Poznań: POSiR nie chce badać drgań

    Poznań: POSiR nie chce badać drgań

    Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    POSiR nie zrobi ekspertyzy oddziaływania Stadionu Miejskiego na otoczenie. Bo mimo postanowienia nadzoru budowlanego, szefowie POSiR twierdzą, że to nie powinno być ich zadanie. Dlatego od decyzji PINB zdecydowano się odwołać. A podczas sobotniego meczu Lecha z Zagłębiem mieszkańcy wieżowców znajdujących się przy ulicy Olszynka 1 znów poczuli drgania w swoich mieszkaniach.
    To powtórka po ruszających się kwiatach i serii dziwnych wstrząsów podczas starcia Lecha z FC Salzburg. O dziwnym zachowaniu budynku, tego samego wieczoru poinformowali oni nadzór budowlany. Ten w konsekwencji nakazał zrobienie ekspertyzy, która jednak może się szybko nie pojawić.

    - Co jeśli zrobimy badania i okaże się, że to nie stadion jest przyczyną drgań? Kto za to zapłaci? - pyta Maciej Mielęcki, zastępca dyrektora POSiR. - My nie staramy się uchylać od odpowiedzialności, ale badania powinien przeprowadzić zarządca budynku. Bo może się okazać, że przyczyny są zupełnie nie związane ze stadionem.

    Taka argumentacja nie trafia jednak do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta Poznania. Bo jego zdaniem, do drgań doszło w czasie meczu, co wskazuje, że to stadion jest ich powodem.

    - POSiR ma prawo się odwołać, ale jeśli postanowienie zostanie utrzymane w mocy, to badania będą musiały zostać przeprowadzone - twierdzi Paweł Łukaszewski, szef PINB.

    Zdaniem P. Łukaszewskiego, który kontaktował się w sprawie dziwnych wstrząsów z fachowcami z Politechniki Poznańskiej, zjawiska nie powinno się bagatelizować. Nie ma także mowy, by to zarządca budynku zajął się sprawdzeniem wstrząsów.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rewelacja

    Włodzimierz Nowak, My-Poznaniacy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    W domach z płyty (których trwałość znamy z wcześniejszych doświadczeń i wiemy, że bywa różnie) trzęsą się ściany podczas drugiego kolejnego meczu. A instytucje się przepychają co tu by z tym fantem...rozwiń całość

    W domach z płyty (których trwałość znamy z wcześniejszych doświadczeń i wiemy, że bywa różnie) trzęsą się ściany podczas drugiego kolejnego meczu. A instytucje się przepychają co tu by z tym fantem zrobić aby nie musieć czegoś zrobić. Szanowni Państwo! Tam powinien być podczas najbliższego meczu któryś z zastępców prezydenta miasta, radni i zależnie od właściciela tych 5 bloków także dyrektor ZKZL albo prezes spółdzieni Grunwald. Mam nadzieję, że za 10 dni w Zaduszki podczas meczu z Wisłą będzie już jasna sytuacja. W każdym razie na pewno będę w tych domach w czasie meczu.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo