Menu Region

Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na...

Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na transfuzję krwi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

P. Jęczmionka, A. Kot, K. Lurka

22Komentarze Prześlij Drukuj
Młoda kobieta ze zboru Świadków Jehowy walczy o życie po ataku nożownika. Miała oświadczyć, że nie zgadza się na przetoczenie krwi.
2/8

Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na transfuzję krwi

(© Joanna Żabierek)

  • Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na transfuzję krwi
  • Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na transfuzję krwi
  • Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na transfuzję krwi
  • Ofiara nożownika w stanie krytycznym. Nie zgodziła się na transfuzję krwi
W czwartkowy wieczór 27-letni Michał K. wszedł na nabożeństwo w Sali Królestwa Świadków Jehowy w Poznaniu. Zaatakował i poważnie ranił nożem 22-letnią kobietę. Zadał kilka ciosów w klatkę piersiową. Ofiara przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Choć lecznica nie chce mówić o jej stanie, z naszych informacji wynika, że jest krytyczny i lekarze utrzymują ją w śpiączce farmakologicznej.

Czytaj też: Nożownik na spotkaniu Świadków Jehowy w Poznaniu. Trzy osoby ranne [ZDJĘCIA]

- Stan kobiety od samego początku jest określany jako ciężki. Nic tu się nie zmieniło - mówiła nam wczoraj Magdalena Mazur-Prus, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. O szczegółach dotyczących zdrowia kobiety rozmawiać nie chciała. Odesłała nas do szpitala przy ulicy Lutyckiej.

Ale i tu mało kto chce o sprawie mówić. Dr Adam Mikstacki, ordynator oddziału, odesłał nas do dyrekcji, wskazując, że otrzymał odgórny zakaz informowania mediów o sytuacji pacjentki. Karol Chojnacki, zastępca dyrektora, też nie chciał rozmawiać, znów odsyłając nas do szefa - Jacka Łukomskiego. A ten był wczoraj nieuchwytny. Nie zastaliśmy go w szpitalu, nie odbierał telefonu, nie reagował na wysłane wiadomości SMS.

Nieoficjalnie udało się nam jednak uzyskać informację, że kobieta, gdy trafiła do szpitala, miała przy sobie oświadczenie woli, w którym wskazała, że ze względu na wiarę, nie zgadza się na transfuzję krwi. Potwierdzić to miała rodzina. A przez to lekarze mieli związane ręce.

- Nie ma wątpliwości, że gdyby podczas operacji podano jej krew, szanse na przeżycie byłyby znacznie większe - uważa pielęgniarka związana ze szpitalem na Lutyckiej.

Zobacz też: Nożownik z Poznania usłyszał zarzuty. Jakie? [ZDJĘCIA]

Świadkowie Jehowy, choć nie chcą mówić o tym, czy 22-latka miała oświadczenie woli i wskazują, że to indywidualna decyzja każdego człowieka, jednocześnie przyznają, że ich brak zgody na transfuzję krwi wynika m.in. z Biblii.

« 2 »
Reklama
Reklama
Reklama