Niszczeje budynek Muzeum Narodowego

    Niszczeje budynek Muzeum Narodowego

    Beata Marcińczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lokatorzy kamienicy przy ulicy Grobla 25 a, która należy do Muzeum Narodowego, są mocno zaniepokojeni jej stanem technicznym. Ich obawy podzielają Miejski Konserwator Zabytków, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego i MPGM. To ostatnie zarządza kamienicą bezumownie i wykonuje tylko naprawy awaryjne. Tymczasem Muzeum twierdzi, że nie robi remontów, bo nie ma pieniędzy.
    Lokatorzy obawiają się, że kamienica po prostu rozpadnie się na dwie części

    Lokatorzy obawiają się, że kamienica po prostu rozpadnie się na dwie części ©Janusz Romaniszyn

    Na ścianie frontowej kamienicy widać szczelinę, która ciągnie się przez piętra. W piwnicy jest już szeroka niemal na dwie pięści. Budynek "rozłamuje się". Identyczna rysa , od podwórza, została niedawno zabezpieczona szklanymi klamrami.

    - Ten dom po prostu niedługo pęknie na pół - niepokoi się Marek Stachowski, który mieszka w kamienicy.

    Ze względów bezpieczeństwa zbito odpadający płatami tynk. - I tak za chwilę odpadną kolejne kawałki - dodaje Stachowski.

    - Z okien na klatce schodowej wypadają też szyby - zauważa inna lokatorka. - Kamienica przez dziesiątki lat nie była remontowana. Wiemy to, bo są osoby, które mieszkają tu od dziecka.
    Lokatorzy opowiadają o szczególnych walorach budynku - jest tu na przykład piękna kuta balustrada schodów, są też oryginalne drzwi.

    Sprawą zainteresował się Miejski Konserwator Zabytków.
    - Kamienica powstała w latach 80. XIX wieku, należała najpierw do Wielkiej Loży Masońskiej, potem do Wolnej Loży Masońskiej - opowiada Joanna Czech z Biura MKZ. - Elewacja ma elementy boniowania plastycznego. Częściowo zachowana jest stolarka okienna i drzwiowa, włącznie z drzwiami wejściowymi. Oryginalna jest klatka schodowa i układ pomieszczeń w mieszkaniach.

    Kamienica nie jest wpisana indywidualnie do rejestru zabytków. W kontekście tej sprawy to akurat zaleta, bo taki wpis wiązałby się z droższym remontem.

    - Płacimy po 1200-1400 złotych czynszu, a tu nic nie jest robione - żali się Marek Stachowski.
    - Właśnie ze względu na te stawki wielu z nas nie płaci czynszu, bo nas nie stać - dodają inni.
    A remontu jak nie było, tak nie ma. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego już półtora roku temu nakazał właścicielowi budynku, czyli Muzeum Narodowemu, jego przeprowadzenie. A konkretnie: wymianę instalacji wodnej i kanalizacyjnej, rur spustowych, pokrycia dachowego, a także uzupełnienie tynków i naprawę stolarki okiennej. Inspektor zaznaczył, że prace muszą być wykonane najpóźniej do 31 grudnia 2010 r.

    Budynkiem zarządza MPGM. W sprawie remontu ma jednak związane ręce. - Zarządzamy kamienicą bezumownie, na podstawie art. 752 kodeksu cywilnego o "prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia" - podkreśla Maria Wellenger, rzecznik prasowy MPGM. - Dwa lata temu wysłaliśmy do Muzeum Narodowego projekt umowy na zarządzanie budynkiem, ale nie została ona podpisana.
    Wellenger dodaje, że wiele rzeczy w budynku zachowanych zostało w tak dobrym stanie tylko i wyłącznie dzięki jego lokatorom. - Proszę spojrzeć na podwórko, z zielenią, piaskownicą - wskazuje.

    Pieniądze z czynszów gromadzone są na koncie kamienicy. MPGM nie ma prawa ich wykorzystać na remont, bo o tym może zdecydować tylko Muzeum Narodowe.

    Aleksandra Sobocińska, rzecznik Muzeum Narodowego, tłumaczy, że przed podjęciem jakichkolwiek kroków w sprawie przyszłości kamienicy, musi dojść do spotkania z MPGM. - Prosiliśmy o spotkanie we wrześniu, ale nikt nam nie odpowiedział. Dopiero podczas spotkania ustalimy zasady współpracy - mówi Sobocińska. I dodaje, że pismo od Inspektora Nadzoru Budowlanego, w którym ten żądał remontu, Muzeum wysłało do MPGM, "gdyż Muzeum nie czerpie zysków z kamienicy".
    Maria Wellenger z MPGM zapewnia, że do spotkania, o które prosi Muzeum, dojdzie wkrótce.

    Lepsza wymiana

    Lokatorzy woleliby, aby budynek przeszedł na własność miasta. Mieliby nadzieję na wykup mieszkań. Muzeum, a właściciwe Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, rozpoczęło z miastem rozmowy na temat przekazania sobie pewnych budynków.
    A. Sobocińska tłumaczy, że istnieje prawdopodobieństwo, iż również kamienica przy Grobli będzie przedmiotem negocjacji. Te na razie utknęły w martwym punkcie.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bez kasy ani rusz

    deweloper_ek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 12

    skoro budynek pęka, to trzeba wezwać inspektora nadzoru, ludzi przenieść do innych mieszkań, a potem nie czekając na scenariusz z Bosej budynek rozebrać - i postawić nowy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SUPER WŁODARZE MIASTA

    Artur (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 11

    Gdzie są Nasi Włodarze Miasta jak Pan Ryszard i Radni PO który dbają o centrum, może jakby któryś radny z PO mógł kupić taka kamienicę za małe pieniądze to by się tym zainteresowali, a jak się nie...rozwiń całość

    Gdzie są Nasi Włodarze Miasta jak Pan Ryszard i Radni PO który dbają o centrum, może jakby któryś radny z PO mógł kupić taka kamienicę za małe pieniądze to by się tym zainteresowali, a jak się nie da to niech się rozpada
    Przebudźmy się Mieszkańcy Poznania ze snu Donalda... cudów nie ma zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo