Grobelny inną miarą

    Grobelny inną miarą

    Piotr Talaga

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Grobelny inną miarą
    Filip Kaczmarek nie musiał informować secesjonistów, że ewentualny ich start w wyborach z innych list niż PO może się dla nich skończyć wydaleniem z partii.
    Grobelny inną miarą
    Polityk ubiegający się o mandat z innego ugrupowania powinien się liczyć z możliwością usunięcia go z macierzystej partii. PO nie jest pod tym względem wyjątkiem. Nie rozumiem jednak, na czym polegać ma różnica między radnymi, którzy zdecydowali się ubiegać o miejsce w Radzie Miasta a prezydentem Ryszardem Grobelnym. Wszak on także będzie rywalizował z partyjnym kolegą o najwyższy urząd w mieście. Mało tego, wielu jest przekonanych, że będzie rywalizował skutecznie.
    Do lojalności w PO podchodzi się relatywnie. Na wykreślenie zasługiwać mają ci, którzy nie znaleźli się na listach tej partii, a zamierzają kandydować z innego komitetu. Cztery lata temu nikt z PO nie poniósł konsekwencji za wspieranie Grobelnego. W tym gronie był także Grzegorz Ganowicz, obecny... kandydat partii na fotel prezydenta.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo