Poznań: Sąd uznał, że nauczycielkę "zdegradowano" legalnie

    Poznań: Sąd uznał, że nauczycielkę "zdegradowano" legalnie

    BAS

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    - Nie rozumiem, dlaczego przegrałam. Przecież przedstawiłam dosyć precyzyjne wyliczenia, a pan mecenas wnosił o powołanie biegłego, który podałby, ile straciłam wskutek błędnej decyzji urzędniczej - dziwiła się wczoraj Paulina Wiśniewska, nauczycielka, która pozwała kuratorium i miasto Poznań.
    Przegrała, bo w ocenie poznańskiego sądu nie wykazała wysokości szkody. A także nie określiła, jakie jej dobra osobiste doznały uszczerbku i nie napisała, jakich przeprosin oczekuje.

    Nauczycielka domagała się 100 tysięcy złotych odszkodowania i zadośćuczynienia od Urzędu Miasta Poznania i Wielkopolskiego Kuratorium Oświaty za to, że zamiast awansować na stopień nauczyciela mianowanego, została "zdegradowana" do pozycji stażysty. Straciła finansowo, ale nie tylko. Jej opiekunem został młodszy, mniej doświadczony kolega. Co, niestety, nie zawsze spotykało się z życzliwą reakcją środowiska. Gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił niekorzystną dla nauczycielki decyzję, pozwała kuratorium i miasto do sądu.

    - Nie każde uchylenie decyzji świadczy o bezprawności działania - stwierdziła wczoraj sędzia Zofia Lehmann, uzasadniając oddalenie pozwu nauczycielki. Wyrok jest nieprawomocny.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo