Wolą pić, niż mieć ciepło

    Wolą pić, niż mieć ciepło

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Troje bezdomnych mieszka w starym garażu, obok – w kamienicy, jeszcze jeden

    Troje bezdomnych mieszka w starym garażu, obok – w kamienicy, jeszcze jeden ©Agnieszka Smogulecka

    Wczoraj po godzinie 5 motorniczy tramwaju zobaczył przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu mężczyznę. Był w pozycji siedzącej, nie ruszał się. Motorniczemu wydało się to niepokojące, zaalarmował więc centralę, a ta - służby ratownicze. Okazało się, że mężczyzna wyglądający na bezdomnego w wieku około 50 lat nie żyje. To byłby kolejny w minionych dniach zgon bezdomnego. Czy z wychłodzenia? Nie wiadomo.
    Troje bezdomnych mieszka w starym garażu, obok – w kamienicy, jeszcze jeden

    Troje bezdomnych mieszka w starym garażu, obok – w kamienicy, jeszcze jeden ©Agnieszka Smogulecka

    30 października na Grunwaldzie znaleziono ciało innego bezdomnego. Lekarz nie wykluczył, że przyczyną jego śmierci mogło być wychłodzenie organizmu. W ubiegłym tygodniu na poznańskich Ratajach znaleziono zwłoki ponad 60-letniego obywatela Kazachstanu, od dawna przebywającego wśród poznańskich bezdomnych.

    - Zbliża się zima, więc odwiedzamy mieszkających w altanach, bunkrach, ruderach i zachęcamy ich do przeniesienia się do noclegowni - mówi Małgorzata Trzybińska z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

    - Możemy tylko proponować noclegownie, do niczego nie możemy zmuszać - dodaje Hanna Zbawiona z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. - W koczowiskach żyją najczęściej ludzie, którzy nie chcą przenieść się do noclegowni, bo tam nie wolno spożywać alkoholu. Niektórzy mają zaburzenia psychiczne, są osoby, które świadomie wybrały taki sposób życia. Zwykle to mężczyźni w wieku od ponad 30 do 70 lat.

    - Od czterech lat tak żyję, tutaj, w wagonach, starych kamienicach - mówi jeden z mężczyzn, których odwiedziliśmy w ruderze. Ma 37 lat, a wygląda na ponad 50. Prawie nie może chodzić. Obiecuje, że odwiedzi MOPR . - Nie, nie jestem ranny, nie mam połamanych nóg, może to od alkoholu? - zastanawia się, gdy pytamy o nogi. Czy mu nie zimno? - Tu jest dobrze teraz, nie wieje, nie pada na głowę. Jak przyjdzie mróz, może być gorzej. Ja porządny jestem, ani razu nie siedziałem. Tylko w izbie wytrzeźwień. Ze 25 razy będzie.
    1 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo