Menu Region

Kolarstwo - torowe MŚ w Cali: Katarzyna Pawłowska znów...

Kolarstwo - torowe MŚ w Cali: Katarzyna Pawłowska znów jedyną polską nadzieją na medal

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Radosław Patroniak

Prześlij Drukuj
Kolarstwo - torowe MŚ w Cali: Katarzyna Pawłowska znów jedyną polską nadzieją na medal Kolarstwo - torowe MŚ w Cali: Katarzyna Pawłowska znów jedyną polską nadzieją na medal

Robert Taciak uważa, że wielkim sukcesem dla Katarzyny Pawłowskiej będzie przywiezienie jakiegokolwiek medalu z MŚ (© Fot. Archiwum Jedynki Limaro Kórnik)

Scratch przypomina wyścig na szosie przeniesiony na tor kolarski. Od dwóch lat w tej konkurencji najlepsza na świecie jest Katarzyna Pawłowska.
Dziewięcioro reprezentantów Polski wystąpi w MŚ w kolarstwie torowym, które rozpoczynają się w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego w kolumbijskim Cali. Liderką ekipy jest była zawodniczka Jedynki Limaro Kórnik, Katarzyna Pawłowska.

W 2012 roku pochodząca z wielkopolskich Przygodzic kolarka zdobyła w Melbourne złoty medal MŚ w wyścigu scratch, co było historycznym wydarzeniem. Nigdy wcześniej żadna Polka nie stanęła nawet na podium. Przed rokiem w Mińsku Pawłowska obroniła tytuł. – W Cali wystartuję w scratchu, wyścigu drużynowym na dochodzenie i omnium. Podczas wyścigu w Katarze leżałam w kraksie, ale po zadrapaniach na pośladkach nie ma już śladu – mówiła 25-letnia kolarka.


O medalach Pawłowska wspominać nie chciała. – Postaram się pojechać we wszystkich konkurencjach tak, by nie mieć do siebie pretensji. Bardzo ważne dla mnie będą starty w drużynie i w omnium, które są konkurencjami olimpijskimi – dodała druga zawodniczka ostatniej edycji naszego plebiscytu.

Na welodromie w Cali nie będzie rekordowych wyników. – Nie dość, że nie jest najszybszy na świecie, to ma też dość specyficzne wiraże. Dach podtrzymują filary, ale nie ma ścian, co sprawia, że można poczuć podmuchy wiatru – przyznała Pawłowska.

Według jej byłego trenera, Roberta Taciaka, odsłonięty tor będzie atutem naszej zawodniczki. – Wywodzi się z szosy, więc wiatr ją na pewno z toru nie zdmuchnie. Bardziej obawiam się tego, że będzie pilnowana przez rywalki, a tam gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta. Jeśli nawet trochę gorzej wypadnie w scratchu, to zapewniam, że w omnium będzie podwójnie zmotywowana – tłumaczył Taciak, który wspomniał też, że Cali polscy torowcy wspominają nie najlepiej, bo dwa lata temu w drodze na PŚ zaginęły im rowery i reprezentacja musiała startować na pożyczonych wehikułach. – To tak jakby kierowcy w Formule 1 ktoś podstawił samochód rywala. Skutek byłby opłakany – dodał trener kadry juniorek.

Mężczyźni wystąpią tylko w sprintach. Byłoby inaczej, gdyby w kadrze znalazł się pochodzący z Konina, Wojciech Pszczolarski. – Jest to krzywdząca decyzja, bo miał szansę na pierwszą dziesiątkę w scratchu i wyścigu punktowym – zauważył Taciak. Co ciekawe „Pszczoła” znalazł nawet prywatnego sponsora na wyjazd, czeską firmę wspierającą jego grupę z Prostejova, ale dla prezesa PZKol, Wacława Skarula, nie był to przekonujący argument...

Program finałów MŚ w kolarstwie torowym w Cali (godziny czasu polskiego, relacje w Polsacie Sport Extra):

czwartek (godz. 0.15-3.15): scratch kobiet (Katarzyna Pawłowska), 4 km drużynowo mężczyzn, sprint drużynowy kobiet, sprint drużynowy mężczyzn
piątek (0.30-3.50): 500 m ze startu zatrzymanego kobiet, scratch mężczyzn, 4 km indywidualnie na dochodzenie mężczyzn, keirin mężczyzn, 4 km drużynowo na dochodzenie kobiet (Pawłowska)
sobota (0.30-4.05): 1 km ze startu zatrzymanego mężczyzn, 4 km indywidualnie na dochodzenie kobiet, wyścig punktowy mężczyzn
niedziela (0.30-4.15): wyścig punktowy kobiet, omnium mężczyzn, sprint kobiet, (21.30-0.55): omnium kobiet (Pawłowska), keirin kobiet, madison mężczyzn, sprint mężczyzn

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama