Nic mi nie zrobicie...

    Nic mi nie zrobicie...

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Nic mi nie zrobicie...
    Czy wczorajsze umorzenie sprawy przeciwko byłemu europosłowi Witoldowi Tomczakowi, któremu zarzucano publiczne znieważenie policjantów, można nazwać klęską? Tak, ale nie jest to wyłącznie ciężka porażka polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jeśli ktokolwiek dotkliwie przegrał, to przede wszystkim... zwykli obywatele. Oto bowiem okazało się, że są oni wprawdzie równi wobec prawa, ale parlamentarzyści, choćby i z poprzednich kadencji, bywają równiejsi.
    Nic mi nie zrobicie...

    Nie mam wątpliwości, że gdyby przeciętny obywatel jechał pod prąd ulicą jednokierunkową, a potem zwymyślał interweniujących policjantów i odjechał im sprzed nosa, zostałby przykładnie ukarany. Tymczasem były europoseł LPR przez dziewięć lat skutecznie omijał sąd albo posługiwał się wnioskami obrony, które blokowały proces aż do przedawnienia sprawy. Witold Tomczak wygrał, ale czy triumfując nad sądowymi procedurami dostrzegł, że pokonał też ludzi, wśród których żyje? Nic mi nie zrobicie - tak po wczorajszej decyzji sądu były europoseł zdaje się mówić w twarz tym, którzy wierzą w zasady państwa prawa.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do FanaTic

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 16

    Nie pij już dziś więcej .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    o tempora! o mores!

    michu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 17

    Kiepskim obyczajem jest gdy osoby sprawujące funkcje publiczne postepują w ten sposób. Nawet złapane za rękę nie mają dość klasy aby stawić twarz problemowi i ponieść konsekwencje swego...rozwiń całość

    Kiepskim obyczajem jest gdy osoby sprawujące funkcje publiczne postepują w ten sposób. Nawet złapane za rękę nie mają dość klasy aby stawić twarz problemowi i ponieść konsekwencje swego zachowania.
    Smuci mnie, że ci obdarzeni zaufaniem społecznym nie mają poczucia odpowiedzialności.
    Dla dobra funkcji które sprawują ich postępowanie powinno być wzorowe.
    Decyzja o zaistnieniu w sferze życia publicznym wiąże się z ograniczeniami życia prywatnego.Osoba taka staje na widoku opinii publicznej i dla dobra urzędu, który sprawuje jej zachowanie powinno być nieskazitelne, ze wszech miar etyczne... a jak wygląda w rzeczywistości każdy z nas widzi dokładnie nawet gdy nie jest uważnym obserwatorem...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co ty bredzisz?

    FanaTic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 34 / 21

    Widukind...... ten kundel europoseł ma wszystko wypisane na twarzy i nie potrzeba do tego świadków

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A skąd Pan wie

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 20

    że jechał pod prąd i zwymyślał ? Był Pan świadkiem ? Rozmawiał Pan z Panem Tomczakiem ? Ciężka porażka to bezkarność zabójcy Przemyka, to celowe niestawianie się Kiszczaka w sądach, to...rozwiń całość

    że jechał pod prąd i zwymyślał ? Był Pan świadkiem ? Rozmawiał Pan z Panem Tomczakiem ? Ciężka porażka to bezkarność zabójcy Przemyka, to celowe niestawianie się Kiszczaka w sądach, to bezkarność Jaruzelskiego , ZOMO, SB , PZPR, Palikota, Bartoszewskiego, Niesiołowskiego, Kutza, Rycha, Mira, Zbycha... . A Pan tu ciężkie duby smalone prawisz ponieważ, być może , jeden kmiotek przygadał innemu kmiotkowi. Poruta , Panie Kmiecik, ciężka poruta. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo