomasz Zdziebłowski, kurier rowerowy z firmy InterCity Express. - Śnieg z drogi pługi odsypują na ścieżki rowerowe, więc jak mamy przejechać? Część z nas przesiadła się do samochodów, ale niektórzy po prostu cieplej się ubierają - podkreśla.

    Odzież nie jest tania. Jej koszt to nawet 2-3 tysiące złotych. Większość elementów to rzeczy, które używane są do pieszych wypadów w góry. Na ubranie kuriera rowerowego składa się: bielizna termo-aktywna, buty górskie, kurtka przeciwdeszczowa oddychająca i rękawice narciarskie. Pod kaskiem, obowiązkowo musi się znaleźć czapka.

    Strój można skompletować, dlatego nie stanowi on większego problemu. Gorzej jak w trasie rower nagle odmówi posłuszeństwa. Bo sól i piasek, to przyczyna większości zimowych awarii jednośladów. Najczęściej wysiadają hamulce, a czasem psuje się napęd. Wtedy jedyna alternatywa to komunikacja miejska lub auto.

    - Kłopoty są, ale jak się jeździ wolno i ostrożnie, można sobie poradzić - mówi Zdziebłowski.
    Mroźna i długa zima, to zły czas dla firm kurierskich. Skutkiem są straty spowodowane opóźnieniami w dowożeniu i liczbie przyjmowanych przesyłek. W czwartek największe firmy musiały wprowadzić ograniczenia. Teraz wszystko działa normalnie. Tylko wolniej.

    - Kurierzy na rowerach w taką pogodę ze względów bezpieczeństwa muszą jeździć bardzo powoli - podkreśla Maciej Januchowski, właściciel firmy kurierskiej InterCity Express. - Obecnie udaje nam się rozwozić nieco mniej przesyłek. W czwartek wielu kurierów nawet po mieście rozwoziło paczki samochodami. Choć kilka jednośladów wyjechało w trasę, to mieli spory kłopot. Niektórzy kurierzy zareagowali jednak natychmiast i postanowili przypiąć rowery do stojaków w centrum, a samemu przesiąść się do darmowej komunikacji miejskiej.

    Jak twierdzi Łukasz Szymański, z poznańskiej firmy "Błyskawica", choć zima chwilowo dała się we znaki, obecnie wszystko wróciło do normy. Nie ma kłopotów z przesyłkami, a rowerzyści wrócili na swoje standardowe trasy.

    - Teraz mamy piękną zimową pogodę. Jeśli ona się utrzyma, kłopotów nie będzie - podkreśla Szymański.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo