Gwiazdy i proza życia

    Gwiazdy i proza życia

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z dyrektorem Filharmonii Poznańskiej Wojciechem Nentwigiem, o nowym sezonie, rozmawia Marek Zaradniak
    Na inaugurację sezonu zobaczymy Vadima Repina

    Na inaugurację sezonu zobaczymy Vadima Repina ©fot. kasskara / deutsche grammophon


    Vadim Repin, Julian Rachlin, Sarah Chang - to tylko niektóre z gwiazd, jakie zjadą do Poznania w rozpoczynającym się jutro sezonie Filharmonii Poznańskiej. Z jakim wyprzedzeniem trzeba zabiegać o ich przyjazd?

    Kilkuletnim, choć w przypadku różnych artystów różnie to wygląda. Teraz prowadzimy rozmowy z artystami, którzy mają wystąpić w sezonie 2012/2013, zbiegającym się z 65-leciem Filharmonii Poznańskiej. Tak pracuje się na świecie, gdyż wybitni i uznani artyści mają zapięte plany z kilkuletnim wyprzedzeniem, a ponadto dla części z nich jesteśmy jednak nieco tajemniczy. Zawsze pierwszeństwo w ich kalendarzu znajdą propozycje z muzycznych metropolii: Berlina czy Nowego Jorku.

    Jakie warunki stawiają gwiazdy klasyki?

    Na polskim rynku enfant terrible jest Nigel Kennedy. Jego oczekiwania tyczą między innymi tego, co ma, a co nie może być w garderobie, specjalnej ochrony, cateringu, limuzyny i tak dalej… Teraz jednak bardziej niż oczekiwaniami gwiazd martwię się stanem zaplecza, w tym i garderób, w Auli Uniwersyteckiej, które niedawno, podczas trwającego tam remontu budynku, zostały zalane i zniszczone, i myślę, jak zapewnić tam choćby minimum warunków godnych naszych artystów. Taka jest proza życia. A wracając do Vadima Repina - jego menedżerowie zadbali o to, kiedy przyleci i odjedzie, gdzie będzie tutaj mieszkał. Przy zawieraniu takich kontraktów procentują zawsze osobiste kontakty z artystą lub z jego agentami. Z Vadimem spotkałem się kilka razy. Po raz pierwszy, gdy byłem na "Małym" Konkursie Wieniawskiego w 1982 roku w Lublinie, gdzie ten genialny, wtedy 11-letni Vadik, zgarnął główną nagrodę i wszystkie pozaregulaminowe.

    Czym ten sezon różni się od poprzednich?

    Na przykład tym, że będzie nowy cykl, w którym bohaterowie wielkiej literatury będą bohaterami naszych koncertów. Kompozytorzy inspirowali się wielkimi postaciami literackimi jak Romeo i Julia czy Faust. Będzie też więcej niż do tej pory form wokalno-instrumentalnych. Ale oprócz utworów tak znanych jak "Msza koronacyjna" Mozarta, pojawią się i mniej znane, jak Requiem Johna Ruttera, które przygotują Poznańskie Słowiki. Pamiętamy też o rocznicach związanych z Gustawem Mahlerem i Franciszkiem Lisztem. Wykonamy w latach 2010 i 2011 pięć pierwszych symfonii Mahlera oraz Adagio i pieśni. Jeśli chodzi o Liszta, będzie to nie tylko sławny Koncert fortepianowy Es-dur, ale i Symfonia Faustowska. Pamiętamy też o naszych, poznańskich jubilatach. Czeka melomanów seria koncertów z okazji 90. urodzin profesora Stefana Stuligrosza, w tym zaplanowany na 10 października benefis "100 lat plus VAT", podczas którego wspaniali polscy artyści, niekoniecznie kojarzący się z filharmonią, będą składali Jubilatowi artystyczne prezenty. Pamiętamy o 80. rocznicy urodzin Krzysztofa Komedy. W kwietniu przyszłego roku zaprosimy na spotkanie z jego twórczością oraz na film Romana Polańskiego "Nieustraszeni zabójcy wampirów" z muzyką Komedy.

    Jakim zainteresowaniem cieszą się nowe rodzaje karnetów na sezon?

    Wygląda na to, że uczyniliśmy kolejny krok na drodze wiodącej do modelu niemieckiego, gdzie znaczna część sali wyprzedana jest na całe cykle lub wręcz na cały sezon - w formie abonamentów. Specjalnymi naszymi gośćmi ma być młodzież poniżej 30. roku życia, a szczególnie studenci. Aby jeszcze bardziej zachęcić młodych naszymi propozycjami, wprowadziliśmy "Mega-wejściówki na megakoncerty". I to niemal za symboliczną złotówkę, bo kilkadziesiąt koncertów za 100 zł.

    Mamy w Poznaniu nowy stadion, na którym z orkiestrą symfoniczną wystąpił Sting. A kiedy Orkiestra Filharmonii Poznańskiej zagra z wykonawcą z kręgu muzyki pop lub rocka?

    Marzy mi się to od kilku lat, by na przykład połączyć taki występ z niezwykłym meczem. Może uda zorganizować się taki koncert plenerowy na finał sezonu 2010/2011? Dotychczas czterokrotnie świetnie układała się nasza współpraca z włodarzami Poznania przy organizacji cyklu "Gwiazdy nad Maltą" . Może więc i ten pomysł się uda przeprowadzić.

    Dziś rozpoczyna się w Warszawie kolejny Konkurs Chopinowski. Czy laureatów usłyszymy w Poznaniu?

    Obiecuję, że uczynimy wszystko, aby zwycięzca lub któryś z laureatów wystąpił w Filharmonii Poznańskiej tak szybko, jak to będzie możliwe.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo