Gizałki: Mobbing nauczycielki. Doniosła na wójta do wojewody

    Gizałki: Mobbing nauczycielki. Doniosła na wójta do wojewody

    Jacek Tomczak

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Gizalski wójt Mariusz Piasecki ma znów kłopoty. Tym razem został oskarżony o mobbing przez dyrektorkę szkoły w Tomicach. A rada gminy jej oskarżenia uznała za słuszne.
    Małgorzata Wąsiewicz poskarżyła się w tej sprawie wojewodzie wielkopolskiemu, podając przykłady - jej zdaniem - ewidentnych szykan stosowanych wobec niej przez Mariusza Piaseckiego. Jak twierdzi, jej kłopoty zaczęły w listopadzie 2009 roku, po tym jak przed CBA złożyła jako świadek zeznania w sprawie dotyczącej podejrzenia o korupcję wójta.

    - Szesnastego września podczas narady dyrektorów szkół, żona spytała wójta, dlaczego zmniejszono jej wysokość dodatków. Pan Piasecki odpowiedział, że to skutek jej zeznań przed CBA - twierdzi Jerzy Wąsiewicz, mąż dyrektorki, a zarazem jej pełnomocnik.

    Piasecki ripostuje: - Zeznanie pani Wąsiewicz miało jedynie wpływ na współpracę na linii Piasecki - Wąsiewicz, a nie wójt - dyrektor szkoły.

    Mariusz Piasecki decyzją prokuratora przez trzy miesiące był zawieszony w czynnościach służbowych. Gdy wrócił do pracy, rozpoczął wobec nauczycielki działania o charakterze mobbingowym. Wymienia przypadki stosowania przemocy psychicznej, do jakich doszło na przełomie kwietnia i września 2010 roku. W kwietniu Małgorzata Wąsiewicz wystąpiła do wójta o środki na założenie kostki brukowej wokół szkoły, ale Piasecki polecił ubiegać się jej o pieniądze z rezerwy celowej MEN. W końcu wójt kostkę zabrał, ale kosztami za jej składowanie na terenie zakładu komunalnego obciążył... dyrektorkę szkoły. Dał też jej jeden dzień na rozebranie drewnianego budynku po byłej szkole.

    W maju wójt zwołał zebranie rodziców w sprawie połączenia oddziałów, nie informując o tym Małgorzaty Wąsiewicz, a we wrześniu nałożył na nią obowiązek dodatkowej pracy bez wynagrodzenia (dotyczy nadzoru nad młodzieżą i osobami dorosłymi, którzy korzystali z boiska szkolnego poza godzinami zajęć lekcyjnych). Wzajemne relacje między dyrektorką a wójtem gminy pogorszyły się, gdy nauczycielka pozyskała dla szkoły 15 tysięcy euro od prywatnego darczyńcy z Belgii, które poleciła przelać na konto rady rodziców a nie Urzędu Gminy.

    Wójt zaprzecza, że stosunki między nim a dyrektorką noszą znamiona mobbingu, ale rada gminy uznała skargę nauczycielki za zasadną i musi teraz powiadomić o tym wojewodę. - To nie pierwsza dyrektorka szkoły, która się naraziła wójtowi. Dwie już tu nie pracują, musiały szukać pracy poza gminą - zarzuca Piaseckiemu radny Jan Strzyżykowski.

    Teraz ruch należy do wojewody, ale pełnomocnicy Małgorzaty Wąsiewicz, która jest na zwolnieniu lekarskim, nie wykluczają skierowania sprawy na drogę sądową. Wąsiewicz kieruje szkołą w Tomicach od 1999 roku. Jest nauczycielem dyplomowanym. W styczniu za swoją pracę otrzymała ocenę wyróżniającą. Przypomnijmy, że w 20o9 r. CBA zatrzymało Mariusza Piaseckiego pod zarzutem korupcji i poświadczenia nieprawdy. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął już do sądu w Pleszewie. Wójtowi grozi do 10 lat więzienia.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo