Piknik też chce bilet

    Piknik też chce bilet

    Leszek Waligóra

    Aktualizacja:

    Piknik też chce bilet
    Mówią o nas: "pikniki". Bo nie jesteśmy na każdym meczu. Choć na każdym meczu to ledwo pół stadionu. A drugie pół robią pikniki".
    Piknik też chce bilet
    Ale "piknik" też płaci za bilet. Też dopinguje. Fakt: "piknik" rzadko krzyczy, że "nic się nie stało". Dla niego to jednak "coś się stało". Dlatego akurat większość meczów w polskiej lidze "piknik" ogląda co najwyżej w telewizji. Bo szkoda mu tych kilkudziesięciu złotych na bilet za oglądanie nędznej kopaniny, bo aż tak bardzo z drużyną zżyty nie jest. Ale kiedy ma szansę zobaczyć kopaninę w lepszym wydaniu - to za bilet chętnie płaci.

    Dla kogo grają piłkarze? Dla "prawdziwych kibiców", którzy przyjdą niezależnie od wyniku, czy dla "pikników", którzy przyjdą i zapłacą tylko za zwycięstwa?

    Oczywiste: piłkarze grają dla wszystkich. Biletów - zwłaszcza gdy drużyna gra dobrze - dla wszystkich nie ma. Ale dobrze by było, gdyby kibic po nieudanym polowaniu na bilety nie miał wrażenia, że jest tylko nędznym "piknikiem", który może stać jak bydło w kolejce długiej na kilometr. Ot, wystarczyłby neon z napisem ile biletów zostało. No, chyba że można stadion powiększyć? Żarcik taki...

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Do oilio

    KAZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    Jeżeli nie masz pojęcia o czym piszesz, to może lepiej nie pisz nic...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Chcesz być piknikiem?Twój wybór!

    KAZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Dziwne jest tylko to, że to właśnie pikniki najczęściej narzekają. A to biletów brak, a to krzesełka nie takie, a to dym z papierosa czy grila przeszkadza itd. długo by wymieniać.Chcesz być...rozwiń całość

    Dziwne jest tylko to, że to właśnie pikniki najczęściej narzekają. A to biletów brak, a to krzesełka nie takie, a to dym z papierosa czy grila przeszkadza itd. długo by wymieniać.Chcesz być piknikiem - proszę, wolny kraj. Tylko pamiętaj, musisz znać swoje miejsce w szeregu.Jesteś na końcu łańcuszka. Fanatycy jeżdżacy za Lechem po całym świecie mają szanse kupić bilety jako pierwsi? I dobrze - jakaś nagroda im się należy za tak godne reprezentowanie kraju za granicą. Ty w tym czasie siedziałeś w kapciach przed TV bo "mecz nie zapowiadał się ciekawie".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    felieton dobry ale za łagodny

    oilio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    tu naprawdę walnąć trzeba pięścią w stół. dość masowych sprzedaży dla koników powiązanych z pseudokibolami lecha

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo