Sport

    Taka moc, że nawet Słonie powaliliśmy... Zobacz zdjęcia

    Taka moc, że nawet Słonie powaliliśmy... Zobacz zdjęcia

    Radosław Patroniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Robert Lewandowski za chwilę minie z piłką bramkarza Daniela Yeoboaha i trafi do siatki. Potem "Lewy'' zrobi to jeszcze raz...
    1/14
    przejdź do galerii

    Robert Lewandowski za chwilę minie z piłką bramkarza Daniela Yeoboaha i trafi do siatki. Potem "Lewy'' zrobi to jeszcze raz... ©Grzegorz Dembiński

    Po ośmiu miesiącach bez wygranej Polacy odzyskali wiarę we własne siły. Ekipa Franciszka Smudy odblokowała się na Stadionie Miejskim w Poznaniu przy komplecie publiczności i w towarzystwie maskotek Euro 2012. Dwie bramki zdobył były snajper Lecha, Robert Lewandowski. Pozostali zawodnicy też wreszcie zagrali na miarę oczekiwań.
    Goście przyjechali do Poznania bez dwóch swoich największych gwiazd, Didiera Drogby i Salomona Kalou. Kibice mogli się martwić, działacze PZPN wręcz przeciwnie... - Drogba przechodził ostatnio malarię i wciąż ma problemy zdrowotne, Kalou natomiast za późno dostał wizę. A może po prostu obu chciał zatrzymać trener Chelsea, Carlo Ancelotti. Byliśmy gotowi na wariant bez Drogby i zastrzegliśmy sobie to w umowie. W efekcie przyjazd ,,Słoni'' będzie nas kosztował mniej niż zakładaliśmy - przyznał szef Sportfive, Andrzej Placzyński.

    Nieobecność graczy Chelsea nie osłabiła znacząco potencjału drużyny z Czarnego Lądu. Nie było w ataku Drogby, był za to stary znajomy poznańskich kibiców, Wilfried Bony, z czeskiej Sparty, która wyeliminowała Lecha z walki o Ligę Mistrzów.

    Biało-czerwoni rozpoczęli jednak bez respektu dla wyżej notowanego przeciwnika. Szarża Kuby Błaszczykowskiego mogła zakończyć się powodzeniem, gdyby nie ofiarna interwencja obrońców WKS. Potem do głosu doszli piłkarze z Afryki. Swoje szanse mieli Gervinho i Cheick Tiote. Wydawało się, że znów możemy być tylko statystami...

    Nastroje odmieniło jedno prostopadłe podanie Adama Matuszczyka. Pomocnik FC Koeln uruchomił Roberta Lewandowskiego, a ten minął bramkarza i trafił do pustej bramki. Euforia na trybunach, tym bardziej, że gola zdobył były lechita. ,,Słonie'' poczuły się podrażnione i zdominowały grę w środku pola. Najbliżej wyrównania były po kiksie Macieja Sadloka. Oblężęnie bramki Fabiańskiego przerwał przechwyt Błaszczykowskiego. Chwilę później pomocnik Borussii Dortmund znalazł się sam na sam z Danielem Yeboahem, ale tym razem strzelcowi zabrakło precyzji. Kiedy wszyscy szykowali się na przerwę goście zdobyli bramkę "do szatni''. Błąd popełnił Grzegorz Wojtkowiak, a katem Polaków okazał się klubowy kolega Ludovica Obraniaka, Gervinho. Trzeba jednak sprawiedliwie oddać, że jedenastka WKS na wyrównanie zasłużyła.

    - Na pewno jesteśmy w stanie strzelić jeszcze jedną bramkę i wygrać. Dużo biegamy, ale to nie zmienia faktu, że na boisku panuje chaos. Może trzeba zmienić ustawienie - zastanawiał się "Lewy''.
    Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście, a konkretnie Tiote, który przestrzelił z 18 m. Polacy zrewanżowali się jednak minimalnie niecelnym strzałem Matuszczyka. Ten sami piłkarz popisał się chwilę później efektowną główką, ale znów nie było to uderzenie w światło bramki.
    1 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    2 Jagiellonia Białystok Live 17 33 10 3 4 30-15
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 17 28 8 4 5 26-16
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    10 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    11 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    12 Arka Gdynia Live 17 20 5 5 7 18-23
    13 Cracovia Live 17 18 4 6 7 26-24
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 17 17 5 2 10 23-31
    16 Górnik Łęczna Live 17 14 3 5 9 17-28