Poznań: Pożary, których nie było

    Poznań: Pożary, których nie było

    PIL

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Część budzących się nad ranem Poznaniaków zestresowała się już w pierwszych minutach dnia. Wychodząc do pracy zauważyli, że z ich domów unosi się dym.
    W czterech przypadkach strażacy pojechali sprawdzić zgłoszenia. Okazało się, że to nie dym, a para wodna. Oszroniałe przez mróz domy po wyjściu słońca zaczęły się ogrzewać, a zamarznięta woda zaczęła od razu parować. Fizycy zjawisko to nazywają sublimacją, czyli przejściem ze stanu stałego w lotny. Zgłoszeń do straży pożarnej było więcej, lecz w kilkunastu przypadkach starczyła rozmowa z dyspozytorem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo