Nowe pociągi potrzebne na wczoraj

    Nowe pociągi potrzebne na wczoraj

    Mateusz Pilarczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Nowe pociągi potrzebne na wczoraj
    Sukces odtrąbiony. Mamy nowe pociągi! Ale czy na pewno? Do końca przetargu brakuje właściwie tylko podpisu na umowie, lecz po drodze czyha jeszcze zmora wszystkich inwestycji publicznych w Polsce, czyli protesty i odwołania.
    Nowe pociągi potrzebne na wczoraj
    Choć przegrani oficjalnie jeszcze nie znają wyników, to można oficjalnie powiedzieć, że odwołanie będzie. Przecież zwycięską ofertę od drugiego miejsca dzieli tylko 0,21 punktu. Nawet jeśli w papierach wszystko się zgadza, to przecież warto zaprotestować. Może się uda. I na pociągi poczekamy trochę dłużej niż 18 miesięcy.

    A trzeba się spieszyć. Władze województwa już drżą, czym będą wozić Wielkopolan, jeśli w porę nie trafią do nas Elfy lub inne świeżo wylakierowane pociągi, bo na tych, które mamy farba już na rdzy nie chce się trzymać.

    Szkoda tylko, że pociągi musimy "importować" z Bydgoszczy. W Poznaniu mamy przecież Fabrykę Pojazdów Szynowych i Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego. Czemu Pesie się udało, a nasze firmy zostają w tyle? Ale to już temat innej bajki.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo