Konin, Turek: Minister Skarbu chce do końca roku sprzedać...

    Konin, Turek: Minister Skarbu chce do końca roku sprzedać kopalnie i elektrownię

    Radosław Grzelak

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Do końca listopada mają zostać sfinalizowane rozmowy na temat sprzedaży akcji KWB Konin i Adamów. Tymczasem związki zawodowe chcą rozmów na temat gwarancji socjalnych. Pracownicy oczekują, że nowy inwestor zagwarantuje im pracę.
    Ministerstwo Skarbu Państwa zapowiada, że proces prywatyzacji obu kopalń węgla brunatnego oraz sprzedaż połowy akcji ZE PAK nastąpi do końca roku. Także przedstawiciele spółki Rafako, czyli potencjalnego inwestora, twierdzą, że negocjacje zakończą się do końca tego miesiąca. Tymczasem przed rozpoczęciem procesu prywatyzacji deklarowano, że po wyłonieniu inwestora, związki zawodowe będą miały miesiąc na uzgodnienie pakietu socjalnego. Dotąd nikt ze związkowcami jeszcze na ten temat nie rozmawiał.

    - Czekamy cierpliwie, mamy to zagwarantowane, więc jestem spokojny, że do rozmów dojdzie. Naszym celem jest uzgodnienie pakietu socjalnego. Zdajemy sobie sprawę, że praca będzie, jeśli będą inwestycje w elektrowniach, bo trudno oczekiwać utrzymania zatrudnienia dla samego zatrudnienia - powiedział Józef Pindras, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w KWB Konin.

    Zaniepokojeni tą sytuacją są również związkowcy z Adamowa. - Wciąż nie wiemy, kto tak naprawdę kupi nasz zakład. Czasu rzeczywiście jest coraz mniej, jeśli mają się spełnić deklaracje ministra - mówią związkowcy z Adamowa.

    Sami górnicy boją się, że prywatyzacja może być okazją do zwolnień. - Będzie z nami jak z hutą aluminium. Z kilku tysięcy pozostało tam tylko kilkuset pracowników - podkreślają górnicy.

    W KWB Konin zatrudnionych jest 3,7 tys. osób, a w KWB Adamów pracuje 1,7 tys. Przy podpisaniu umowy prywatyzacyjnej, nowy inwestor musi zadeklarować zamierzenia inwestycyjne, między innymi chodzi o modernizację Pątnowa I lub budowę nowego bloku energetycznego. Bez inwestycji nie będzie bowiem mowy o utrzymaniu zatrudnienia w kopalniach, dla których PAK jest jedynym odbiorcą węgla.

    Pod znakiem zapytania stoi także sama prywatyzacja, gdyż zaproponowana przez Rafako cena nie jest zbyt satysfakcjonująca dla ministerstwa. Rafako gotowe jest zapłacić za konińskie zakłady miliard złotych. Jan Bury, wiceminister skarbu państwa uważa, że jest to zbyt niska cena i czeka na nową propozycję ze strony raciborskiej spółki. W pierwszym półroczu tego roku zysk Rafako wyniósł ponad 28 mln złotych. Oznacza to, że kopalnię i PAK spółka kupi na kredyt. Może się więc okazać, ze harmonogram prywatyzacji znacznie się przesunie. Jeśli kopalnię i elektrownię przejmie Rafako, to kontrolę nad konińskim kompleksem uzyska Zygmunt Solorz-Żak, właściciel połowy udziałów w PAK-u. Główni udziałowcy Rafako to spółki Zygmunta Solorza-Żaka - Elektrim i Laris Investments.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo