Media: Prezes Filip Rdesiński będzie odwołany?

    Media: Prezes Filip Rdesiński będzie odwołany?

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Być może policzone są już dni Filipa Rdesińskiego na stanowisku prezesa poznańskiego Radia Merkury. Walne zgromadzenie spółki skierowało do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wniosek o odwołanie szefa rozgłośni, który kojarzony jest z PiS.
    Media: Prezes Filip Rdesiński będzie odwołany?

    ©S. Seidler

    - Taki wniosek ujrzał światło dzienne - potwierdza prof. Tomasz Naganowski, członek rady nadzorczej rozgłośni wybrany z rekomendacji ministra skarbu, czyli jednoosobowego właściciela Radia Merkury.

    Dokument w piątek był w drodze do KRRiT. Decyzji tego gremium można spodziewać się w ciągu najbliższych dni.

    - Jeśli wniosek wpłynie, to sądzę, że nie będziemy zwlekać z jego rozpatrzeniem - zapewnia Krzysztof Luft, członek KRRiT powołany z rekomendacji prezydenta Bronisława Komorowskiego. - Docierały do nas z różnych źródeł niepokojące sygnały i skargi na działania prezesa Rdesińskiego.

    Jakie? Liczne zastrzeżenia wobec prezesa Rdesińskiego wymienia profesor Naganowski: brak kompetencji do sprawowania funkcji, forsowanie niekorzystnych zmian strukturalnych w rozgłośni, upolitycznienie radia, skłócenie pracowników, podejmowanie decyzji personalnych, które powodują dodatkowe koszty. Zdaniem Naganowskiego, spółka odnotowała straty finansowe, a to wszystko uzasadnia wniosek o odwołanie szefa radia.

    - Nic nie wiem o tym wniosku - dziwi się prezes Rdesiński. - Jeżeli walne zgromadzenie podjęło taką decyzję, to musiało podać przyczynę. A według mnie nie ma podstaw prawnych do odwołania mnie z funkcji - dodaje.

    Z ustawy wynika, że członek zarządu rozgłośni może być odwołany, gdy jest skazany prawomocnym wyrokiem, istnieją okoliczności, które trwale uniemożliwiają mu sprawowanie funkcji albo jeśli działa na szkodę spółki.

    - Domyślam się, że będzie próba powołania się na ten trzeci punkt - mówi prezes Rdesiński. - Problem w tym, że resort skarbu nie ma żadnych dokumentów, które uprawomocniałyby wniosek o moje odwołanie. Jeśli zostanie mi zarzucone działanie na szkodę spółki, będę zmuszony odwołać się do sądu. Bo tylko sąd może ocenić, czy swoimi decyzjami zaszkodziłem Radiu Merkury.
    Tomasz Naganowski uważa, że Filip Rdesiński zostanie odwołany, a jego obowiązki - do czasu wyłonienia nowej rady nadzorczej - będzie sprawował wiceprezes Ryszard Ćwirlej.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lewa noga Naganowskiego

    HARCMISTRZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    A co ten profesorek Naganowski taki narwany. Nic nie ma na prezeza Redesińskiego a szuka kazdego sposobu aby go odwołać. Ten Naganowski podlizuje sie PO. Niech lepiej powie co on takiego dobrego...rozwiń całość

    A co ten profesorek Naganowski taki narwany. Nic nie ma na prezeza Redesińskiego a szuka kazdego sposobu aby go odwołać. Ten Naganowski podlizuje sie PO. Niech lepiej powie co on takiego dobrego zrobił dla radia. Czy to ten sam Naganowski, co był rzecznikiem lewicowego wojewody? Wszystko jasne...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a niech odwołuja prymitywa

    GUI (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    nikomu nie jest potrzebny taki błazen,który ma problem ze stylistycznym skleceniem prostego zdania po polsku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo