Jubileusz: Nadchodzi gorące Pasión de Buena Vista

    Jubileusz: Nadchodzi gorące Pasión de Buena Vista

    Tadeusz Żarek

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Początki grupy sięgają czasów formacji Buena Vista Social Club

    Początki grupy sięgają czasów formacji Buena Vista Social Club ©fot.archiwum organizatorów

    Kto pamięta muzykę The Buena Vista Social Club, ten doskonale wie, co kryję się pod szyldem Pasión de Buena Vista. Zbieżność słów w nazwach jest tu nieprzypadkowa. Jeśli można mówić o kontynuacji tradycji kubańskiej muzyki - to Pasión de Buena Vista spełnia to zadanie z powodzeniem. Już niebawem Kubańczycy ponownie przybędą do Polski. W Poznaniu zagrają 1 grudnia w Arenie.
    Początki grupy sięgają czasów formacji Buena Vista Social Club

    Początki grupy sięgają czasów formacji Buena Vista Social Club ©fot.archiwum organizatorów

    Apogeum popularności karaibskich rytmów przypadła na lata 40. XX wieku. Ale dopiero pod koniec lat 90. Wim Wenders wpadł na świetny pomysł, by nakręcić o niej film. Opowieść o kilkunastu kubańskich muzykach, mimo statecznego wieku wciąż przygrywających ludziom w zadymionych cygarami klubach i zaangażowanych w nagranie albumu, nazwał go "Buena Vista Social Club". Film wszedł na ekrany w 1999 roku i odniósł spory sukces. Triumfem cieszyła się jego ścieżka dźwiękowa, która wywołała za oceanem i w Europie kolejny wybuch szaleństwa na punkcie karaibskiej muzyki.

    Jak widać, nawiązanie do tradycji pasuje w przypadku Pasión de Buena Vista jak ulał. Gdy zaś spojrzymy na listę płac grupy, okaże się, że większość jej członków miała udział w muzycznym fenomenie unieśmiertelnionym przez Wendersa. I z dumą nazywają siebie kontynuatorami tamtej tradycji.

    Dziś grupa triumfalnie objeżdża świat, występując na renomowanych scenach. I pomyśleć, że początek tego zjawiska zahaczył o przypadek. Producent widowiska Uwe Dannbacher zapłonął miłością do Kuby podczas pracy na filmem Wendersa. Miłość obejmowała głównie piękną Kubankę Yasirę Plazenzię-Rodrigues, która namówiła go do stworzenia grupy. Znaleziono muzyków, stworzono scenariusz koncertów i jeden z najciekawszych zespołów rozpoczął pełną sukcesów działalność. Zresztą, warto to zobaczyć na własne oczy.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo