Konstantynowo: Niecodzienne trofea myśliwych

    Konstantynowo: Niecodzienne trofea myśliwych

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Rogacze z porożami przypominającymi peruki? Rzadko, ale zdarzają się takie. Myśliwi z okolic Poznania ustrzelili takie osobliwości.
    Michał Szymański prezentuje poroże perukarza

    Michał Szymański prezentuje poroże perukarza ©Robert Domżał

    W Nadleśnictwie Konstantynowo przed komisją oceniającą prawidłowość odstrzału rogaczy, czyli samców sarny, stanęło, nie bez obaw, 250 myśliwych. Każdy z nich, gdyby ustrzelił zwierzę rokujące udanym potomstwem, naraziłby się na upomnienie, a nawet odebranie pozwolenia na polowania.

    - Zaostrzyliśmy sankcje wobec myśliwych za niewłaściwą selekcję, czyli wybór osobnika, do którego strzelają. Dlatego odsetek nieprawidłowo odstrzelonych zwierząt jest znikomy - mówi Wacław Stachowiak, przewodniczący zespołu oceny prawidłowości odstrzału przy Nadleśnictwie Konstantynowo.


    Najciekawsze trofea zaprezentowali Michał Szymański z Opalenicy oraz Grzegorz Waliszak ze Skrzynek koło Buku. Obydwaj panowie ustrzelili po sztuce perukarza, czyli samca sarny z rogami pokrytymi sierścią.

    - Ustrzeliłem tego rogacza w maju tego roku. Obserwowałem go już w poprzednich latach. Mimo sześciu lat, ważył zaledwie dwanaście kilogramów - mówi Michał Szymański.

    Scypuła, bo tak nazywa się sierść porastająca rogi, jest efektem braku męskich hormonów. Zdrowy rogacz wytarłby ją o pnie drzew. Strzelając do perukarzy, myśliwi eliminują egzemplarze, które nie mogą mieć potomstwa.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo