Wielkopolska: Jesteśmy zadłużeni po uszy

    Wielkopolska: Jesteśmy zadłużeni po uszy

    Monika Kaczyńska, Współpraca T.Nyczka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wszyscy mamy jakieś zobowiązania. Czynsz, rachunek za prąd, pożyczkę. Ale to nie wszystko. W naszym imieniu zadłuża się też państwo i samorządy. Długi rosną. Ostatnie dwadzieścia lat przeżyliśmy w dużym stopniu na kredyt. I zrobili to nawet ci, których noga nie stanęła w banku.
    Dług państwa polskiego wynosił wczoraj po południu 717 miliardów 197 milionów złotych. Dziś jest już o 150 milionów większy. Oznacza to, że każdy z nas (łącznie z niemowlętami), gdyby chciał spłacić swój udział w długach kraju musiałby wyłożyć 18 tysięcy 872 złote. Na szczęście większa część tej kwoty to dług państwa u obywateli (przede wszystkim w postaci obligacji). Za granicą w końcu zeszłego roku mieliśmy do oddania 210 miliardów złotych, czyli po obecnym kursie około 70 miliardów dolarów.
    To mało optymistyczne, zwłaszcza, że w 1981 roku po konsumpcyjnej erze Gierka Polska była winna zagranicznym instytucjom finansowym około 28 miliardów dolarów. Wtedy też rząd Jaruzelskiego ogłosił niewypłacalność kraju i przestał dług obsługiwać. W 1989 roku do spłacenia były już 42 miliardy dolarów. Przez ostatnie 21 lat wzrosło ono niemal dokładnie o tyle ile był winien Gierek.

    Ale to nie koniec. Zadłużają się także samorządy różnych szczebli. Samorząd wojewódzki Wielkopolski ma dziś około 21 milionów złotych długów. To oznacza, że gdyby mieszkańcy regionu chcieli się na spłatę tej sumy zrzucić wypadłoby po 6,3 zł na głowę. Poznaniacy, gdyby zamierzali regulować długi miasta musieliby dołożyć do tego jeszcze po 1126 zł (bo zadłużenie liczącego niewiele ponad 560 tys. mieszkańców miasta wynosi około 631 milionów złotych). Dużo? Możliwe, ale choć nominalnie długi na przykład Kalisza są prawie pięciokrotnie mniejsze, to aby je spłacić każdy kaliszanin musiałby wyasygnować aż 1560 zł. To i tak połowę mniej niż musiałby zapłacić mieszkaniec Leszna. W tym roku długi miasta wyniosą blisko 200 milionów złotych. Na głowę mieszkańca wypada więc do zapłacenia około 3 100 zł.

    O ile na długi państwa i samorządów wpływ mamy niewielki, o tyle za własne każdy z nas odpowiada sam. Co więcej powinien je spłacać. Ale z tym coraz trudniej. Przeciętny Wielkopolanin ma do spłacenia 18 tysięcy 112 zł zobowiązań. Jakich? Przede wszystkim to kredyty konsumpcyjne, hipoteczne, a także rachunki.

    Na szczęście większość z nich regulujemy terminowo. Ale nie wszyscy. Problemy ze spłacaniem rachunków i rat ma co trzeci mieszkaniec Wielkopolski. Przeterminowane raty i rachunki wynoszą łącznie średnio 4070 zł. Ale, choć do wpisania do rejestru niesolidnych dłużników wystarczy niezapłacone 200 zł, bywa też znacznie więcej. Rekordzista z Wielkopolski, który trafił do Krajowego Rejestru Długów ma do spłacenia ponad 2,5 miliona złotych. Do rekordu krajowego co prawda mu daleko (najbardziej zadłużona osoba w kraju ma zaległych zobowiązań trzykrotnie więcej), ale powodów do radości nie ma. Wbrew przekonaniu o swojej solidności wśród niesolidnych dłużników Wielkopolanie na tej liście zajmują trzecie miejsce po mieszkańcach mazowieckiego i śląskiego.

    Najmłodszy dłużnik wpisany do KRD też pochodzi z Wielkopolski. Ma 17 lat i jest winien ponad 2600 zł. Za co? Za jazdę na gapę. Zresztą i innych mandatów nie płacimy zbyt chętnie. Wydział Finansowy Urzędu Miasta Poznania wciąż czeka na 4 miliony złotych od tych, którym mandaty wystawiła straż miejska. Każdy Wielkopolanin musiałby zapłacić 3,14 zł, żeby spłacić mandaty policyjne wystawione mieszkańcom województwa.

    Około 3 milionów złotych jesteśmy winni urzędom skarbowym z tytułu niezpałaconych podatków.
    I tak grosz do grosza a długi rosną. Gdyby zebrać długi państwa, samorządów oraz zobowiązania prywatne i urządzić ogólnowielkopolskie oddłużanie czteroosobowa rodzina z Poznania musiałaby zapłacić ponad 152 tysiące złotych. Taka sama rodzina z Leszna wyjęłaby z kieszeni o prawie osiem tysięcy więcej.

    Na długi państwa, samorządów i własne przeciętny Wielkopolanin musiałby pracować równo rok.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zadłużeni po uszy

    Marych (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    Wykupienie przez Niemcy nie byłoby tak tragiczne jak wykupienie przez Chiny :). Tak jest w Kanadzie gdzie wykupują zasoby naturalne i agresywnie zasiedlają kraj.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pytanie do Pani Redaktor

    Andrzej Aumiller (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Pani Redaktor, podaje Pani w swoim artykule „Wielkopolska: Jesteśmy zadłużeni po uszy”, który ukazał się w dniu dzisiejszym w Głosie Wielkopolskim, cytuję „Dług państwa polskiego...rozwiń całość

    Pani Redaktor, podaje Pani w swoim artykule „Wielkopolska: Jesteśmy zadłużeni po uszy”, który ukazał się w dniu dzisiejszym w Głosie Wielkopolskim, cytuję „Dług państwa polskiego wynosił wczoraj po południu 717 miliardów 197 milionów złotych. Dziś jest już o 150 milionów większy”.. natomiast w gazecie Metro w dniu wczorajszym była informacja cytuję „Zegar Balcerowicza, który liczy je w centrum stolicy od wtorku (podczas uruchomienia pokazywał 724 mld), wczoraj zaczął niespodziewanie szybciej tykać i doszedł już do 731 mld zł długu!” – dlatego też, mam do Pani Redaktor pytanie, skąd wzięła Pani takie danie skoro na zdjęciu w dzisiejszym artykule w Głosie Wielkopolskim na zegarze jest podana kwota tj. 724 265 575 575 …
    Andrzej Aumiller – uważny czytelnik Głosu Wielkopolskiego
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    brawo solidarność

    Jerzy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    solidarnośc zarejestrujecie bułki z szynką jeść będziecie ha,ha,ha.Jeszcze trochę a druga Grecja u nas murowana i co wówczas.Odpowiedź jest prosta,nasz najlepszy przyjaciel czyli Niemcy wykupią...rozwiń całość

    solidarnośc zarejestrujecie bułki z szynką jeść będziecie ha,ha,ha.Jeszcze trochę a druga Grecja u nas murowana i co wówczas.Odpowiedź jest prosta,nasz najlepszy przyjaciel czyli Niemcy wykupią długi i RP nr chyba 3 lub 4 stanie się ich własnościa w majestacie prawa,bez żadnej interwencji wojskowej.I tak na zawsze z mapy świata zniknie Najjaśniejsza jak ją przewielebni nazywają.Chyba że nastąpi cud a te od czasu do czasu sie zdarzja.Tak że ratuj Panie Boże Najjaśniejsza bo solidarność już nie może.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo