Poznań: Kulturalna debata kandydatów na prezydenta. Film

    Poznań: Kulturalna debata kandydatów na prezydenta. Film

    Jacek Sobczyński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Ewa Wójciak z Teatru Ósmego Dnia zaproponowała, by teraz to politycy zaczęli pytać, a artyści odpowiadać

    Ewa Wójciak z Teatru Ósmego Dnia zaproponowała, by teraz to politycy zaczęli pytać, a artyści odpowiadać ©Janusz Romaniszyn

    Najpierw za pomocą tablic i gwoździków układali drabinkę potrzeb poznaniaków. Później wydawali wirtualne pieniądze i wcielali się w różne postacie. Tak wyglądał przebieg sobotniej debaty kulturalnej z udziałem szóstki kandydatów na prezydenta Poznania, która odbyła się w Baraku Kultury. Nad organizacją zdecydowanie najoryginalniejszej debaty podczas całej kampanii czuwał Adam Ziajski z Teatru Strefa Ciszy. Spotkanie poprowadzili Agnieszka Gulczyńska (WTK) i Marcin Kostaszuk ("Głos Wielkopolski").
    Ewa Wójciak z Teatru Ósmego Dnia zaproponowała, by teraz to politycy zaczęli pytać, a artyści odpowiadać

    Ewa Wójciak z Teatru Ósmego Dnia zaproponowała, by teraz to politycy zaczęli pytać, a artyści odpowiadać ©Janusz Romaniszyn

    Pierwszym zadaniem było ułożenie dziesięciu tabliczek z ważnymi dziedzinami życia miasta (m.in. bezpieczeństwo, gospodarka, sport) od najważniejszej do najmniej ważnej. - To zadanie jest nieprzemyślane, wszystkie dziedziny są dla nas tak samo ważne! - zaprotestowali kandydaci. Ale część z nich potrafiła ułożyć własną dziesiątkę. I tak dla Jacka Jaśkowiaka i Dariusza Jacka Bachalskiego najważniejsza jest gospodarka, Tadeusz Dziuba stawia na transport, a priorytet Piotra Quandta to mieszkalnictwo. Ryszard Grobelny i Grzegorz Ganowicz wyłamali się z zabawy i nie ułożyli swoich tabliczek w żadnej kolejności.

    Zobacz film z debaty

    Później kandydaci byli odpytywani z fragmentów własnych programów wyborczych. Jacek Jaśkowiak musiał wytłumaczyć się z pomysłu mniejszych stawek podatkowych dla placówek artystycznych. Czy inni nie zaprotestują, że muszą płacić więcej niż artyści? Jaśkowiak przywołał przykład centrów handlowych, w których nie wszystkie sklepy płacą takie same podatki. O pieniądzach mówił także Piotr Quandt, który odważnie zawyrokował, że kultury w Poznaniu zwyczajnie nie widać.

    - Bilety do teatrów są za drogie, poza tym to nie jest sztuka dla każdego widza - uważa Quandt. Nawet jeśli na niektóre spektakle wejdziemy już za 15 złotych? Dla Piotra Quandta i taka cena jest w przypadku teatrów za wysoka. Z kolei Tadeusz Dziuba pragnie pomóc przebić się osobom utalentowanym. Jako przykład podał "samorodnego gitarzystę".

    Trzecie zadanie i znów o pieniądzach. Tym razem kandydaci mieli wydać wirtualne półtora miliona euro, czyli tyle, ile wynosi nagroda dla gospodarza Europejskiej Stolicy Kultury. Ryszard Grobelny rozdzieliłby te pieniądze na kilka mniejszych inicjatyw, Grzegorz Ganowicz przeznaczyłby je na granty dla organizacji pozarządowych, a Jacek Bachalski na promocję kulturalną miasta. Wszyscy podkreślili, że w porównaniu z kulturalnym budżetem miasta kwota półtora miliona euro nie jest imponująca. To zdenerwowało obecną na sali szefową Teatru Ósmego Dnia Ewę Wójciak, która poprosiła kandydatów o rozwagę. - To równowartość sześcioletniego budżetu Teatru Ósmego Dnia, grającego blisko 60 przedstawień rocznie - mówiła Wójciak.

    O serię trudnych pytań pokusił się muzyk i animator kultury Zbigniew Łowżył. Pytał kandydatów o wiedzę na temat ogólnopolskich programów, takich jak "Orliki Kultury" i "Dom Kultury Plus". Żaden z zapytanych jej nie posiadał. Współtwórca KontenerArtu chciał poznać także nazwiska osób, którzy doradzają kandydatom w sprawach kulturalnych. Przez to dowiedzieliśmy się, że np. Tadeusz Dziuba posiadł wiedzę od aktora Aleksandra Machalicy.

    Elementem rozluźniającym spotkanie była gra, do której kandydatów zaprosił Adam Ziajski. Każdy z szóstki panów wcielił się w inną rolę. Historia zaczyna się tak: zdolny artysta (Bachalski) poszukuje lokum na pracownię. Upatrzył sobie kwaterę na Śródce, która jest jednak własnością prywatną (Quandta). Jak pomóc artyście, a przy okazji zrewitalizować zapomnianą nieco Śródkę? Czy rękę wyciągnie do niego urzędnik - wizjoner (Jaśkowiak), a inwestor (Grobelny) przekona się, że kapitał ludzki bywa ważniejszy od ekonomii? I co do historii wniosą mieszkaniec Śródki (Dziuba) oraz reporter (Ganowicz)? Tu kandydaci musieli wykazać się wyobraźnią i umiejętnością współpracy.

    Czy po raz ostatni?

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Duszniki Wlkp. ORMO działa

    uDusznikowany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 16

    W Poznaniu pełna kultura. W Dusznikach wójt p. Woropaj porozsyłał do sołtysów dyrektywę zakazującą użyczenia świetlicy na cele wyborcze. Niby żyjemy w wolnym kraju...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo