Sąd: Oskarżony o zabójstwo fryzjerki nie chciał zeznawać

    Sąd: Oskarżony o zabójstwo fryzjerki nie chciał zeznawać

    Alicja Lehmann

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Sąd: Oskarżony o zabójstwo fryzjerki nie chciał zeznawać

    ©P. Jasiczek

    Obrońca Jacka D., oskarżonego o zamordowanie fryzjerki ze Środy Wielkopolskiej, nie zdołała podważyć opinii biegłego neurologa.
    Sąd: Oskarżony o zabójstwo fryzjerki nie chciał zeznawać

    ©P. Jasiczek

    Na środowej rozprawie mecenas Dorota Banasiak próbowała udowodnić, że padaczka, na którą cierpiał w dzieciństwie Jacek D. miała znaczący wpływ na zachowanie oskarżonego w dniu, w którym doszło do morderstwa. Biegły stwierdził, że choroba wpływu nie miała.

    Ponadto Banasiak próbowała udowodnić, że biegły neurolog, nie był kompetentny do wydania opinii, w związku z czym złożyła wniosek o ponowne przebadanie oskarżonego przez innego biegłego, z użyciem specjalistycznej aparatury. Sąd wniosek odrzucił uznając, że brak jest ku temu podstaw oraz, że takie działanie zmierza do przedłużenia postępowania sądowego.

    Na początku rozprawy prokurator dołączył do akt dwa pisma, wydane na nazwisko oskarżonego. Pierwszym była informacja o pozwoleniu na broń wraz z orzeczeniem lekarskim z 2001 roku, drugim: orzeczenie zezwalające na kierowanie pojazdami z 2003 roku. Jeśli Jacek D. cierpiał na padaczkę, to pozwoleń tych nie powinien otrzymać. Postępowanie, dotyczące nowych dowodów, zostanie przeprowadzone na kolejnych rozprawach.

    Na pytania sądu odpowiadała w środę oskarżona o pomoc w morderstwie Magdalena M. Kobieta zeznała, że w dniu morderstwa bała się oskarżonego, co Jacek D. nazwał "wyrafinowaną linią obrony". Sąd chciał również wysłuchać oskarżonego, który w lipcu tego roku na piśmie wyraził chęć złożenia wyjaśnień, ale Jacek D. nie był przygotowany. - Skrupulatnie przygotowuję się do złożenia wyjaśnień, bo nie chciałbym popełnić gafy - mówił z ławy oskarżonych.

    Sąd planuje wysłuchać go na kolejnej rozprawie w styczniu 2011 roku. Wtedy też, na wniosek obrońcy Jacka D., zostanie odtworzony zapis filmowy sekcji zwłok zamordowanej oraz będą przesłuchani biegli, którzy w sekcji uczestniczyli.

    Jacek D. jest oskarżony o to, że w grudniu 2008 roku zamordował swoją żonę Agnieszkę. Pomagać miała mu Magdalena M., a Leon D. - ojciec oskarżonego, utrudniać śledztwo i niszczyć dowody rzeczowe.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo